Książka

„Zbrodnia nad urwiskiem” – Marta Matyszczak

__b_9788327156969PRZEMEK:

Po rewelacyjnym debiucie – jakim okazała się „Tajemnicza śmierć Marianny Biel” – dość szybko doczekaliśmy się kontynuacji perypetii agencji detektywistycznej Solan, w postaci Szymona Solańskiego, psa Gucia i opcjonalnie Róży Kwiatkowskiej na dokładkę. Co tym razem swoim bohaterom zgotowała Marta Matyszczak? Oj, dzieje się!

Po ostatnich wydarzeniach (opisanych w poprzednim tomie), Róża wyjeżdża w siną dal. Nie wiadomo gdzie, dlaczego i w jakim celu. Szymon, odczuwając coraz większe braki finansowe, decyduje się w końcu na przyjęcie zlecenia detektywistycznego – wraz z Guciem ma polecieć do Irlandii, a ściślej na jakąś nikomu nie znaną wysepkę leżącą na terytorium tego państwa, by tam odnaleźć Kasię Walasek – wnuczkę mężczyzny, który prosi go o pomoc. Staruszek tuż przed wylotem wręcza Solańskiemu także zbiór listów z przeszłości, twierdząc, że mogą mu się przydać do pełnego zrozumienia sytuacji.




➡ Sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅

Wyruszamy zatem razem z najsympatyczniejszym literackim psem, jakiego do tej pory poznałem, i jego niezbyt ogarniętym, ale poczciwym właścicielem aż do Irlandii, gdzie czeka nas sporo niespodzianek. Po pierwsze – dość szybko należy założyć, że Kasia Walasek nie żyje. Po drugie – ekscentryczne towarzystwo, zamieszkujące Kelly’s B&B – miejsce, w którym pracowała dziewczyna – nijak nie pomagają w rozwikłaniu śledztwa, a wręcz przeciwnie: przeszkadzają, ile wlezie. No i po trzecie – gdzie w tym wszystkim znajduje się Róża Kwiatkowska.

Jeśli czegoś mi brakowało w porównaniu z poprzednim tomem, to starej Buchty i jej ślůnskiej godki – no ale co się dziwić, raczej nikt w tym akurat dialekcie w Irlandii się nie wypowiada ;) Matyszczak znakomicie rekompensuje jej brak wstawkami dotyczącymi lokalnych naleciałości w języku, ponadto każdy rozdział okrasza irlandzkim przysłowiem – ciekawy zabieg, można kiedyś wykorzystać, by zaszpanować przed znajomymi ;) Kundelek Gucio po raz kolejny staje na wysokości zadania i nie tylko wielokrotnie ratuje swojego pana z opresji, ale zarazem rozbawia czytelnika do łez. Jest strasznie śmiesznie, ale i bardzo niebezpiecznie, a największe zagrożenie tkwi w tym, że nie oderwiecie się od lektury ani na moment – chyba, że zrywając boki.

Gorąco (bez względu na to, ile jest ui Was w tej chwili stopni na termometrze za oknem) zachęcam Was do sięgnięcia najpierw po „Tajemniczą śmierć Marianny Biel” – by poznać naszych bohaterów – a zaraz potem, najlepiej bez chwili oddechu (chyba, że na kawę w Kawiarence Kryminalnej, to jest zawsze dobra wymówka!) rozpoczęcia lektury „Zbrodni nad urwiskiem”. Urwie Wam nieco godzin, ale to akurat nie będzie zbrodnia na Waszym czasie ;)


SPRAWDŹ INNE KSIĄŻKI TEJ AUTORKI:
Kryminały pod psem
Tajemnicza śmierć Marianny Biel
Recenzja
Gdzie kupić?
Zbrodnia nad urwiskiem
Recenzja
Gdzie kupić?
Strzały nad jeziorem
Recenzja
Gdzie kupić?
Zło czai się na szczycie
Recenzja
Gdzie kupić?
Morderstwo w hotelu Kattowitz
Recenzja
Gdzie kupić?
Trup w sanatorium
Recenzja
Gdzie kupić?
Wypocznij i zgiń
Recenzja
Gdzie kupić?

Premiera książki: 13.09.2017
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

Autor książki: Marta Matyszczak
Tytuł książki: Zbrodnia nad urwiskiem
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 296
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2017

Sprawdź także: