„Większość bezwzględna” – Remigiusz Mróz

11 grudnia 2017

w-kregach-wladzy-tom-2-wiekszosc-bezwzgledna-b-iext51452282PRZEMEK:

Na drugi tom cyklu political fiction „W kręgach władzy” czekałem z dużą niecierpliwością. Po części spowodowane to było iście „mrozowym” zakończeniem, swoją rolę odegrała także z pewnością nostalgia związana z ukończonych przeze mnie studiami politologicznymi. Bo – nie ukrywajmy – polityką się w ogóle obecnie nie interesuję, ale wykreowany przez Remigiusza Mroza układ partyjny jest w stanie zaintrygować nawet najbardziej apolityczne jednostki.

Po wydarzeniach, jakimi zakończyło się „Wotum nieufności”, obecna sytuacja polityczna nie wygląda korzystnie ani dla prezydent Darii Seydy, ani dla wymarzonego że śpiączki, niepelnosprawnego Patryka Hauera, który miał objąć stanowisko Prezesa Rady Ministrów. Parlament nie uchwalił wotum nieufności, skorumpowany premier nadal pozostaje bezkarny, a w Polsce na dniach ms odbyć się globalny szczyt.

Ten ostatni aspekt nie byłby aż taki straszny gdyby nie fakt, że służby otrzymały informację o zagrożeniu zamachem. Wydaje się ono jak najbardziej realne, jednak pani prezydent ma pewne wątpliwości, nie tylko dlatego, że informację te pochodzą z dość nietypowego źródła. Dość szybko Seyda odkrywa, że ktoś sabotuje jej prezydenturę. Na domiar złego w walce o hipotetyczne fotel premiera pojawia się zupełnie nowy, nieobliczalny gracz…

To, co Remigiusz Mróz serwuje czytelnikom (a przy okazji bohaterom), trudno opisać inaczej, niż przyrównując do wyborczego rollercoastera. Albo nawet maszyny losującej Lotto – oto mamy jeden, wielki, polityczny chaos, w którym szanse na zwycięstwo zmieniają się niemal co chwilę i do końca nie wiadomo, jak zaliczy się ta jazda po bandzie bez trzymanki. Bo że tak właśnie wygląda polityka, zdążyliśmy już przywyknąć ;)

Bohaterowie zaskakują nas swoimi decyzjami, ale zarazem niejednokrotnie potwierdzają realne doświadczenia czytelnika o politycznych obiecankach-cacankach. Zwrotów akcji w tej powieści z pewnością nie brakuje – nie tylko tradycyjnie, na finiszu, ale i w trakcie lektury niejednokrotnie odkrywamy blaski i cienie polityki, zarówno te widoczne na co dzień, jak i pozakulisowe, o których może nie mamy na co dzień pojęcia.

Prawdę powiedziawszy, „Większość bezwzględna” nie tylko intryguje i bawi, ale także w pewnym sensie uczy – autor, będąc doktorem prawa, w dodatku konstytucjonalistą, pokusił się o wplecenie informacji choćby na temat tytułowej większości: czym jest, jak działa i co ma wspólnego z pulpą. Tłumaczy też krótko i zwięźle, czym są prerogatywy prezydenta. Jasne, nie jest to wiedza przydatna w codziennym życiu, niemniej trudno odmówić książce waloru edukacyjnego ;)

Po lekturze naszła mnie tylko jedną wątpliwość: czy bardziej wyczekiwany przeze mnie jest trzeci tom, który będzie nosić tytuł „Władza absolutna”, czy może jednak ekranizacja serii, która powinna pojawić się na ekranach o wiele szybciej niż Forst lub Chyłka.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Filia Mroczna Strona.

Autor książki: Remigiusz Mróz
Tytuł książki: Większość bezwzględna
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 496
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2017

Related posts:

"Ene, due, śmierć" - M.J. Arlidge
"Łowca" - Paulina Hendel
"Rywalki" - Kiera Cass

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>