„Wróć do Triory” – Jolanta Kosowska
Książka / 19 września 2018

PRZEMEK: Kolejna książka Jolanty Kosowskiej i kolejny raz dokładnie ta sama sytuacja: początek powieści nie wciąga mnie szczególnie, ale czytam dalej i… przepadam na dobre. Jak to się dzieje? Nie wiem, ale po raz kolejny wyczekanie było najlepszym możliwym wyborem. ➡ „Wróć do Triory” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Marcin Morawski, były nauczyciel historii w jednym z ogólniaków, przyjmuje ofertę pracy w charakterze prywatnego korepetytora dla Filipa – niegdyś ambitnego chłopaka i utalentowanego potencjalnego pianisty, którego życie zostało zburzone przez przygodę z narkotykami. Teraz, po terapii, chłopak chce zdać maturę i potrzebuje nauczyciela. Nieoczekiwanie jednak za pośrednictwem Filipa Marcin poznaje Jakuba Janickiego, innego muzyka, walczącego o zdrowie z powodu choroby nowotworowej. Wkrótce okazuje się, że obu mężczyzn łączy też postać pewnej dziewczyny, która.z niewyjaśnionych przyczyn postanowiła wyjechać w Alpy Liguryjskie, do małej miejscowości Triora… W tej powieści przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są ze sobą powiązane w sposób.. jakby go ująć… magiczny. Co więcej – nie ma tu chyba wątku, który nie łączyłby się z pozostałymi. Próbujący pomóc Filipowi i Jakubowi Marcin równocześnie musi stawić czoła własnej przeszłości, nawet jeśli zajmuje się zgłębianiem średniowiecznej historii miasteczka. ➡ „Wróć do Triory” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Brzmi dziwnie? Jest intrygująco…

„Pensjonat Pod Świerkiem” – Antologia
Książka / 17 października 2017

PRZEMEK: Zdarza mi się sięgać po antologię opowiadań, i jakoś za każdym razem powód jest zgoła odmienny. A to jestem ciekaw, jak zaprezentowane zostało moje miasto, a to tymczasowo interesują mnie krótkie formy kryminalne, bo mierzę się z własną. Tym razem byłem bardzo zaintrygowany, jak różni autorzy poradzili sobie ze świątecznym klimatem – zwłaszcza, że z autorów opowiadań znana mi jest jedynie Magdalena Knedler, jestem ponadto po lekturze trzech książek Jolanty Kosowskiej, jednej Daniela Koziarskiego oraz ciekawi mnie pióro Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. ➡ „Pensjonat Pod Świerkiem” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Czternaście opowiadań, które znajdują się w antologii, łączy przede wszystkim tytułowy pensjonat. To właśnie w to miejsce, w mniej lub bardziej świadomy i celowy sposób, trafiają poszczególni bohaterowie. To właśnie tam spędza okres przed świętami Bożego Narodzenia, zapewniając i sobie i innym niezapomnianych przeżyć. Podobno „co kraj, to obyczaj” – w tym przypadku zdecydowanie „co autor, to inny styl”. Znajdziemy opowiadania pełne humoru, miłości i magicznej atmosfery świąt, przeczytamy takie, które skłonią nas do refleksji, a także natrafimy na teksty, po których lekturze nie będziemy w stanie dokonać jakiegokolwiek komentarza… każdy autor wprowadza zupełnie inne wartości, zupełnie inaczej buduje napięcie w opowiadanej historii, a mimo to… Mimo to książkę…

„Drugie dno” – Jolanta Kosowska
Książka / 2 września 2017

PRZEMEK: Kiedy dowiedziałem się, że powstała kontynuacja „W labiryncie obłędu” – książki, którą miałem przyjemność dla Was recenzować, a tak miedzy nami, przeczytać w trzy godziny na porodówce – było dla mnie więcej niż pewne, że sięgnę po „Drugie dno” (jakkolwiek to brzmi) ;)

„W labiryncie obłędu” – Jolanta Kosowska
Książka / 21 lutego 2017

PRZEMEK: Jakiś czas temu opisywałem „Niepamięć” autorstwa Jolanty Kosowskiej i generalnie coś takiego jest w powieściach tej pisarki, że zaczynam je czytać baaardzo topornie, cytując wręcz Tuwima: „najpierw powoli, jak żółw, ociężale”, by dopiero po paru rozdziałach mój wzrok „biegu przyspiesza i gna coraz prędzej” ;) Co tym razem zafundowała czytelnikom ta autorka? Podróż w świat obłędu, niekoniecznie związanego z rozdwojeniem jaźni.

„Niepamięć” – Jolanta Kosowska
Książka / 2 lutego 2017

PRZEMEK: Zastanawialiście się kiedyś, ja to by było stracić pamięć? Obudzić się nagle w obcym dla siebie miejscu, wśród nieznanych jakby sobie osób? Komu moglibyście zaufać, a komu nie? W jaki sposób odkryć, kim tak naprawdę jesteście? Trudno to sobie wyobrazić, bez względu na to, czy ta hipotetyczna sytuacja dotknęłaby bezpośrednio nas, czy naszych bliskich.