„Zabójca policjanta” – Maj Sjöwall, Per Wahlöö

29 października 2018

105527515oPRZEMEK:

Z pewnym niepokojem i zdecydowanym ociąganiem zasiadłem do pisania tej recenzji. Bo oto po raz przedostatni mogę Wam powiedzieć co nieco o Martinie Becku i pozostałych bohaterach. O policjantach, którzy na dobre rozgościli się w mojej głowie i nie chcą z niej wyjść…

Tym razem Martin Beck zostaje wysłany do pewnej niepozornej, nadmorskiej miejscowości. To właśnie tam, w lesie, została znaleziona zamordowana kobieta. Lokalna policja ma pewne podejrzenia, kto może być sprawcą – wśród typów najpewniejszy wydaje się być jeden mężczyzna. Gość, którego Martin Beck zamknął lata temu w więzieniu za morderstwo kobiety…

Czy to jednak możliwe, by resocjalizacja na niego nie podziałała? Że po wyjściu na wolność nie poszedł po rozum do głowy, mając świadomość, że przecież i tak może zostać głównym podejrzanym? A może to nie on? Martin Beck nie zna odpowiedzi na te pytania, jest jednak zdeterminowany, by rozwikłać zagadkę. Kiedy jednak w ulicznej strzelaninie ginie policjant, szybko okazuje się, że Beckowi przypadają w udziale dwie osobne sprawy – a żadna z nich nie jest ani trochę oczywista i łatwa…

Pierwsze, co przykuło moją uwagę – i co odebrałem zresztą baaaardzo pozytywnie – to powrót dawnego bohatera. Lubię, kiedy w cyklach powieściowych nie tylko główni, ale i poboczni bohaterowie przewijają się przez karty kolejnych tomów. Muszę jednak przyznać, że Maj Sjöwall i Per Wahlöö zagrali w dość rzadko spotykany, nieszablonowy sposób – i bardzo mi się to spodobało! Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że współczesna literatura kryminalna mogłaby częściej sięgać po taki motyw :)

Dziewiąty tom cyklu z Martinem Beckiem ani trochę nie odstaje w dół względem całej serii. Nierzadko bywa tak, że autor „wypala się” nieco podczas pisania, zwłaszcza jeśli w międzyczasie nie wydaje innych powieści, z odmiennymi bohaterami, przez co im dalej w cykl, tym mniej zaskakująco. Sjöwall i Wahlöö tymczasem cały czas solidnie trzymają poziom, dzięki czemu z dużą przyjemnością czyta się kolejne tomy.

Przede mną ostatni, którego recenzja już za tydzień. Tymczasem zostawiam Was z nadzieją, że – podobnie jak ja – zdecydujecie się sięgnąć po twórczość tego duetu i przepadniecie na dobre… ;)

Autor książki: Maj Sjöwall, Per Wahlöö
Tytuł książki: Zabójca policjanta
Tytuł oryginalny: Chmielewska-Tomczak
Język oryginalny: szwedzki
Tłumacz: Ewa Chmielewska-Tomczak
Liczba stron: 318
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 1974
Rok pierwszego polskiego wydania: 2012

Related posts:

"Historia Polski 2.0: Polak, Rusek i Niemiec" - Jan Wróbel
"Chłopiec na szczycie góry" - John Boyne
"Ślepy archeolog" - Marta Guzowska