„Pokrzyk” – Katarzyna Puzyńska

Jedenasta już wyprawa do Lipowa i okolic (a w zasadzie do Wnyk, czyli kolejnej klimatycznej i zarazem mrocznej miejscówki w tym trójkącie bermudzkim ;)) już na starcie zapowiada się na niezły rollercoaster. A co najlepsze/najgorsze (niewłaściwe skreślić), odczucie to wraz z postępem lektury ani trochę nie mija Luty 2018. Po nieco tajemniczej śmierci dziennikarki Joanny …

„Odbiorę ci wszystko” – Ruth Lillegraven

Książka ta mignęła mi kiedyś na bookstagramie i pomyślałam, że tytuł jest ciekawy i chciałabym się z nią bliżej zapoznać. Tak więc sięgnęłam po tę pozycję. Czy warto było? Clara i Haavard są małżeństwem. Mieszkają w Norwegii. Każde z nich jednak ma swoje grzeszki, jak i tajemnice. On – lekarz w miejscowym szpitalu. Ona – …

„Kolory zła. Czerwień” – Małgorzata Oliwia Sobczak

Jeśli sięgam po kryminał to dlatego, że albo jest o nim głośno, albo znam autora, albo opis tak bardzo mnie zaciekawił, że muszę go przeczytać. W przypadku „Czerwieni” aż dwa kryteria się sprawdziły. Było o niej głośno, a opis nie pozostawił wątpliwości co do tego, czy po nią sięgnę. Czy było warto? Dwa brutalne morderstwa …

„Trup w sanatorium” – Marta Matyszczak

Rety, jak ja się stęskniłem za Guciem! To chyba jedyny czworonożny bohater książkowy, z którym chciałbym spędzać jak najwięcej czasu ;) Wybrałem się zatem wraz z nim, Szymonem i Różą do Sanatorium. Na wczasy. Jak można się już po samym tytule domyślić, z wakacji najpewniej nici – w sanatorium znaleziono zwłoki kobiety, pływające w hotelowym …

„Zamiana” – Rebecca Fleet

Jeśli Waszą uwagę przyciągnęła prosta, ale jakże kontrastująca ze sobą okładka – cóż, jedziemy na tym samym wózku ;) Niepozorna, wydawałoby się trywialna, a jednak bardzo wiele mówi o fabule, jak i pobudza wyobraźnię, przywodząc na myśl przeciwieństwa takie, jak dobro i zło. Ale po kolei… Caroline i Francis nie są szczęśliwym małżeństwem, chcieliby jednak …

„Wyrok” – Remigiusz Mróz

Kolejne spotkanie z Chyłką i Zordonem (tak, nadal bardziej do mnie przemawia ksywa niż imię bohatera) stało w moim przypadku pod pewnym znakiem zapytania. Czy autor będzie w stanie utrzymać formę, jaką pamiętamy z pierwszych tomów? To „coś”, co sprawiło, że jako czytelnicy pokochaliśmy pracowników kancelarii Żelazny & McVay? Miałem pewne obawy – na szczęście …

„Wada” – Robert Małecki

Trochę kazałem Robertowi Małeckiemu czekać, zanim pozwoliłem mu po raz kolejny wywieźć mnie literacko do Chełmży. Tak, Bernard Gross na tyle pozytywne wrażenie wywarł na mnie podczas lektury „Skazy”, że chciałem sobie przyjemność obcowania z nim po raz wtóry odwlec jak najpóźniej. Zatem mimo, że od premiery upłynęło już nieco czasu, spieszę z recenzją „Wady”, …