„Zabawa w programowanie. Język C dla nastolatków” – Michał Wiszniewski

28 czerwca 2016

zaprcnPRZEMEK:

Nie, tej książki nie napisał Wiśniewski z „Ich troje”, choć słysząc nazwisko autora możecie się lekko zacząć nad tym faktem zastanawiać. Nie, nie jestem już dawno nastolatkiem (chyba, że pozwolicie mi sfałszować metryczkę). Kiedy jednak usłyszałem o tej książce, pomyślałem, że – nie umiejąc programować – powinienem spróbować swoich sił. No, bo skoro nastolatek sobie wraz z tą książką poradzi, to w czym ja jestem gorszy? Czemu ja miałbym nie dać rady?

Cytując tekst z okładki: „Programowanie w języku C wcale nie jest tak trudne, jak mogłoby się wydawać”. I faktycznie – z tą książką wydaje się ono niestraszne. No, przesadziłem: mniej straszne. Niemniej wreszcie ktoś po ludzku, w zrozumiały sposób, tłumaczy nie tylko, jakie oprogramowanie powinniśmy zainstalować sobie przed rozpoczęciem nauki, ale też tłumaczy takie programistyczne „podstawy podstaw”, jak komendy, stałe, zmienne, tablice czy funkcje. Po to, by dalej przejść na jeszcze wyższy poziom i objaśniać operatory, pętle, unie, struktury, a także jak działa linker, kompilator czy preprocesor. Jakkolwiek groźnie to brzmi, po lekturze już się takie nie wydaje ;)

Michał Wiszniewski w poszczególnych rozdziałach tłumaczy kolejne aspekty związane z programowaniem w języku C, równocześnie pokazując nam co chwilę kod źródłowy programu, który piszemy razem z autorem podczas lektury tej książki. Nie wybiega o wiele kroków naprzód, nie każe się czytelnikowi domyślać, zgadywać, tylko usłużnie pokazuje, jak to powinno u nas wyglądać – a jeśli wygląda inaczej, zachęca do odkrycia, gdzie i dlaczego popełniliśmy błąd. Bo na błędach powinniśmy się uczyć najlepiej – zwłaszcza w programowaniu, gdzie jeden znak postawiony w innym miejscu niż „ustawa przewiduje” może wywołać niespodziewane kłopoty.

Zaintrygowani programowaniem, znajdą w tej książce luzacki podręcznik, z którego najpewniej z ochotą skorzystają. Ambitniejsi zainteresują się zapewne umieszczonymi pod koniec każdego rozdziału dodatkowymi zadaniami, pozwalającymi nie tylko utrwalić wiedzę, ale i przekonać się o swoich bieżących możliwościach. Najwytrwalsi być może sięgną następnie po grubsze, trudniejsze tomy mówiące o programowaniu. Pewne jest jedno: nawet nastolatek biorąc do ręki tę książkę choć na moment załapie programistycznego bakcyla i przekona się, że tytułowa „zabawa w programowanie” to naprawdę może być zabawa, a nie męczarnia ;)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Wydawnictwu Helion.

Autor książki: Michał Wiszniewski
Tytuł książki: Zabawa w programowanie. Język C dla nastolatków
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 104
Kategoria: Literatura naukowa i popularnonaukowa
Gatunek: Informatyka
Forma: Poradnik
Rok pierwszego wydania: 2015

Related posts:

"Fajna Ferajna" - Monika Kowaleczko-Szumowska
"Opowiastki dla małych uszu" - Joanna Wachowiak
"Oto Człowiek" - Adam Szustak OP

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>