#pobandzie, czyli o czym warto wiedzieć, chcąc napisać bestseller – trzy pytania do Jakuba Winiarskiego

20 października 2015

Po_bandziePod koniec września dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka na naszym rynku pojawiła się książka „Po bandzie, czyli jak napisać potencjalny bestseller” autorstwa Jakuba Winiarskiego i Jolanty Rawskiej. Jest to poradnik dla osób, które pragną zostać pisarzami, bądź też nimi są, ale bestsellery wciąż przed nimi. Szerzej o książce będę opowiadać niebawem w recenzji, natomiast mam dla Was coś równie ciekawego.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa otrzymałem możliwość zadania trzech (i tylko trzech) pytań Jakubowi Winiarskiemu, autorowi książki. Długo się zastanawiałem, o co zapytać, ostatecznie zdecydowałem się na pytania być może nieco banalne, ale nurtujące mnie – i być może także Was. Zapraszam zatem do lektury :)

1) Czy mając pomysły na kilka powieści lepiej pisać je po trochu, równocześnie, trzymając przysłowiowe „dziesięć srok za ogon”, czy może pisać po kolei, ale za to hipotetycznie dokładniej, porządniej?

Jakub Winiarski: Ja mogę pisać tylko po kolei. Ale jak ktoś potrafi trzymać kilka srok za ogon jednocześnie to gratuluję i podziwiam.

2) Czy umiejscawiając akcję w konkretnym mieście powinno się zadbać o szczegóły topologiczne itp., czy nie dać się zwariować i zachować pewną swobodę w tym względzie?

J.W.: Konkretne miasto to konkretne szczegóły. Można opisać nieistniejący lokal czy mieszkanie, ale jeśli nazwę miasta autor podaje, to nie powinien kompletnie zaniedbywać przedstawiania go takim, jakim ono jest. To się opłaca. Bo potem można sobie spacerować po Barcelonie śladami bohaterów „Cienia wiatru”, po Tokio śladami bohaterów Murakamiego, a po Sztokholmie trasami a to Lisbeth Salander, a to Mikaela Blumkvista.

3) Załóżmy, że mam gotową powieść. Lepiej wysyłać ją do wydawnictw pojedynczo (wysyłka -> odpowiedź -> ewentualna wysyłka gdzieś indziej itp.), czy hurtowo do kilku wydawnictw równocześnie? Osobiście obawiam się, że w drugim przypadku można dostać oferty od kilku wydawnictw i pojawi się zgrzyt.

J.W.: Lepiej słać hurtem. Wydawcy nie muszą o tym wiedzieć. Jeśli nadejdzie kilka odpowiedzi, można z kilkoma negocjować warunki, a potem wybrać najlepszą ofertę. Jeśli na każdym etapie będzie się uprzejmym i dyplomatycznym, nie powinno być kwasów nawet w przypadku rozstania. Na tym etapie po prostu autor i wydawca badają się nawzajem. Nie ma żadnego powodu, żeby autor nie badał swoich szans u kilku wydawców jednocześnie.


To jednak nie koniec atrakcji dla Was – już wkrótce spodziewajcie się konkursu, w którym do wygrania będzie jeden egzemplarz tego poradnika. Bądźcie zatem czujni i do usłyszenia! :)

Related posts:

Czy piękny umysł naprawdę nie ma wieku? Jak zwiększyć naszą sprawność intelektualną? - wywiad z Paul...
Policjant za dnia, pisarz nocą - wywiad z Jørnem Lierem Horstem
"Właściwie to Maverick miał być książką o gotowaniu" - wywiad z Anną Kapes

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>