„Wyrok” – Mariusz Zielke

15 września 2015

wyrok-b-iext11313686„Koń jaki jest, każdy widzi” – pisał ksiądz Benedykt Chmielowski w „Nowych Atenach, czyli akademii wszelkiej sciencyi pełnej”. I podobnie można by rzec, parafrazując ten znany slogan, że thriller jaki jest, każdy widzi. Sęk w tym, że thrillery bywają różne. Są takie „tradycyjne”, a’la Jeffrey Archer, są prawnicze jak u Johna Grishama czy „Kasacja” Remigiusza Mroza. Wreszcie są takie pozycje, jak saga „Millenium” Stiega Larssona oraz… Wyrok” Mariusza Zielke – będący thrillerem ekonomicznym.

Sam autor często nazywany jest polskim Stiegiem Larssonem i muszę przyznać, że jest w tym sporo prawdy – zwłaszcza, że obaj panowie byli niegdyś dziennikarzami. Co więcej, prezentowany przez Zielke świat podobny jest do tego przedstawianego w „Millenium”, choć w tym przypadku akcja dzieje się w Polsce. Ale powoli, najpierw poznajcie głównego bohatera:

Jakub Zimny pracuje w jednej z gazet ekonomicznych – w „Expressie Finansowym”. Nie jest to szczyt jego marzeń, ale dziennikarstwo to zdecydowanie jego pasja. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie napisania tekstu na temat spółki Consulting Partners oraz przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, Sławomira Klasyka. Wkrótce odkrywa, że Andreas Holdner – światowej sławy makler, związany z Consulting Partners, prowadził podejrzane transakcje. Zapowiada się afera, mogąca wynieść Zimnego na piedestał, a zarazem odkrywająca mroczne karty świata finansowego…

Czy jednak wszystko jest takie, na jakie wygląda? Czy wskazywane przez Zimnego osoby są bezsprzecznie winne? Czy może ktoś ukartował wszystko, by uprzykrzyć życie wybranym osobom? Z powodu własnych odkryć Jakub zostaje zwolniony z pracy, co więcej – grozi mu niebezpieczeństwo. Na dodatek dochodzi do morderstwa osoby, która mogła znać istotne dla sprawy szczegóły…

W tej książce najbardziej wstrząsająca nie jest wcale fabuła czy ilość przekrętów na rynku finansowym. O nie, najbardziej przeraża fakt, że powieść Mariusza Zielke oparta jest na faktach – innymi słowy: prawdziwą aferę, mającą w Polsce miejsce, ubrał w inne ciuchy i przedstawił w książce. Doskonale ukazuje także wpływy mediów – „czwartej władzy” na tuszowanie różnego rodzaju działań lub „reklamowanie” tych, szkodzących konkurencji tuszującego. Jak zauważył zresztą sam autor w jednym z wywiadów:

Jestem w stanie udowodnić każde opisane w niej przestępstwo finansowe. Moi bohaterowie są fikcyjni, ale opisane przestępstwa się zdarzały i nigdy nie zostały przez nikogo wyjaśnione do dzisiaj. Zeznawałem w prokuraturach w 3, 4, może 5 sprawach. Żadna z nich nie została wyjaśniona. Prokuratora sobie z tym nie radziła, sądy sobie nie radzą. Jako dziennikarz prasowy opisałem kilkadziesiąt bardzo dużych afer korupcyjnych, gospodarczych, finansowych – żadna nie została wyjaśniona.

Czytelnik otrzymuje zatem książkę, która doskonale odzwierciedla polską rzeczywistość, jednocześnie konkurując z osławionym Stiegiem Larssonem. A jest czym konkurować – przekonajcie się zresztą sami, sięgając po „Wyrok”. A jeśli przypadnie Wam do gustu, polecam także „Człowieka, który musiał umrzeć” – czyli najnowszą powieść tegoż autora.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Panu Mariuszowi Zielke.

Autor książki: Mariusz Zielke
Tytuł książki: Wyrok
Liczba stron: 528
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2011

Related posts:

"Kręte ścieżki" - Richard Paul Evans
"Wewnętrzna burza" - Sheila Walsh
"Winda" - Magdalena Knedler

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>