„W zdrowym ciele zdrowy mózg” – Anders Hansen

3 kwietnia 2019

BASIA:

Jak mądry – to chuchro. Jak mięśniak – to przygłup. Panuje taki stereotyp. Niestety i niesłusznie. Jak udowadnia autor, opierając się na badaniach naukowych: kiedy trenujemy swoje ciało, wspieramy pracę naszego mózgu.

Nie trzeba wiele: dłuższy i bardziej intensywny spacer, bieganie lub inna aktywność, która podniesie nasze tętno, pomoże nam w walce ze stresem. Wysiłek fizyczny ma także wpływ na naszą koncentrację. Zmęczenie mięśni aktywizuje pracę naszego mózgu. Systematyczne dotlenianie organizmu poprzez ruch ma niebagatelne znaczenie na nasz mózg. Wiem, że to niewiarygodne, ale autor pisze o tym, że aktywność fizyczna podnosi nawet poziom inteligencji czy wielkość
naszego mózgu i ilość komórek w mózgu.

Ruch może być lekiem na:
– stres
– stany lękowe
– brak koncentracji
– ADHD
– przygnębienie
– depresję
– niską samoocenę
– słabą pamięć
– starzenie się mózgu
– brak kreatywności

Książka podzielona jest na 10 części. Wśród nich poruszane są takie tematy, jak stres, szczęście, starzenie się mózgu, kreatywność, koncentracja, pamięć, kurczenie się mózgu i jego plastyczność. Na końcu znajduje się słownik z medycznymi pojęciami, takimi jak dopamina, neuron czy kortyzol. Z tyłu książki są także przypisy i bibliografia, obejmujące książki czy badania, na których autor opiera swoją wiedzę, oraz indeks, dzięki któremu łatwiej znaleźć określony temat na kartach książki.

Od dłuższego już czasu biegam i dla mnie ta książka była po prostu potwierdzeniem, że wiele odczuć nie jest jedynie moim wymysłem lub tylko wrażeniem, a rzeczywistością. Na wzrost kreatywności po treningu, na lepszy humor na kilka następnych godzin, na wyższą samoocenę wynikającą z satysfakcji coraz lepszych wyników ktoś już zrobił badania. Były też oczywiście rzeczy, które mnie zadziwiły – niektóre pozytywnie, inne mnie zasmuciły – jak to, że rozwiązywanie krzyżówek nie wzmacnia pamięci czy koncentracji, tylko sprawia, że jesteśmy po prostu lepsi w rozwiązywaniu krzyżówek. Fakty dotyczące ADHD, które współcześnie dotyka nas wszystkich w mniejszym lub większym stopniu – a naturalnym antidotum jest oczywiście ruch. Spodziewałam się tekstu z często powtarzanym „ruszcie się, biegajcie, a zobaczycie, że…” – i tu zazwyczaj następuje cała litania. Nie spodziewałam się jednak, że ktoś zrobił w tym temacie badania. Wielokrotnie dałam się pozytywnie zaskoczyć.

Autor jest szwedzkim psychiatrą, który oprócz pracy pisze książki i artykuły, a także gości w radio i telewizji jako ekspert i jeździ po całym świecie z wykładami.

Polecam serdecznie!

Related posts:

"Wyspa na prerii" - Wojciech Cejrowski
"Księżniczka z lodu" - Camilla Läckberg
"Śmierć w Château Bremont" - M.L. Longworth