„Dwór cierni i róż” – Sarah J. Maas
Książka / 4 czerwca 2019

AGNIESZKA: „Dwór cierni i róż” to książka, o której głośno zawsze i wszędzie. Postanowiłam nie zostawać w tyle i zapoznać się z tą historią. Czy żałuję? W książce poznajemy historię dziewiętnastoletniej Feyre, mieszkającej w dalekiej krainie Prythianu, a w zasadzie to za murem, w małej wiosce. Zajmuje się na co dzień polowaniem, zdobywając pożywienie dla swojej rodziny, podczas gdy jej siostry i ojciec niewiele robią. Pewnego dnia, będąc jak zawsze na polowaniu w lesie, próbuje zabić jelenia, ale zabija też wilka. Okazuje się jednak, że wilk, którego zabiła, nie był zwykłym wilkiem, a tajemnym stworem z rodziny Fae. Fae są magicznymi stworzeniami, mającymi różne moce. Po całym zajściu do domu Feyre wpada potwór, jeden z przedstawicieli rodu Fae, mówiąc, że zabiła jednego z nich, więc musi teraz spłacić dług krwi – krew za krew. Oznajmia jednak, że zamiast ginąć, dziewczyna może także iść z nim i żyć do końca życia w jego domu. Co wybierze Feyra? Czy coś dowiedzie temu, że jest niewinna, czy może jednak pójdzie za tajemniczym stworem Fae, godząc się na bycie uwięzioną? Jeśli znacie historię Pięknej i Bestii to możecie dostrzec tutaj pewne podobieństwa – jest to taki trochę retelling. Tylko, że ta wersja podobała mi…