„Winda” – Magdalena Knedler

9 marca 2016

magdalena-knedler-winda-wyd-jankaTo była jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier minionego miesiąca. Naprawdę – po rewelacyjnej powieści „Pan Darcy nie żyje” byłem baaaardzo ciekaw, co tym razem czeka czytelników. I, prawdę powiedziawszy, czy w tytułowej windzie czai się jakiś trup ;)

Jak łatwo się domyślić, akcja powieści osadzona jest w jednym z wysokich bloków, a kluczowym (choć niejedynym) miejscem akcji jest winda. To tu trafiają na siebie – celowo bądź przypadkiem – różni mieszkańcy wrocławskiego dziesięciopiętrowca. Wśród nich znajdziemy między innymi młodego Żyda, pewną Japonkę, sędziwego profesora medycyny, młodą matkę czy też niedoszłą zakonnicę.

Każdy z nich zostawił za sobą całkiem spory bagaż doświadczeń, zupełnie inaczej postrzega rzeczywistość, zupełnie co innego przeżywa podczas jazdy windą (o ile można cokolwiek wówczas przeżywać ;)). A jednak to właśnie mała, klaustrofobiczna komora łączy ich w jedność, pomaga zbudować swoistą wspólnotę – niemal jednorodną, mimo panującej wśród mieszkańców zdecydowanej różnorodności.

W „Windzie” Magdalena Knedler w dość nietypowy sposób ukazuje kilka aspektów naszego życia. Po pierwsze – dostarcza nam swoisty portret multikulturowości, która coraz bardziej staje się normą społeczną – otaczają nas ludzie innych narodowości, wyznań, światopoglądów… Po drugie – daje do myślenia, jak istotnym sąsiedzkim spoiwem jest poczucie wspólnoty, choćby pobieżna znajomość otaczających nas osób – niemniej pełna świadomości, że mogą one zupełnie inaczej postrzegać świat.

Każdy z bohaterów jest zupełnie inny, a mimo to z tak wielu na pozór nie pasujących do siebie (nawet w małżeństwach) elementów ułożyć można kompletną układankę. Pełen harmonii portret mieszkańców przeciętnego blokowiska. Wielobarwny, być może kontrowersyjny, ale realistyczny.

Ba, nawet więcej – wzbogacony o elementy kultury japońskiej, sztukę tworzenia haiku czy kaligramy. Zamiast bawić i uczyć, „Winda” uczy do kwadratu (jeśli nie do potęgi trzeciej) – i nauk społecznych, i filologii, i kulturoznawstwa. A zarazem stanowi ciekawe studium człowieka i jego koegzystencji z sąsiadami.

Cóż – nie pozostaje mi nic innego, jak zachęcić, byście sięgnęli po lekturę i sami się przekonali, w czym rzecz :)

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękuję Magdalenie Knedler oraz Wydawnictwu JanKa.

Autor książki: Magdalena Knedler
Tytuł książki: Winda
Język oryginalny: poski
Liczba stron: 288
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Społeczna, obyczajowa
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016

Related posts:

"Blisko, nie za blisko" - Paweł Droździak, Renata Mazurowska
"Zmierzch" - Stephenie Meyer
"Grzech zaniechania" - Małgorzata Rogala