„Mężczyzna na dnie” – Iva Procházková
Książka / 14 maja 2018

PRZEMEK: Coraz częściej sięgamy po nasze narodowe (a zarazem lokalne) historie kryminalne, nie mamy też od lat problemów z zaczytywaniem się w te pochodzące z mrocznej Skandynawii. Otwieramy się na brytyjskie czy amerykańskie historie o zbrodniach niezbyt doskonałych, od pewnego czasu doceniam niemiecką twórczość, a przecież literatura kryminalna nie ogranicza się do tych kilku państw. I właśnie dlatego postanowiłem sprawdzić, co słychać u naszych południowych sąsiadów. ➡ „Mężczyzna na dnie” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ „Mężczyzna na dnie” to pierwsza powieść Ivy Procházkovej, wydana przez wyd. Afera. Jej bohater to podinspektor Marián Holina, ufający w dużej mierze swojej intuicji i mający tendencję do przeklinania po węgiersku stróż prawa. To właśnie na barki jego oraz kilku innych funkcjonariuszy spada śledztwo w sprawie zaskakującego znaleziska – na dnie jeziora odkryto ciało policjanta. Jak i dlaczego zginął oraz kto za tym stoi? Nie wiadomo. Podobnie jak nikt nie ma pojęcia, czy pomocny w jej rozwiązaniu okaże się… horoskop. Brzmi intrygująco? I takie właśnie jest, a zarazem niejednokrotni pozwala wybuchnąć śmiechem – i to niekoniecznie dlatego, że asystentem Holiny zostaje aspirant Diviš Mrštík, którego nazwisko trudno przeczytać bezbłędnie przy pierwszym podejściu ;) Ta dwójka – a właściwie duet składający się z obytego z…