„Sekta” – Michael Katz Krefeld

14 listopada 2016

Sekta - okladka.inddPRZEMEK:

Jeszcze w październiku, tuż przed Targami Książki w Krakowie udało mi się przedpremierowo zdobyć i przeczytać trzeci już tom serii kryminalnej z prywatnym detektywem Thomasem „Ravnem” Ravnsholdtem. Z jednej strony byłem już dłuuuuugo ciekaw, co u Ravna, z drugiej – chciałem przed spotkaniem z autorem być na bieżąco, by zamienić z nim parę słów także o najnowszej powieści.

W życiu prywatnym Ravna dochodzi do przełomowego momentu – wreszcie pojawia się szansa zdobycia konkretnych informacji na temat śmierci jego ukochanej. To nie tylko dodaje Thomasowi kolejnych sił, ale i wprowadza lekki niepokój. Równocześnie Ravn otrzymuje propozycję z gatunku tych nie-do-odrzucenia: za konkretną sumkę pieniędzy ma odnaleźć Jakoba Mesmera – marnotrawnego syna pewnego milionera. Mężczyznę, który zamiast prowadzić wraz z ojcem świetnie prosperujące przedsiębiorstwo postanowił zostać duchownym zielonoświątkowców, a następnie założyć własny kościół. No, niektórzy twierdzą, że to raczej tytułowa sekta. Pewne jest jedno: Mesmer junior gdzieś „zaginął w akcji” i trzeba go koniecznie odnaleźć…

Ravn podejmując się tegoż zadania nie ma pojęcia, przez co będzie musiał przejść, by zaspokoić wymagania swojego klienta. Zwłaszcza, gdy wychodzi na jaw, że stawka jest większa, niż sądził. Być może nawet większa niż życie …

Powiedziałem to osobiście Michaelowi Katz Krefeldowi, powiem i Wam: to zdecydowanie najmroczniejsza cześć serii. I po prawdzie widać to już po samej okładce, nieco odbiegającej kolorystycznie od swoich „żywych” poprzedniczek. Zapomnijcie o czerwieni czy pomarańczy, tym razem jest ciemno, zimno, mgliście… a i fabuła nie należy do najradośniejszych. Sprawa, w której zagłębia się Ravn, jest co najmniej niebezpieczna i zdecydowanie trudna.

Duński „kryminalista” tym razem w swojej powieści podejmuje temat fanatyzmu religijnego i interpretacji ideologii, ale również zahacza o tematykę relacji rodzinnych, szantaży, zgrabnie miesza przeszłość z teraźniejszością, stawiając nad ewentualną przyszłością olbrzymi znak zapytania. Tym samym Ravnowi nie pozostaje nic innego, jak tylko to, co chyba umie najlepiej: jechać po bandzie…

Jeśli lektura „Wykolejonego” i „Zaginionego” już za Wami, koniecznie sięgnijcie po „Sektę”. W innym przypadku obowiązkowo wręcz nadróbcie zaległości i odkryjcie te duńskie kryminały. Zapewniam, że będzie to niesamowite odkrycie – a potem wraz ze mną poczekacie na czwarty tom, który wkrótce będzie mieć premierę w Danii ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Literackiemu.

Autor książki: Michael Katz Krefeld
Tytuł książki: Sekta
Tytuł oryginalny: Sekten
Język oryginalny: duński
Tłumacz: Elżbieta Frątczak-Nowotny
Liczba stron: 364
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

"Ostatnia czerwona śmierć" - Paul Johnston
"Kocham Pana, Panie Tygrysie" - Przemysław Wechterowicz
"Kobieta dość doskonała" - Sylwia Kubryńska

One Comment

  • Miłka Kołakowska 14 listopada 2016 at 20:46

    Czytałam jedynie „Wykolejonego” i przyznaję, że styl autora naprawdę przypadł mi do gustu. Zanim przeczytam najnowszą „Sektę” muszę zatem sięgnąć jeszcze po drugi tom. Autora na Targach widziałam, lecz nie podchodziłam ze względu na okrojony czas. Liczę, że jeszcze odwiedzi kiedyś Polskę :) Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>