„Zodiak: Dziedzictwo. Narodziny mocy” – Stan Lee, Stuart Moore, Andie Tong

18 października 2016

zodiak1PRZEMEK:

Kojarzycie serię „X-Men”? Bohaterów, którzy posiadają różne nietypowe zdolności i dzielą się na dobrych i złych, nieustannie ze sobą walcząc dla dobra (lub zła) tego świata? Zapraszam Was zatem w literacką podróż o podobnym klimacie, przeznaczoną dla świeżo upieczonych nastolatków ;)

Steven Lee – Amerykanin chińskiego pochodzenia – wyjechał wraz z klasą na wycieczkę do Hongkongu. Podczas strasznie nudnej wizyty w muzeum, zaintrygowany dziwnymi głosami dochodzącymi zza jednej ze ścian, postanawia odłączyć się od grupy. Trafia do ukrytego pomieszczenia, w którym nieznany mu mężczyzna o imieniu Maxwell próbuje zdobyć dla siebie siły zodiaku – dwanaście supermocy, ukrytych a chińskimi znakami zodiakalnymi: kogutem, małpą, tygrysem, bawołem, królikiem czy… smokiem.

Nieoczekiwanie, jak to zwykle bywa, „coś poszło nie tak” i nasz bohater zostaje naszpikowany jedną z sił, stając się Tygrysem. Część energii uchodzi jednak z budynku, do atmosfery, i najpewniej trafi do losowych osób na świecie, zupełnie nieświadomych błogosławieństwa i przekleństwa, jakie ich z tego powodu czeka. Wraz ze świeżo poznanymi Jasmine i Carlosem decyduje się na wyprawę w celu odnalezienia pozostałych „superbohaterów”, by w jak największej liczbie zjednoczyć ich przeciwko Maxwellowi, zanim on uczyni to samo, tym samym sprowadzając na Ziemię nieszczęście.

Brzmi intrygująco? Muszę przyznać, że bohaterowie – zarówno Ci wymienieni powyżej, jak i pozostali, których dopiero trzeba razem ze Stevenem odnaleźć – są dość… nieprzewidywalni. Oryginalni. Nietypowi. Grupa chroniąca sił zodiaku przed złoczyńcami z Vanguardu (z Maxwellem na czele) to istna mieszanka – zarówno pod względem narodowości, intelektu, jak i cech charakteru. Bywa zabawnie ;) ale koniec końców to właśnie ta różnorodność podoba się czytelnikowi, poza tym każe mu zadawać sobie nieustannie pytanie – w jaki sposób tak odmienne postaci mogą ewentualnie razem ocalić świat?

We wstępie wspomniałem o serii „X-Men”. Cóż, nie bez powodu – a właściwie rzekłbym, że baaardzo nieprzypadkowo. Stan Lee (nie Steven-bohater, tylko Stan-autor) jest właśnie jednym z twórców X-Menów, Avengersów, Spider-Mana, Iron Mana, Hulka i Fantastycznej Czwórki. No, i wielu innych herosów, znanych nam z ekranów kin i telewizji oraz komiksów. Obecnie jest emerytowanym prezesem Marvela. Pozostali autorzy także działają mocno w komiksowym świecie, co widać nie tylko w iście komiksowo-Marvelowskiej akcji, ale też na ilustracjach, które okraszają treść.

Książka – według informacji na okładce – przeznaczona jest dla osób od 12 roku życia. Myślę, że to dobra granica wiekowa, mniej-więcej szóstoklasiści już czują klimat superbohaterów, śledzą losy Gotham City, Ligi Sprawiedliwych, Fantastycznej Czwórki czy profesora Xaviera i jego mutantów (choćby za pośrednictwem Cartoon Network, jeśli omijają kinowe ekranizacje – a przynajmniej tak to działało za mojej młodości), zatem przygoda z Zodiakiem jest wtedy jak najbardziej na miejscu. Gorąco polecam jednak także starszym miłośnikom herosów – nie zawiedziecie się!

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Zielona Sowa.

Autor książki: Stan Lee, Stuart Moore, Andie Tong
Tytuł książki: Zodiak: Dziedzictwo. Narodziny mocy
Tytuł oryginalny: The Zodiac Legacy. Convergence
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Marcin Mortka
Liczba stron: 480
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Fantasy, Młodzieżowa
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

"Wewnątrz umysłu kierowcy Grand Prix" - Christopher Hilton
"Jak camel spotkał wielbłąda, czyli polsko-angielski słownik obrazkowy dla dzieci" - Mária...
"(Nie)grzeczni?" - Małgorzata Bajko, Monika Janiszewska

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>