„Zatoka cieni” – Eric Berg

24 lipca 2018

3311PRZEMEK:

Mająca niedawno premierę trzecia już powieść Erica Berga, po miłej przygodzie z dwoma poprzednimi, jeszcze przed lekturą jawiła mi się jako pozycja obowiązkowa. I choć miałem obawy, że „do trzech razy sztuka” i być może tym razem nie będzie tak dobrze, jak wcześniej – ostatecznie okazało się, że autor nadal trzyma ten sam, wysoki poziom. Uff… ;)

Marlene Adamski, bez znanego wszystkim konkretnego powodu, postanawia ze sobą skończyć, skacząc z balkonu. Nie ginie, ale od tej pory przestaje się odzywać, co z kolei powoduje, że trafia na psychoterapię do Iny Bartholdy. Kobieta ta nie potrafi jednak naukowo wyjaśnić zachowania swojej pacjentki, ba – odnosi wrażenie, że Marlene coś ukrywa.

Zaintrygowana, Bartholsy przyjeżdża w odwiedziny do Adamskich we wiosce Prerow. Swoją pacjentkę postrzega w jej własnym domu jako spokojną, otoczoną należną opieką kobietę. Dziwnie natomiast zachowuje się pan Adamski, dążący wręcz do uniemożliwienia obu damom kontaktów. To wydaje się podejrzane. Ina nie ma tymczasem pojęcia, co wydarzyło się w domu państwa Adamskich czternaście miesięcy wcześniej…

Eric Berg znów prowadzi czytelnika przez fabułę dwutorowo: „wtedy”, tj. owe kilkanaście miesięcy temu, kiedy postrzegamy świat przede wszystkim z perspektywy Marlene oraz „teraz”, kiedy niejako jesteśmy Iną Bartholdy i próbujemy nie tylko zrozumieć swoją podopieczną, ale i ogarnąć swoją sytuację rodzinno-zawodową. Jak łatwo się domyślić, oba wątki są na swój sposób ze sobą powiązane, i to nie tylko za sprawą samej Marlene, co jest nadto oczywiste.

Lektura obu wątków przypomina układanie kolorowych płytek. Raz dokładamy białe, innym razem czerwone, i tak na przemian, choć nie do końca ogarniamy sytuację. A wszystko po to, by dopiero pod koniec zrobić dwa kroki wstecz, przyjrzeć się powstałej w ten sposób mozaice i zrozumieć jej sens. Analogicznie dopiero finiszując z lekturą jesteśmy w stanie pojąć skalę uknutej przez Erica Berga intrygi oraz połączyć ze sobą wszystkie fakty.

A potem nie pozostaje nam nic innego, jak tylko pokiwać głową z uznaniem dla kunsztu pisarza. Albo sięgnąć po inne jego książki, jeśli lekturę „Ruin na wybrzeżu” oraz „Domu Mgieł” mamy wciąż przed sobą ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Sonia Draga.

Autor książki: Eric Berg
Tytuł książki: Zatoka cieni
Tytuł oryginalny: Die Schattenbucht
Język oryginalny: niemiecki
Tłumacz: Łukasz Kuć
Liczba stron: 296
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Rok pierwszego polskiego wydania: 2018

Related posts:

"Barça. Złota dekada" - Leszek Orłowski
"Sztokholm. Znam to miasto" - Judith Drews
"Zabójstwo z urzędu" - Lilia Łada

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>