„Spirala zdrady” – Carsten Stroud

Są różne powody, dla których wybieramy konkretne książki. Może to być kwestia ulubionego autora, może ktoś nam twórczość danej osoby polecał… Albo okładka przykuła naszą uwagę – no, ewentualnie tytuł, opis lub jakiś blurb. Ja tymczasem po „Spiralę zdrady” sięgnąłem z powodu… ceny. Właśnie tak, ładna piąteczka na metce wręcz uśmiechała się do mnie, szepcząc …

„Perfidia” – James Ellroy

Kiedy – całkiem zresztą niedawno – zdałem sobie sprawę, jak bardzo lubię kryminały, postanowiłem zacząć sięgać także po autorów, o których do tej pory nie miałem bladego pojęcia, lub których znam li tylko ze słyszenia. James Ellroy zdecydowanie należał do tej pierwszej grupy, zaś gabaryty jego książki (zarówno obszerność – 880 stron! – jak i …

„Wyrok” – Mariusz Zielke

„Koń jaki jest, każdy widzi” – pisał ksiądz Benedykt Chmielowski w „Nowych Atenach, czyli akademii wszelkiej sciencyi pełnej”. I podobnie można by rzec, parafrazując ten znany slogan, że thriller jaki jest, każdy widzi. Sęk w tym, że thrillery bywają różne. Są takie „tradycyjne”, a’la Jeffrey Archer, są prawnicze jak u Johna Grishama czy „Kasacja” Remigiusza …

„Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL” – Jarosław Burchardt, Piotr Świątkowski

Klimaty szpiegowskie interesowały mnie o zawsze. I to nawet nie tyle z racji jakiejś miłości do Jamesa Bonda, bo niewiele jego przygód widziałem, nie czytałem też żadnej książki Iana Fleminga. Prędzej wpływ na to miała fascynacja licznymi kryminałami i thrillerami, a jeśli miałbym szukać powodów wśród bohaterów filmów i książek, największą winę ponosiłby Jason Bourne …

„Ostatnia czerwona śmierć” – Paul Johnston

Jakoś tak – nie bez powodu i pewnie domyślicie się sami, dlaczego – większość kryminałów, jakie miałem okazję przeczytać, umiejscowiona była w USA (opcjonalnie w Wielkiej Brytanii), w Polsce, albo – tak, tak, zgadliście – gdzieś w Skandynawii. Kiedy zatem mój wzrok przykuła książka o greckiej fabule, w której nic nie zapowiada wielkiego wesela ;), …

„Amerykanin. Niezwykle skryty dżentelmen” – Martin Booth

Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie między innymi George Clooney na okładce – gdzieś mi po głowie obijało się, że jest ekranizacja, ale byłem przekonany, że jej nie widziałem. W tej kwestii akurat miałem rację ;) Nie ukrywam, że zachęciła mnie też cena – 6 zł w księgarni Tak Czytam. Sumując oba argumenty, zdecydowałem …