„Kiedy mały Findus się zgubił” – Sven Nordqvist
Książka / 12 lutego 2020

PRZEMEK: Dawno Stary Pettson i kot Findus nie gościli na naszych łamach z kolejną opowieścią o perypetiach tego szalonego zwierzaka i jego pana. Dlatego dziś przychodzimy do Was z historią, która uchyla rąbka tajemnicy na temat ich wspólnej przeszłości… Jak głosi już sam tytuł książki, tym razem dowiemy się, co robili nasi bohaterowie, „kiedy mały Findus się zgubił”. Wcześniej jednak Pettson wprowadza zarówno czytelników, jak i dorosłego Findusa – który uwielbia słuchać o sobie – w tę historię, informując nas o tym, skąd w ogóle wziął się w jego domu kot. I dlaczego ma na imię właśnie tak, a nie inaczej? ➡ „Kiedy mały Findus się zgubił” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Potem przechodzi do właściwej opowieści, w której możemy usłyszeć o pierwszych dniach, jakie spędzali ze sobą razem. I o tym, jak pewnego dnia Pettson wstał rano, i jak okiem sięgnąć, nigdzie nie dostrzegł kota. Małego, bezbronnego, zapewne wystraszonego… Gdzie się podział Findus? Co się z nim działo? Czy Pettson był w stanie go odnaleźć? To już musicie sprawdzić sami ;) Podobnie, jak w pozostałych książkach o tym duecie, także i w tym przypadku historia pochłonęła nasze dzieci podczas lektury na tyle, że potem niejednokrotnie trzeba było do…

„Goście na Boże Narodzenie” – Sven Nordqvist
Książka / 20 grudnia 2019

PRZEMEK: O kocie Findusie i starym Pettsonie opowiadaliśmy już przy okazji recenzji książki pt. „Tort urodzinowy„. Tym razem przychodzimy do Was ze świąteczną opowieścią o tym szalonym i zabawnym duecie :) Boże Narodzenie tuż tuż. Trzeba tylko zrobić zakupy, przygotować wszystkie potrawy i iść do lasu po choinkę. Ale najpierw – odśnieżyć cały ganek! Kiedy już można się bezpiecznie poruszać wokół domu, Pettson i Findus wybierają się wraz z saniami do lasu, jednak tam czeka ich niemiła przygoda – Pettson doznaje kontuzji, przec co całę święta stają pod znakiem zapytania. ➡ „Goście na Boże Narodzenie” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Z bólem w nodze nie można ani sprawić sobie nowej choinki z lasu, ani wybrać się do sklepu, który jutro będzie zamknięty. Wygląda na to, że to będą najsmutniejsze święta Findusa i Pettsona, którym nie pozostaje nic innego, jak przyrządzić na Wigilię potrawy m.in. z trzymanej w domu marchewki. I wtedy ktoś puka do drzwi… „Goście na Boże Narodzenie” to bardzo ciepła, zaskakująca opowieść, jakiej nie spodziewałem się, sięgając po ten tytuł. To naprawdę wspaniała historia bożonarodzeniowa o dobroci, uprzejmości, życzliwości i tym wszystkim, co w święta najważniejsze :) Gorąco polecamy, może zdążycie jeszcze przeczytać, nim zasiądziecie do wigilijnej…

