„Morderstwo w hotelu Kattowitz” – Marta Matyszczak

24 czerwca 2019

PRZEMEK:

Jeśli miałbym wskazać swojego ulubionego zwierzęcego bohatera w literaturze, bez wątpienia wybór padłby na Gucia. Już od „Tajemniczej śmierci Marianny Biel” polubiłem tego zabawnego kundelka i jego nietypowe przemyślenia na temat ludziny ;)

Tym razem, po raz piąty, Gucio wraz ze swoim panem – Szymonem Solańskim – oraz nieco szaloną Różą Kwiatkowską podejmuje się rozwiązania nietypowej zagadki kryminalnej. W tytułowym hotelu Kattowitz, prowadzonym przez matkę Róży, zostaje w niejasnych okolicznościach zamordowana DJ Dzidzia – gwiazda muzyczna, uwielbiana przez (coraz mniejsze) tłumy.

Prowadzone przez policję w osobie podkomisarza Matusiaka śledztwo prowadzi tradycyjnie donikąd – wprawdzie jest jakis podejrzany, ale i dowody na jego winę są bardzo słabe. Szymon, Róża i Gucio zaczynają własne dochodzenie, które zaprowadzi ich w świat showbiznesu, celebrytów czy hejtu w sieci, a zarazem zmusi do ogarnięcia kilku spraw w życiu osobistym…

Co się bardzo rzuca w oczy, to większa niż w poprzednich częściach obecność gwary ślaskiej. Tym razem bohaterowie – zwłaszcza poboczni, jak choćby Pejter i Alojz – po prostu godają, a nam pozostaje ewentualnie zasięgać pomocy i czytać tłumaczone przypisy ;) Nadaje to jednak pewnego smaczku powieści i moim zdaniem działa bardzo na plus. Pojawia się też w pewnym momencie gwara wielkopolska – tu jednak mam wrażenie, że to po prostu efekt wizyty autorki na Poznańskim Festiwalu Kryminału GRANDA i mrugnięcie okiem do czytelnika.

Pomijając aspekty językowe – śledztwo po raz kolejny jest bardzo intrygujące, nie nazbyt oczywiste, a bohaterowie ponownie mogą nas niejednokrotnie doprowadzić do łez swoim zachowaniem. Powieść czyta się bardzo lekko, z uśmiechem na ustach, próbując równocześnie z detektywami rozwikłać zagadkę śmierci gwiazdki pop.

Piątym już tomem z serii „Kryminały pod psem” Marta Matyszczak zdecydowanie ugruntowuje swoją solidną pozycję w czołówce autorów komedii kryminalnych, zaś Szymon Solański, Róża Kwiatkowska i – rzecz jasna – pies Gucio zostawiają czytelnika z nadzieją, że wrócą do niego niebawem. Ściślej: za jakieś dwa tygodnie, wraz z „Trupem w sanatorium” ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

Autor książki: Marta Matyszczak
Tytuł książki: Morderstwo w hotelu Kattowitz
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 304
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2019

Related posts:

"Kaznodzieja" - Camilla Läckberg
"Co za szycie!" - Anna Maksymiuk-Szymańska
"Czytaj sprawniej. Visual reading" - Christian Grüning