„W obcej skórze” – Sarah Hilary

10 października 2016

wobcejskorzePRZEMEK:

Długo zwlekałem z lekturą tego tytułu i dość zabawny w sumie wydaje się fakt, że do sięgnięcia po tę książkę przekonała mnie zbliżająca się szybkimi krokami premiera drugiego tomu. Dodajmy do tego, że „W obcej skórze” zostało okrzyknięte najlepszym kryminałem 2015 roku w Wielkiej Brytanii, a książkę poleca na okładce Katarzyna Puzyńska, której powieści uwielbiam – i w końcu się przemogłem, przeczytałem i… wow!

Inspektor Marnie Rome i jej partner Noah Lake przyjeżdżają do ośrodka dla ofiar przemocy domowej, by porozmawiać z pewną kobietą o jej rodzeństwie, które lubi sprawiać innym kłopoty. Zupełnie przypadkiem, policyjny duet staje się na miejscu świadkiem makabrycznych scen – znajdują mężczyznę z nożem wbitym w klatkę piersiową, a tuż obok stoi jego żona, jedna z pensjonariuszek i najprawdopodobniej autorka tego „dzieła”. Hope Proctor jest również nieco pokrwawiona, więc zarówno ona, jak i jej walczący o życie mąż Leo zostają zabrani do szpitala, a policji spada na głowę sprawa tej nietypowej próby morderstwa.

Pytań dotyczących wydarzenia jest wiele – w jaki sposób mężczyzna wtargnął do ośrodka dla kobiet? Skąd wziął się nóż, którym został niemal zamordowany? Jakie relacje łączyły Leo i Hope? Co widziały – lub czego nie widziały – pozostałe pensjonariuszki, które w chwili ataku przebywały w tym samym pomieszczeniu co Proctorowie? Marnie Rome i Noah Jake stoją przed trudnym zadaniem znalezienia na nie wszystkie odpowiedzi, to zaś wydaje się nie do końca wykonalne – zwłaszcza, gdy Hope niespodziewanie znika ze szpitala…

Sprawa małżeńskiego ataku oraz ta, z którą de facto przybyli do ośrodka, to jednak niejedyne problemy trapiące umysł inspektor Rome. Wiele lat temu jej rodzice zostali zadźgani przez jej przyszywanego brata – nastolatka, którego adoptowali, by zapewnić mu lepszą przyszłość. Do dziś policjantka szuka odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”, między innymi regularnie odwiedzając chłopaka w więzieniu…

Po lekturze książki trudno nie przyznać racji Kasi Puzyńskiej, twierdzącej, że to „mocny debiut”. Mocny to w tym przypadku zresztą lekki eufemizm ;) Sarah Hilary w swojej powieści nie tylko wiedzie czytelnika poprzez intrygujące śledztwo, ale też przedstawia studium psychologiczne osób dotkniętych lub dotykających innych przemocą domową. Bohaterowie nie są idealni, wypucowani, lśniący – wręcz przeciwnie – każdy z nich ma coś na sumieniu, a jeśli nie ma, to znaczy, że ma, ale skutecznie to ukrywa ;)

Czytając tę powieść z pewnością niejednokrotnie poczujecie się – jak zapewnia tytuł – „W obcej skórze”. W skórze kogoś, kto nieustannie ucieka. Kto cierpi, choć nie widać tego gołym okiem. Kto jest silny, choć udaje słabszego. Kto jest słaby, choć z pozoru wygląda na siłacza. W skórze osób, które kryją niejedną tajemnicę, a ujawnienie ich wszystkich może doprowadzić dopiero do odkrycia prawdy.

„W obcej skórze” to, mówiąc kolokwialnie, kawał dobrego kryminału. Tak dobrego, że aż ręce świerzbią, bo chciałyby sięgnąć po „Nie ma innej ciemności”, czyli drugi tom, którego premiera już pojutrze, 12.10.2016.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu Czwarta Strona.

Autor książki: Sarah Hilary
Tytuł książki: W obcej skórze
Tytuł oryginalny: Someone Else’s Skin
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Agnieszka Brodzik
Liczba stron: 544
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Thriller/sensacja/kryminał
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2014
Rok pierwszego polskiego wydania: 2015

Related posts:

"Elmer i ciocia Zelda" - David McKee
"GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D." - Magdalena Witkiewicz, Marzena Groch...
"Z filmowej serii Harry Potter: Różdżki kolekcja" - Monique Peterson