„We dwoje” – Katarzyna Woźniczka

7 lipca 2015

We.dwoje_okPrzyznam szczerze, że po pierwszych stronach obawiałem się, że to historia łudząco podobna do tej opowiedzianej w powieści „Miłość przychodzi z deszczem„. Na szczęście już po paru stronach moje obawy się rozwiały, mimo kilku podobieństw.

Karolina i Krzysztof są kochającym się małżeństwem. Oboje dobrze zarabiają, przymierzają się do zakupu nowego, większego mieszkania. Do szczęścia brakuje i tylko potomka, dlatego też odwiedzają klinikę leczenia niepłodności.

Ich sytuacja zmierza w dobrym kierunku do czasu pewnego przykrego wydarzenia. Ten fakt sprawia, że świat, w którym funkcjonowali, zaczyna się burzyć niczym domek z kart…

Czytelnicy (a najpewniej czytelniczki) dostrzegą w powieści przepis, którego składnikami jest cała gama uczuć, emocji, wydarzeń: miłość, niepewność, zdrada, szantaż… dodajcie do tego walkę o byt, swatanie koleżanki, zaborczych teściów i łowcę motyli. Zblendujcie i otrzymacie koktajl. Mołotowa. Mieszankę wybuchową, która swoją siłą rażenia może sprawić wiele szkód… Ale czy z takiej eksplozji nie może wyniknąć nic dobrego?

Staram się nie używać zwrotu typu „klasyczne love story” – bo jako facet nie mam bladego pojęcia, co się w tej definicji mieści. Faktem jednak jest, że Katarzyna Woźniczka przedstawia historię, w której pierwsze, drugie i trzecie skrzypce gra miłość. Czasem silna, czasem zazdrosna, czasem braterska. Taka, jaką można by spotkać każdego dnia, choć w niektórych przypadkach wolelibyśmy tego spotkania uniknąć.

„We dwoje” to przyjemna lektura, choć można przy niej zszargać sobie nieco nerwów. I skoro mnie drażniła pewna postać, to jestem ciekaw, co będą czuły czytające tę książkę kobiety… ;)

Premiera tej ksiązki już 9. lipca :)
Za udostępnienie e-booka do recenzji
gorąco dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Autor książki: Katarzyna Woźniczka
Tytuł książki: We dwoje
Język oryginalny: polski
Liczba stron: 368
Kategoria:
Literatura piękna
Gatunek: Społeczna, obyczajowa
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2015

Related posts:

"Minimalizm" - Leo Babauta
"Witajcie w Rosji" - Dmitry Glukhovsky
"Konkurs" - Julie Murphy

2 Comments

  • Un café con libos 7 lipca 2015 at 11:37

    I którą teraz wybrać? „We dwoje” czy „Miłość przychodzi z deszczem? Ach te książkowe dylematy…;)

    • Przemek 8 lipca 2015 at 07:44

      Hehe, no ja niestety chyba nie pomogę ;) przy „We dwoje” na pewno będziesz bardziej emocjonalnie podchodzić do bohaterów (tak mi się wydaje, mnie pewna osoba drażniła niemiłosiernie) ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>