„Czas zmierzchu” – Dmitry Glukhovsky

10 czerwca 2015

DG_CzZ_new_cover_PL_frontPRZEMEK:

Niedawno Dmitry Glukhovsky (dla nieznających jeszcze – autor „FUTU.RE” i „Witajcie w Rosji” oraz twórca Uniwersum Metro 2033) napisał na Instagramie, że czuje się jak główny bohater jednej ze swoich książek – pracuje po nocach i sypia za dnia. I wówczas olśniło mnie, że choć autora bardzo cenię i lubię jego dzieła, to wspominane przezeń jakoś mi umknęło. Owa książka to „Czas zmierzchu” i dzięki pomocy i uprzejmości Wydawnictwa Insignis dość szybko zabrałem się za jej lekturę.

Główny bohater książki to młody mężczyzna, kawaler, zarabiający marne grosze jako tłumacz w biurze Abecadło, jednym z wielu na moskiewskim rynku translatorskim. Co i rusz przekłada „z obcego na nasze” liczne umowy i nudne dokumenty, próbując pogodzić się ze swym marnym losem oraz permanentnie zalegającym z wypłatami szefem.

Nieoczekiwanie otrzymuje pewnego dnia propozycję przetłumaczenia jakichś dokumentów z języka hiszpańskiego. Perspektywa zagłębienia się w iberyjskie teksty jest kusząca, zwłaszcza pod kątem finansowym. Wkrótce okazuje się, że owe dokumenty stanowią dziennik jednego z konkwistadorów, wyruszającego do ukrytych w dżungli świątyń Majów.

Wyprawa może mieć związek z odwiecznymi legendami o wieńczonym przez Majów końcu świata. Obecnie jest koniec 2011 roku, a liczba kataklizmów zatrważająco rośnie. Czyżby owa przepowiednia była słuszna? Co więcej – dlaczego wydarzenia opisywane w hiszpańskim dzienniku wydają się przenikać do życiw bohatera i mieć miejsce także 450 lat później?

„Czas zmierzchu” nazywany jest rosyjską odpowiedzią na książki Dana Browna. Cóż – osobiście w treści tłumaczonego przez bohatera dziennika bardziej upatrywałbym podobieństwa do przygód Indiany Jonesa ;) Wydarzenia w indiańskiej dziczy stanowią jednak tylko jedną warstwę fabularną. Równie ciekawa, choć przyznaję – nieraz bardzo „dziwna” – jest historia tocząca się współcześnie, a zwłaszcza jej finał.

Nie jest to bowiem książka o tłumaczu, historii Majów, konkwistadorach i współczesnej Rosji. Stanowią one tylko prerekst i tło, by znienacka zaatakował nas filozoficzny aspekt tej powieści.

O czym zatem naprawdę traktuje „Czas zmierzchu”? Przekonajcie się sami. I choć – uwierzcie – im dalej, tym może być ciężej wytrwać do końca lektury, NAPRAWDĘ WARTO.

E-booka zrecenzowałem dzięki uprzejmości:logo_insignis

Autor książki: Dmitry Glukhovsky
Tytuł książki: Czas zmierzchu
Tytuł oryginalny: Сумерки
Język oryginalny: rosyjski
Tłumacz: Paweł Podmiotko
Liczba stron: 400
Kategoria:
Literatura piękna
Gatunek: Fantasy
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2007
Rok pierwszego polskiego wydania: 2011

Related posts:

"Witajcie w Rosji" - Dmitry Glukhovsky
"Tajemnica rodu Sogliano" - Sveva Casati Modignani
"Nienasycony - Robert Lewandowski" - Paweł Wilkowicz

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>