„Wykolejony” – Michael Katz Krefeld

14 grudnia 2015

Krefeld - Wykolejony - bez grzbietuTo chyba pierwszy do tej pory duński kryminał, jaki miałem okazję przeczytać. Finlandia też pozostaje zaniedbywana ;) Zawsze jakoś skandynawskie powieści fabularnie rozciągały się tylko po Szwecji i Norwegii. W „Wykolejonym” zresztą oprócz Danii pojawia się owa Szwecja. Dlaczego?

Fabuła toczy się na czterech płaszczyznach w czasoprzestrzeni. W 2013 w Sztokholmie na wysypisku śmieci pracownik znajduje piąte już, pokryte wapnem ciało martwej kobiety. W 2010 w Kopenhadze młody Rosjanin, Igor, decyduje się zagrać ostro w pokera – stawka jest wysoka, jego szanse na zwycięstwo również. Trzy lata później w Christianshavn policjant Thomas Ravnsholdt jest na przymusowym urlopie po śmierci swej żony, Evy. A na dodatek w Strängnäs w 1979 roku chłopiec wybiera się z ojcem na polowanie. Tylko co ma piernik do wiatraka?

Jak mawiał poeta – „tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga”. Jak łatwo się domyślić – wszystkie wątki są ze sobą ściśle powiązane, choć na odkrycie zależności przyjdzie nam, rzecz jasna, trochę zaczekać. Thomas Ravnsholdt, zwany przez znajomych po prosru Ravn – czyli Kruk – podejmuje się rzeczy niemożliwej, decydując się spełnić przysługę wobec znajomego. Ten krok uruchamia lawinę, po której przejściu każdy z nas czułby się wykolejony…

A propos tytułu: wprost idealnie pasuje do książki. Niemal każdy bohater, łącznie z Ravnem (co ma znaczenie, bo zamiast policjanta-superbohatera otrzymaliśmy zaledwie marny egzemplarz stróża prawa), został w życiu jakoś „wykolejony” przez los. O którymkolwiek z bohaterów więc nie pomyślimy, to jedno słowo pasuje do charakterystyki postaci.

Największym wykolejeńcem, oczywiście, wydaje się być Ravn. Jeśli Wiktor Forst z „Ekspozycji” Remigiusza Mroza Waszym zdaniem łamie stereotypy i działa nieszablonowo, to i Ravna polubicie. Ten gość nieustannie jedzie po bandzie. Jego lifestyle to życie na krawędzi: prawa, ubóstwa, paranoi… Tak nietypowego głównego bohatera kryminału daaaawno nie widziałem ;)

Jak to w skandynawskim kryminale, nie brakuje też niemal obowiązkowego nawiązania do zamachu na Olofa Palmego w 1986 roku. Zadziwia mnie jednak trochę ten fakt (mimo, że już przywykłem do tych nawiązań), bo jakoś u nas nie znalazłem jeszcze powieści kryminalnej z odniesieniami do Smoleńska… Ale widać nasza mentalność jest chyba nieco inna.

Michael Katz Krefeld swoim „Wykolejonym” nie tylko wskoczył na listę „kryminalistów”, których bardzo cenię. Zrobił coś więcej – sprawił, że polubiłem Ravna mimo jego specyficznych zachowań. A to oznacza, że z ogromną ochotą sięgnę niebawem po „Zaginionego”…

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

Autor książki: Michael Katz Krefeld
Tytuł książki: Wykolejony
Tytuł oryginalny: Afsporet
Język oryginalny: duński
Tłumacz: Elżbieta Frątczak-Nowotny
Liczba stron: 368
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2013
Rok pierwszego polskiego wydania: 2014

Related posts:

"Pan Darcy nie żyje" - Magdalena Knedler
"Diabelski owoc" - Tom Hillenbrand
"Zodiak: Dziedzictwo. Powrót smoka" - Stan Lee, Stuart Moore, Andie Tong

One Comment

  • Miłka Kołakowska 14 grudnia 2015 at 09:40

    Widzę, że szykuje się wizyta w kolejnym skandynawskim kraju, oczywiście literacka wizyta wśród dobrego kryminału. Skandynawską literaturę kryminalną już po części znam, jestem w trakcie norweskiej, ale autorzy nie pozwalają o zapomnieć o półwyspie i nęcą kolejnymi propozycjami. Nie wykluczam, że „Wykolejony” stanie niedługo na mojej drodze. Dziękuję za rekomendację, pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>