„Wotum nieufności” – Remigiusz Mróz

29 grudnia 2016

wotumPRZEMEK:

Bardzo mile zaskoczyło mnie po świętach wydawnictwo Filia Mroczna Strona, podsyłając mi bardzo przedpremierowo najnowsza powieść Remigiusza Mroza. Tym razem autor sięgnął po kolejny gatunek literacki – political fiction. Biorąc pod uwagę, że kończyłem politologię, a powieści Remigiusza po prostu uwielbiam – jak najszybciej zabrałem się za lekturę ;)

Daria Seyda, wywodząca się z Partii Dobra Publicznego (zwanej potocznie pedepem) marszałek sejmu, budzi się w hotelowym pokoju z luką w pamięci. Nie wie, co się z nią działo przez ostatnie dziesięć godzin, ani jakim cudem trafiła w to miejsce. To jednak jej najmniejsze zmartwienie – zostaje pilnie wezwana na spotkanie najważniejszych osób w państwie…

Po drugiej stronie politycznej barykady, poseł Patryk Hauer z Unii Republikańskiej, pracując w komisji śledczej wpada na trop potężnej afery, której ujawnienie i rozwikłanie może mieć duży wpływ na sytuację polityczno-gospodarczą Polski. Nieoczekiwanie polityczny cyrk zaczyna zmierzać w niebezpiecznym kierunku, stawiając na szali karierę Seydy, Hauera i paru innych osób.

Mając na uwadze dewizę „zwycięzca bierze wszystko”, już po pierwszych rozdziałach miałem pewność, że fabuła będzie niejednokrotnie zaskakiwać, trzymać w napięciu aż do samego końca, a co chwilę na światło dzienne wyłaniać się będą nowe fakty, ponownie tasując karty w politycznej rozgrywce. I miałem rację – ale to nic dziwnego, po pierwsze – taka już jest polityka, po drugie – cliffhangery i plot twisty to przecież wizytówka Remigiusza Mroza. Autor tymczasem nie dość, że sprytnie rozkłada przed nami fabularną talię, to na dodatek sypie z rękawa niezliczoną ilością asów i paroma niespodziewanymi jokerami.

„Wotum nieufności” to pierwsza polska powieść political fiction i muszę przyznać, że gatunek ten debiutuje u nas z impetem. Pamiętam swoje zachwyty nad „Pierwszym między równymi” Jeffreya Archera, pamiętam thrillery Grishama, w których szokował czytelnika już na starcie (że – nie bez powodu – wspomnę tylko „Testament”), i porównując najnowszą powieść Remigiusza do dzieł tych dwóch autorów bez wahania mogę stwierdzić, że jest wysoce konkurencyjna ;) Wprawdzie „House of Cards” Michaela Dobbsa – książka, do której wszyscy najpewniej zaczną „Wotum…” przyrównywać – wciąż czeka w kolejce do przeczytania, ale w tym przypadku mogę w ciemno polecić jej fanom polską fikcję polityczną.

Nieważne, po której stronie sceny politycznej stoicie. Nieistotne, jak bardzo się znacie na prawnych aspektach funkcjonowania państwa i najważniejszych osób. „Wotum nieufności” to rewelacyjnie skrojony thriller, który wrzuci Was w polityczny wir i nie wypuści z niego aż do ostatniej strony – choć istnieje ryzyko, że zostaniecie w nim na dłużej. I nie żartuję – minęło parę godzin, a ja rozmyślam, co dalej z Seydą i pozostałymi bohaterami, jakby od tego zależały losy mojego kraju. Bo zależą – przynajmniej w tej rzeczywistości, do której Was zapraszam, a w której (jak to w Polsce) na wiele można narzekać, ale z pewnością nie będzie to polityczna stagnacja…

Premiera książki: 11.01.2017
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.

Autor książki: Remigiusz Mróz
Tytuł książki: Wotum nieufności
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 624
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2017

Related posts:

"Doktorzy" - Erich Segal
"Pierwsze czytanki dla dziewczynek" - Liliana Fabisińska, Irena Landau, Edyta Zarębska
"Strefa komfortu" - Ludwik Wolta

2 Comments

  • Miłka Kołakowska 3 stycznia 2017 at 17:53

    Remigiusz Mróz śmiało brnie przez kolejne gatunki literackie i jestem ciekawa, jak wypadnie w political fiction. Wierzę, że autor niejednokrotnie bawi się czytelnikiem i zaskakuje go na każdym kroku. Już niedługo zdobędę własny egzemplarz :)

  • Gandalf 3 lutego 2017 at 19:36

    Nowy gatunek i Remigiusz Mróz – to musiało się udać. :) Zaczynając tę książkę można przenieść się do jej fabuły właściwie od pierwszych stron, więc kompletnie nie dziwimy się, że jeszcze po jej zakończeniu zostało całkiem sporo refleksji. :) Świetna recenzja – czytanie takich to dla nas czysta przyjemność! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>