„Nie całkiem białe Boże Narodzenie” – Magdalena Knedler

14 listopada 2017

nie-calkiem-biale-boze-narodzenie-b-iext50733836PRZEMEK:

Wiele już okołoświątecznych historii powstało, począwszy od tych, gloryfikujących ten cudowny czas, kończąc choćby i na „Ominąć święta” Johna Grishama. Sięgając po powieść Magdaleny Knedler nie do końca wiedziałem, czego się spodziewać. Jedyne, o czym byłem przekonany, to pojawienie się prędzej czy później trupa ;)

Jak się okazało – prędzej, bo już na początku powieści, pewien Niemiec zostaje znaleziony martwy w wannie, znajdującej się w pensjonacie Mścigniew. Totalne wygnajewo, na którym święta zamierzają spędzić głównie ci, którzy najchętniej nie obchodziliby ich wcale, nagle staje się miejscem ewentualnej zbrodni – nawet, jeśli policja uzna to za zwykły wypadek, to i tak nie taką atmosferę sobie pensjonariusze wymarzyli…

Do akcji wkracza dość oryginalna postać – detektyw Romanowski. Miłośnik fikuśnych krawatów i krówek ciągutek, próbujący niczym Herkules Poirot i Agathy Christie rozwikłać sprawę śmierci w pensjonacie, dopóki wszyscy goście pozostają w budynku i nie decydują się na powrót do domu. Tylko co począć, gdy Olga Mierzwińska – jedna z pensjonariuszek – niespodziewanie napotyka się na kolejne zwłoki?

W swojej najnowszej powieści Magdalena Knedler gra z konwencją, tworząc obraz przypominający te znane z książek Agathy Christie. Zamknięta społeczność, a w niej trup – i rozpoczyna się nie tylko śledztwo, ale i spychologia stosowana: każdy próbuje udowodnić swoją niewinność, a zarazem podzielić się opinią, kto mógłby się posunąć do popełnienia zbrodni.

„Wszyscy kłamią. Ważne jest to, które kłamstwo ma dla nas znaczenie.”

Magdalena Knedler z gracją, jakiej pozazdrościłaby jej wspomniana Christie, wrzuca czytelnika (a wraz z nim kilka trupów) do zapyziałego pensjonatu, w samym środku świątecznego rozgardiaszu. Zwłoki, kolędy i plejada nietypowych bohaterów – nic nie jest tu pozostawione przypadkowi, a czytelnik wraz z oryginalnymi śledczymi próbuje rozwikłać zagadkę. W moim odczuciu – całość smakuje stokroć wyborniej niż wigilijny barszcz z uszkami ;)

Jeśli szukacie lekkiej, ale mimo wszystko zmuszającej do myślenia powieści kryminalnej (czy raczej: detektywistycznej) w sam raz na świąteczną przerwę od pracy lub nauki, to niniejszym ogłaszam, że Wasze poszukiwania zakończyłem właśnie sukcesem, w dodatku ze sporym przytupem ;)

Uważajcie tylko, by podczas lektury nie przegapić wieczerzy wigilijnej i pierwszej gwiazdki na niebie ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Novae Res.

Autor książki: Magdalena Knedler
Tytuł książki: Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 436
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2017

Related posts:

"Miniaturzystka" - Jessie Burton
"Szczęście do wzięcia" - Jason F. Wright
"Polscy święci i błogosławieni" - Ewa Czerwińska

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>