„Tytany” – Victoria Scott

25 listopada 2016

tytanyPRZEMEK:

Po rewelacyjnym cyklu, na który składały się „Ogień i woda” oraz „Kamień i sól” tejże autorki, bardzo chciałem przeczytać „Tytany”. A gdy już do mnie dotarły, z niewiadomych mi do końca powodów zacząłem zwlekać z lekturą. W końcu zdałem sobie nie tak dawno sprawę, że jeszcze chwila i do nadrabiania będę mieć pewnie nie jedną, a dwie książki Victorii Scott. Przysiadłem zatem, przeczytałem i… żałuję, że dopiero teraz.

Astrid Sullivan mieszka z rodzicami i rodzeństwem w Detroit. Jej życie toczy się głównie wokół tytanów – pół maszyn, pół koni, biorących udział w legendarnych wyścigach. Z jednej strony Astrid je nienawidzi, bo stały się przyczyną problemów finansowych jej dziadka, a ostatnio także i ojca, z drugiej – dziewczyna nie potrafi oderwać od nich wzroku i sama chciałaby kiedyś takowego mechanicznego rumaka choćby dotknąć…

Nieoczekiwanie pojawia się sposobność, by nie tylko dotknąć Tytana, ale i wystartować na nim w tegorocznych zawodach. Stawka jest ogromna – zwycięzca zgarnia całkiem niezłą sumę, a pieniądze to jedna z tych rzeczy, których rodzina Astrid potrzebuje w tej chwili na gwałt. Pomimo niebezpieczeństw, wielkiego ryzyka, braku jakichkolwiek umiejętności jazdy na Tytanie, Astrid postanawia zaufać pewnemu starszemu mężczyźnie i wystartować. Jej konkurencja ma przewagę techniczną pod każdym względem, ale dziewczyna ma jeden, potężny atut – motywację, by wygrać…

Jako miłośnikowi motosportu (jeszcze rok temu oglądającemu namiętnie na bieżąco Formułę 1, Moto GP i Porsche Super Cup) wręcz rewelacyjnie czytało się opis wyścigowych zmagań Astrid. I to nie tak, że cała książka to szybka jazda (czy raczej galop) i nieustanne lawirowanie między zakrętami – o nie, tak naprawdę zawody to mały wycinek tej powieści, choć stanowią główny wątek. Nie da się nie polubić Astrid i jej przyjaciółki Magnolii, trudno też nie zapałać sympatią do wiekowego już Gałgana – osoby, dzięki (lub z powodu) której Astrid dostałą w ogóle możliwość wystartowania w obecnym turnieju. Bohaterowie są zabawni, ale i gotowi do działania, silni duchem, ale i nieco ułomni – jak my wszyscy. Dzięki temu są naturalni, a podczas lektury mamy wrażenie, że sami moglibyśmy się kiedyś znaleźć na ich miejscu.

„Tytany” to piękna, dziecięco-młodzieżowa opowieść o walce o rodzinę, przyjaźni, poświęceniu i miłości. To historia dziewczyny, która postanowiła dać z siebie wszystko, by uszczęśliwić jak najwięcej bliskich sobie osób. To wreszcie kolejne literackie potwierdzenia, że nie ma rzeczy niemożliwych, marzenia zaś są po to, by po nie sięgać i nie bać się ich spełniać.

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego
gorąco dziękujemy Wydawnictwu IUVI.

Autor książki: Victoria Scott
Tytuł książki: Tytany
Tytuł oryginalny: Titans
Język oryginalny: angielski
Tłumacz: Matylda Biernacka
Liczba stron: 336
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Dziecięca, młodzieżowa
Forma: Powieść
Rok pierwszego wydania: 2016
Rok pierwszego polskiego wydania: 2016

Related posts:

"Skąd się wzięło moje nazwisko? Niezwykłe historie Basi i Tomka" - Henryk Martenka
"Przekroczyć granice" - Katie McGarry
#CzytanePoLatach: "Harry Potter i Kamień Filozoficzny. Wydanie ilustrowane" - Joanne K. Ro...

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>