„Mężczyzna, który gonił swój cień” – David Lagercrantz

28 listopada 2017

589257078PRZEMEK:

Po – jak dla mnie zaskakująco pozytywnej – lekturze „Co nas nie zabije” Davida Lagercrantza z dużym zainteresowaniem podszedłem do najnowszego, piątego już tomu cyklu „Millenium”. Wydawać by się mogło, że o Lisbeth Salander i Mikaelu Blomkviście wiemy już prawie wszystko, tymczasem okazuje się, że nadal sporo tajemnic skrywają bohaterowie, wykreowani przez Stiega Larssona.

Mimo, że historia o Zalachence w pewnej części odkryła już przed nami – i przez samą Lisbeth – szczegóły jej trudnego dzieciństwa, to jednak młoda hakerka nadal nie miała sposobności dowiedzieć się, kto stał za koszmarem, który przeżyła. Sytuacja zmienia się nieco, gdy Holger Palmgren opowiada Lisbeth o pewnych dokumentach, które mogą rzucić trochę światła na mrok, który ogarnia wczesne lata Salander. Korzystając m.in. ze wsparcia Mikaela Blomkvista, Lisbeth postanawia rozwiązać tajemnicę swojego dzieciństwa. Nie wie, jakie niebezpieczeństwo jej grozi, nie ma też pojęcia, przez co będzie musiała przejść.

Równocześnie Lagercrantz serwuje nam bardzo interesującą opowieść o pewnym mężczyźnie, który – zgodnie z tytułem – gonił swój cień. Jak? Dlaczego? Trudno powiedzieć cokolwiek więcej, żeby nie zdradzić zbyt wiele i nie zepsuć lektury… Podkreślę jednak, że to bardzo interesujący wątek, który – szczerze mówiąc- momentami interesował mnie bardziej niż losy Lisbeth i Mikaela. Autor po raz kolejny udowodnił, że bohaterowie Ci – mimo śmierci ich twórcy, Stiega Larssona – mogą żyć dalej własnym, równie zagmatwanym życiem. Co więcej – działając w taki sposób, że czytelnik podczas lektury w ogóle nie odczuwa faktu, że historię opowiedział ktoś inny. To ten sam Mikael i ta sama Lisbeth, których mieliśmy okazję poznać w pierwszych trzech tomach cyklu „Millenium”.

Piąta część nie tylko spełnia zatem „millenijne” normy – poza tym, że komponuje się z poprzednimi, trzyma nas w napięciu przez długi czas. Poznajemy nieznane dotąd fakty z przeszłości Lisbeth, wplątujemy się w kolejne afery i kłopoty, z których nie-do-końca-wiadomo, jak się wydostać, a wszystko to podane jest w przyjemny dla oka lub ucha sposób. „Mężczyznę, który gonił swój cień” czyta się naprawdę wyśmienicie – to rewelacyjna lektura nie tylko dla fanów Larssona i jego „trylogii”, ale także dla wielbicieli thrillerów czy kryminałów.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czarna Owca.

Related posts:

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Autor książki: David Lagercrantz
Tytuł książki: Mężczyzna, który gonił swój cień
Tytuł oryginalny: Mannen som sökte sin skugga
Język oryginalny: szwedzki
Tłumacz: Maciej Muszalski
Liczba stron: 424
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2017
Rok pierwszego polskiego wydania: 2017