„Droga do Nawi” – Tomasz Duszyński

2 grudnia 2015

DrogaDoNawi-Okladka-Front-337x535Fantastyka jest tym gatunkiem literackim, który (poza harlekinami i ckliwymi romansidłami) jest chyba najsłabiej przeze mnie eksplorowany do tej pory. Owszem, przeczytałem wszystkie części „Harry’ego Pottera”, za mną już lektura „Hobbita” (ale „Władca Pierścieni” wciąż czeka) i tak dalej, uwielbiam książki z Uniwersum Metro 2033, ale… jakoś tak ciągle mało. I to był chyba główny (a być może jedyny) powód, dla którego sięgnąłem po „Drogę do Nawi”, bez uprzedniego zdobycia choćby krztyny informacji na temat fabuły.

Czwórkę głównych bohaterów, wydawałoby się, nie łączy niemal nic. Alek Bielski to Polak, weteran wojny w Afganistanie. Ksenia Morozowa to Rosjanka, pracująca w butiku. A do tej dwójki doliczyć jeszcze należy rosyjskiego milicjanta Miszę Asieniewicza oraz jeszcze jednego Polaka, tajemniczego Marka Batlera. Ot, cztery różne osobowości, które do tej pory nigdy się ze sobą nie spotkały. Wkrótce jednak okazuje się, że to tylko kwestia czasu…

Cała czwórka zostaje wciągnięta (a czytelnik jako piąty, na „doczepkę”) w dosłownie nieziemską intrygę – oto przygotowywany jest przewrót w świecie słowiańskich bogów, mający dać władzę innemu bogu niż dotychczas. Bohaterowie natomiast mają posłużyć Welesowi, Perunowi, Nyji, a także Lelowi i Polelowi do osiągnięcia ich własnych celów. Stają się tym samym niemal bezwolnymi narzędziami w rękach postaci, w które prawie nikt w dzisiejszych czasach nie wierzy…

Muszę przyznać, że choć to zupełnie nie moje klimaty, lektura okazała się na tyle interesująca, że dotrwałem do końca. Tomasz Duszyński przedstawia czytelnikom dość ciekawą wizję walki o byt, którą niematerialni bogowie słowiańscy toczą w jak najbardziej materialnym świecie. Sam pomysł wydaje się już ciekawy i intrygujący, natomiast jego efekty… książkę czyta się mimo wszystko lekko i szybko, oczekując z niecierpliwością na rozwiązanie odwiecznego konfliktu, o którym do tej pory raczej nawet nie słyszeliśmy. A skąd tytuł? Dlaczego tytułowa droga prowadzi do Nawi? Sprawdźcie sami – moim zdaniem warto :)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

Autor książki: Tomasz Duszyński
Tytuł książki: Droga do Nawi
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 544
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Fantasy
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015

Related posts:

"Kroniki Atopii" - Matthew Mather
"Zimowe panny" - Cristina Sánchez-Andrade
"Przyjaciele po grób" - Nele Neuhaus

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>