„Nietykalny” – Marek Stelar
Książka / 3 czerwca 2019

PRZEMEK: Muszę przyznać już na samym wstępie, że innych powieści autora nie czytałem. Nie odniosę się do książki jako tomu wieńczącego „Nie”-trylogię, nie powiem Wam o tym, czy główny bohater znalazł to, czego szukał od początku, a może wręcz przeciwnie: zgubił się bardziej, niż moglibyśmy dwa tomy wcześniej przypuszczać. Nic z tych rzeczy. Za namową Wydawnictwa Filia do „Nietykalnego” usiadłem jak do pojedynczej powieści i jako taką ją opisuję. W Szczecinie zaczyna grasować seryjny morderca. Każdą z ofiar na swój sposób „podpisuje”, zostawia też funkcjonariuszom policji liściki. Podpisuje się w nich jako „Nietykalny”, sugerując poniekąd, że stoi ponad prawem i nic mu nie zrobią. Wyzwanie zostaje rzecz jasna podjęte i wtedy właśnie, za namową komendanta wojewódzkiego, do akcji wkracza Dariusz Suder. Emerytowany policjant zostaje dokoptowany do nieformalnej grupy, mającej za zadanie rozgryźć, kim jest „Nietykalny”. Ów zaś obiera sobie na cel Sudera i najbliższe mu osoby, rozpoczynając niebezpieczną grę z doradzającym policji mężczyzną. Kto z niej wyjdzie zwycięsko? Sprawdźcie! Marek Stelar w „Nietykalnym” już na pierwszych stronach wrzuca czytelnika w wir wydarzeń, nie tylko „prezentując” mu niełatwe śledztwo, a zarazem wysyłając do jego rozwiązania mężczyznę o równie skomplikowanym charakterze i burzliwej przeszłości. To zaś sprawia, że cały czas jesteśmy trzymani…