„Sprostowanie” – Renée Knight
Audiobook / 23 sierpnia 2016

BASIA: To mocna, psychologiczna książka, którą trzeba przeczytać do końca. Zaczyna się bardzo ciekawie – od pierwszych rozdziałów naprawdę ciężko się oderwać. Od około połowy zaczęłam się zastanawiać, co ja w ogóle czytam i po co, i czy nie będzie to czas zmarnowany. Pod koniec, kiedy wszystko się rozwiązuje i dowiadujemy się prawdy, nasze opinie o bohaterach zmieniają się diametralnie – dlatego naprawdę warto ją skończyć. Niestety nie mogę zdradzić zbyt dużo, bo odbiorę Wam całą przyjemność z odkrywania granic, do czego zdolny może być poraniony człowiek, bo właśnie o tym ta książka jest. A że każdy z nas, niosąc już jakiś bagaż doświadczeń, rany już jakieś odniósł, a często i zadał – tak i tematyka ta dotknie każdego.

„Nowy wspaniały świat” – Aldous Huxley
Audiobook / 27 listopada 2015

Obok „Roku 1984” George’a Orwella książka ta była jedną z planowanych przeze mnie na ten rok pozycji, które w końcu powinienem nadrobić. Dopiero pod koniec roku postanowieniu stało się zadość i udało mi się wysłuchać audiobooka.

„Theodore Boone: Oskarżony” – John Grisham
Audiobook / 17 listopada 2015

Jak już wielokrotnie miałem okazję wspominać, od lat uwielbiam Johna Grishama i jego thrillery prawnicze. Po serię z Theo Boonem sięgnąłem po raz pierwszy parę lat temu i szczerze powiedziawszy dopiero w połowie lektury, po wygooglaniu w sieci, zdałem sobie sprawę, że ominął mnie drugi tom. Ale nie szkodzi, nadrobi się kiedyś ;)

„W Dolinie Muminków” – Tove Jansson
Audiobook / 14 listopada 2015

Naszej rodzinnej przygody z Muminkami ciąg dalszy :) Poprzednie tomy czytałem w domu na głos, tym razem wyręczył mnie Krzysztof Kowalewski – wysłuchaliśmy bowiem audioksiążki. Co zatem słychać (i to dosłownie) „W Dolinie Muminków”?

„Śniadanie u Tiffany’ego” – Truman Capote
Audiobook / 4 listopada 2015

Zauważyłem niedawno taką prawidłowość, że o ile ja głównie rzucam się na nowości wydawnicze, o tyle Żona częściej sięga po tzw. „klasykę” i jest sporo do przodu, jeśli chodzi o znajomość tych dzieł, jako że je przeczytała. To za jej namową (i jako drugi w kolejce, oczywiście) przeczytałem m.in. „Sekretne życie pszczół„. W tym przypadku Żona nie namawiała, sam sobie wymyśliłem, że przeczytam (czy raczej przesłucham) „Śniadanie u Tiffany’ego”. A mogłem spytać Ją o zdanie…

„Droga” – Cormac McCarthy
Audiobook / 3 listopada 2015

Do przeczytania tej książki zachęciła mnie.. postać fikcyjna. Jeśli czytaliście „Kasację” lub „Zaginięcie” autorstwa Remigiusza Mroza, to z pewnością kojarzycie postać komputerowego speca, zwanego Kormakiem właśnie z racji uwielbiania dzieł tegoż pisarza. Postanowiłem sprawdzić, co ów bohater w tych powieściach widzi, a ponieważ chyba najbardziej znanym „produktem” Cormaca McCarthy’ego jest „Droga” – wybór był prosty.

„Krwawy sztorm” – Richard Castle
Audiobook / 26 października 2015

Trzeci tom trylogii o Derricku Stormie, po „Nadchodzącym sztormie” i „Wściekłym sztormie” jakoś tak przesłuchał mi się nadzwyczaj szybko, że ani się obejrzałem, a tu koniec… No, ale wróćmy do początku, a właściwie do 2/3 opowieści…

„Wściekły sztorm” – Richard Castle
Audiobook / 23 października 2015

Po dość sprawnym przesłuchaniu „Nadchodzącego sztormu” nie pozostało mi nic innego, jak spędzić kolejne trzy godzinki w towarzystwie Derricka Storma, by poznać dalszy ciąg opisywanych w poprzednim tomie wydarzeń. Zwłaszcza, że zakończył się tak, jak większość seriali – w najlepszym momencie…

„Nadchodzący sztorm” – Richard Castle
Audiobook / 21 października 2015

Większość ludzi sięga po tę książkę dlatego, że są fanami serialu „Castle”, którego to główny bohater ją napisał. Cóż, jak się już zapewne domyślacie – ja należę do mniejszości: serialu nie widziałem, a pozycja ta zainteresowała mnie, gdyż trafiła w moje łapki jako audiobook, została zaś wydana na naszym rynku tylko jako ebook i audio. Papieru nie ma – postanowiłem zatem sprawdzić, co to za książka.

„I jak tu nie biegać!” – Beata Sadowska
Audiobook / 27 kwietnia 2015

W dzisiejszych czasach jesteśmy na tyle zabiegani, że tytuł książki Beaty Sadowskiej nikogo nie powinien dziwić. Gnamy co tchu między domem, pracą a innymi miejscami. Warto jednak znaleźć czas, by po prostu… pobiegać. Z głową. Tak po prostu, dla czystej przyjemności.