„Tort urodzinowy” – Sven Nordqvist
Książka / 31 maja 2019

PRZEMEK: Na historię o kocie Findusie i jego właścicielu, Starym Pettsonie trafiliśmy przypadkiem – właściwie to historia trafiła na nas :) Postanowiliśmy sprawdzić zatem, co to za kot, który obchodzi urodziny trzy razy do roku i o co chodzi z tytułowym tortem. Już na wstępie dowiadujemy się, że ów Stary Pettson przez innych mieszkańców uważany był za dziwaka, zwłaszcza z powodu swojego dość nietypowego zachowania, którego byli świadkami. Narrator jednak poddaje owe dziwactwa w wątpliwość, po czym przedstawia nam faktyczną wersję wydarzeń, które przyczyniły się do takiego poglądu. ➡ „Tort urodzinowy” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Urodziny Findusa to doskonała okazja, by zrobić tort naleśnikowy – przysmak solenizanta. Pettson szuka zatem poszczególnych składników i… zaczyna się zamieszanie. Brakuje mąki! To nic, można przecież podskoczyć po nią do sklepu. Tyle, że w tym momencie dochodzi do – że tak pozwole sobie zapożyczyć tytuł innej książki, innego autora, z innego wydawnictwa – serii niefortunnych zdarzeń. Jakich? Sprawdźcie sami! Nas rozbawiły one na tyle, że Zosia niekiedy trzy razy dziennie prosiła o lekturę historii o torcie urodzinowym dla Findusa, a nadużywane przez niego słówko „Dalibóg!” nie tylko ją bawiło, ale i zachęcało do stosowania go w codziennym życiu, komentując różne mniej lub…

„Dinozaury przed zmrokiem” – Mary Pope Osborne
Książka / 8 maja 2018

PRZEMEK: Prawdę powiedziawszy, mało brakowało, a cykl „Magiczny domek na drzewie” zaczęlibyśmy czytać w niewłaściwej kolejności. Szczęśliwie zostaliśmy jeszcze przed lekturą naprowadzeni na właściwe tory. Kiedy okazało się, że pierwszy tom opowiada o dinozaurach, byłem już przekonany, że przepadniemy na dobre, biorąc pod uwagę obecną fascynację Zosi tymi stworzeniami… ➡ „Dinozaury przed zmrokiem” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Ania i Jacek to dość zgrane rodzeństwo. Podczas jednej z wypraw do lasu nieopodal ich domu odnajdują tytułowy domek na drzewie. Zaintrygowani wchodzą do środka, tym samym znajdując mnóstwo książek. Jackowi najbardziej przypada do gustu ta o dinozaurach – pokazuje siostrze jedną z ilustracji i rozmarza się, że chętnie zobaczyłby dinozaury na własne oczy. Żadne z dzieci nie spodziewa się tego, że domek jest magiczny i spełni to życzenie… Wow! Muszę przyznać, ze choć książka – według oznaczenia na okładce – kierowana jest to dzieci w wieku 6-9 lat, przypadła do gustu i bardzo spodobała się zarówno mnie, jak i naszej ponad trzyletniej Zosi. Czytaliśmy ją dwa dni – nie tylko przed snem, ale i w wolnych chwilach, ciekawi co dalej się wydarzy u Ani i Jacka. ➡ „Dinozaury przed zmrokiem” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Duża czcionka, ładne ilustracje…

„Siri i pies sąsiada” – Tiina Nopola, Mervi Lindman
Książka / 8 września 2016

BASIA: Siri to mała dziewczynka, mieszkająca z rodzicami w bloku, mająca za sąsiada pana Pilvinena, który posiada małego pieska Onniniego. Pewnego dnia sąsiad musi odwiedzić ciocię, żeby pomóc jej ściągnąć Ilmariego z szafy i pyta, czy Siri zechciałaby się zaopiekować jego pieskiem następnego dnia, kiedy on pojedzie do cioci. Podekscytowana dziewczynka zgadza się i od razu wybiega na plac, dzieląc się tą informacją z kolegami, którzy pytają czy mogą ją odwiedzić i zobaczyć zwierzątko.

„Zamieć śnieżna i woń migdałów” – Camilla Läckberg
Książka / 4 kwietnia 2016

Leżący jaaaaaakiś czas temu za oknem śnieg zachęcił mnie do sięgnięcia po tę krótką nowelę z Martinem Molinem – jednym z policjantów z Tanumshede, znanym z pozostałych książek Camilli Läckberg. I wiecie co? Cudownie było choć na chwilę wrócić do Szwecji ;)