„Pod podłogą” – Michał Pstrucha

23 marca 2016

PSTRUCHA Michał_Pod podłogą FRONT.inddPo udanym spotkaniu z „Morderstwem i całą resztą” autorstwa Marty Reich, za namową wydawnictwa Oficynka postanowiłem zapoznać się z kolejną debiutancką powieścią. Tym razem padło na thriller psychologiczny „Pod podłogą”, który z okładkowego opisu przypomniał mi nieco bardzo dobrą powieść „Zanim zasnę” S.J. Watsona (z nota bene nie najlepszą ekranizacją). Okazało się jednak wkrótce, że – mimo obiegowych studenckich opinii – zasypianie i podłoga niekoniecznie idą ze sobą w parze ;)

Nasz główny bohater, Łukasz, niewiele pamięta ze swoich pierwszych 17 lat życia. Obecnie egzystuje w zaniedbanym domu na jednej z łódzkich ulic, stroniąc od sąsiadów, którzy wręcz przeciwnie – niczym banda zboczeńców próbują wedrzeć się w jego życie, podglądając i obserwując go niemal całodobowo. Mimo to chłopak stara się jednak godnie żyć – chodzi do pracy, ma znajomą, jakieś zainteresowania…

Mozolnie budowany spokój runie jednak niczym domek z kart, kiedy nieoczekiwanie na podjeździe przed domem Łukasza ktoś zostawia zaparkowany samochód. Ściślej: ktoś ścigany przez policję, będący sprawcą zabójstwa kilku osób. Na głowę chłopaka zwala się policja, na domiar złego zaczynają się dziać dziwne rzeczy i ginąć przypadkowe osoby. Łukasz – chcąc lub nie – musi stawić czoło rzeczywistości, a zarazem rozliczyć się z nieznaną sobie przeszłością. Nie wie jednak, ile przyjdzie mu za to zapłacić…

Michał Pstrucha postawił sobie poprzeczkę dość wysoko. Bo oto mamy bohatera, który niewiele o sobie wie, morderstwo, które wydaje się być nijak nie powiązane z Łukaszem, a na dodatek jest ta tytułowa podłoga – a raczej to, co pod nią. Tylko co ma piernik do wiatraka? Im głębiej wnikamy w fabułę, im bardziej gmatwa się literacka rzeczywistość, tym jaśniejszy z biegiem czasu staje się nasz obraz wydarzeń. No, z tym jaśniejszym, to też nie do końca, bo – jak na thriller przystało – cała historia ma dość mroczne barwy…

Warto jednak, mimo mroku, zajrzeć razem z Michałem Pstruchą i jego bohaterami pod podłogę. Kto wie, co za licho się tam czai… A co do poprzeczki – może i wysoko podniesiona, ale skok zaliczony do udanych. „Pod podłogą” to naprawdę dobry thriller, w którym nawet rozwiązanie nie przynosi wyczekiwanego spokoju. Cały czas jesteśmy „pod napięciem”, próbując wysondować, czy z którejś strony zaraz nie oberwiemy obuchem w głowę. A – jak dobrze wiemy – w przypadku tego gatunku to spora zaleta. Przynajmniej dla tych, którzy liczą na atmosferę strachu i grozy ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Wydawnictwu Oficynka.

Autor książki: Michał Pstrucha
Tytuł książki: Pod podłogą
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 468
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015

Related posts:

"Głosy rewolucji żywnościowej" - John Robbins, Ocean Robbins
"Bez sumienia" - Aleksander Makowski
"Mięta dla zdrowia i urody" - Laurent Bourgeois

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>