„Marzę o serii kryminalnej z szaloną prokurator w roli głównej” – wywiad

28 września 2017

Po ukończeniu prawa cieszy się tytułem naukowym tejże dziedziny. W szufladzie schowane ma kilka gotowych książek, co nie przeszkadza w planowaniu kolejnych. Ostatnia wydana pozycja cieszy się sporym zainteresowaniem i dobrymi recenzjami. Tak tak, moi drodzy, pora na wywiad z… Diane Rose ;)

1) Od premiery „Carpe diem” – Twojej debiutanckiej powieści – minęło już pięć miesięcy. Można by rzec: kawał czasu. Jak bardzo zmieniło się Twoje życie przez ten czas, za sprawa książki?

Jesteś pewien, że minęło pięć miesięcy? Nie wierzę, to już? xd Czy coś się zmieniło w moim życiu? Tak, poznałam wiele wspaniałych osób, przeczytałam mnóstwo pozytywnych recenzji i kilka tych negatywnych. Wydanie książki było moim marzeniem, cieszę się, że je zrealizowałam, ale z perspektywy czasu myślę, że wiele rzeczy zrobiłabym inaczej.

2) Co masz na myśli?

Zrobiłabym to spokojniej. Nie zakładałabym też, że pierwsza data premiery jest prawdziwa, jak pamiętasz data premiery „Carpe diem” była przesuwana dwukrotnie. Resztę zachowam dla siebie :)

13490676_1039066756162518_3113843763784282435_o3) Z tego, co pamiętam, jeden z Twoich ulubionych gatunków literackich to kryminał. Skąd pomysł na napisanie powieści, której fabuła zupełnie odbiega od takiej rzeczywistości?

Faktycznie, kocham kryminały. Sama wciąż zadaję sobie to pytanie <śmiech>. To historia wymogła na mnie gatunek. Osobiście jestem zdania, że każdą historię można opowiedzieć na kilka różnych sposobów. W przypadku „Carpe diem” mogłabym zrobić z tego kryminał albo thriller o handlu organami, ale wtedy musiałabym zmienić tytuł książki ;) Chciałam pokazać carpe diem i przedstawić historię Rose i Daniela właśnie w taki sposób. Zresztą to nie będzie moja jedyna powieść obyczajowa. Tak myślę ;)

4) Ale zamierzasz napisać kiedyś kryminał? A może czeka już w szufladzie?

Chciałabym napisać kryminał, ale to nie jest takie proste xd Podziwiam Ciebie, serio ;) Wymarzyłam sobie serię kryminalną z szaloną prokurator w roli głównej i pewnym sympatycznym policjantem, ale nie wyszedł mi z tego kryminał, a powieść obyczajowa z kryminalnym tłem. Można więc powiedzieć, że poniosłam klęskę na tym polu, ale i tak bardzo lubię tę historię :) Zdradzę jednak, że zabieram się za napisanie kryminału. Aktualnie zbieram research, może tym razem się uda?

5) Przyznaj, dużo opowieści przechowujesz – niczym Remigiusz Mróz – w czeluściach swojego komputera, w wirtualnych szufladach, czekając na odpowiedni moment, by je (mam nadzieję) wypuścić w świat?

Podawałam różne informację, ale dobra, Ciebie lubię ;) Specjalnie dla Ciebie zerknęłam do swojej wirtualnej szuflady i tego co się w niej aktualnie dzieje, więc tak:
- skończonych – 5 książek,
- rozpisanych – 6 książek,
- do poprawy z dawnych czasów – 3 książki.

6) Wow! Kiedy Ty masz czas tyle pisać? I jakie gatunki skryłaś w szufladzie?

Mam Ci tak wszystko zdradzać? :) No, ale niech będzie… na pewno powieść obyczajowa z tłem kryminalnym, na pewno powieść obyczajowa bez takiego tła, kryminał, komedia kryminalna i powieść fantastyczna. Jak widać trochę bawię się gatunkami :) A kiedy mam czas to pisać? Mhm…ostatnio właśnie mam mniej czasu, ale wyszarpuję każdą wolną chwilę.

carpe_diem_okladka_przod7) Wróćmy na moment do Twojego debiutu – co Cię w ogóle skłoniło do napisania powieści? Przeczytałaś kilkaset innych i pomyślałaś: „też tak umiem”? Albo: „zrobiłabym to lepiej”? Co sprawiło, że Diana usiadła i zaczęła pisać?

Piszę od gimnazjum, uwielbiam to. Pierwszą powieść napisałam w liceum, miała trochę ponad dwieście tysięcy znaków. Wtedy myślałam, że należy mi się za to medal, ale teraz wiem, że nie była to najlepsza powieść, chociaż zamierzam kiedyś do niej wrócić i napisać ją dobrze. Do „Carpe diem” usiadłam na jednym z nudnych wykładów. Ta historia chodziła za mną od kilku dni, miałam pomysł na bohaterów i na samą fabułę, sprawdziłam kilka rzeczy w Internecie, chciałam spróbować. Nie wiedziałam co mi z tego wyjdzie. Zaczęłam pisać i tak jakoś wyszło. A co do innych Twoich pytań, to czytam różne powieści, czasami dobre, czasami złe. Jestem wobec siebie krytyczna, ale czasami nachodzi mnie takie pytanie: „dlaczego ktoś wydał coś takiego, a moja kolejna powieść jeszcze czeka w szufladzie”. Cóż… mam duże ego ;)

8) Dużo czasu minęło od momentu ukończenia przez Ciebie „Carpe diem” do chwili, gdy powieść znalazła uznanie w oczach wydawcy, a następnie dotarła na półki księgarni?

Trochę czasu minęło. Samą powieść napisałam bardzo szybko, wysłałam ją dwóm recenzentkom, wskazały mi błędy, ale napisały, że mam potencjał. Przepisałam powieść i wysłałam na Literacki Debiut Roku, przegrałam. Poprawiłam ponownie powieść i z pomocą koleżanki wysłałam ją do Videografu, a później zanim dostali ją czytelnicy poprawiłam ją ponownie.

9) Okej, to teraz przyznaj: ile czasu przyjdzie nam jeszcze czekać na premierę Twojej następnej książki? ;)

Nie mam pojęcia czy uda mi się coś jeszcze wydać. Na razie nic mi na ten temat nie wiadomo.

10) Serdecznie dziękuję za poświęcony mnie oraz czytelnikom 3telnika czas ;)

Ja również dziękuję :)

Fot. autorki: Studio Red Room

Related posts:

#pobandzie, czyli o czym warto wiedzieć, chcąc napisać bestseller - trzy pytania do Jakuba Winiarski...
"Gdy byłem dzieckiem, zakochałem się bez pamięci..." - wywiad z Andrzejem Kowalskim
"Kilka zbiegów okoliczności" - wywiad z Michałem Larkiem

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>