„Zamiana” – Rebecca Fleet
Książka / 14 października 2019

PRZEMEK: Jeśli Waszą uwagę przyciągnęła prosta, ale jakże kontrastująca ze sobą okładka – cóż, jedziemy na tym samym wózku ;) Niepozorna, wydawałoby się trywialna, a jednak bardzo wiele mówi o fabule, jak i pobudza wyobraźnię, przywodząc na myśl przeciwieństwa takie, jak dobro i zło. Ale po kolei… Caroline i Francis nie są szczęśliwym małżeństwem, chcieliby jednak naprawić swoje relacje. Zostawiają zatem dziecko pod opieką babci, odkładają na bok codzienną rutynę i obowiązki i… na tydzień zamieniają się z kimś obcym mieszkaniami, korzystając z pewnego serwisu internetowego. Chcą w ten sposób spędzić miło czas w zupełnie nowym miejscu, z dala od trosk, by naładować akumulatory i wzmocnić łączące małżonków więzi. Sielanka nie trwa jednak długo – Caroline zaczyna w mieszkaniu nieznajomej osoby odkrywać coraz więcej nawiązań do dawnego życia. Muzyka w salonie, kwiaty w łazience – to wszystko z pozoru wygląda niewinnie, ona jednak jest przekonana, że trafiło tutaj nieprzypadkowo. Miało wywołać w niej niepokój. Przyznam się Wam po raz kolejny: nie czytałem opisu książki, wystarczyła mi okładka, wiedziałem zatem mniej niż Wy, którzy dotrwaliście do tego zdania ;) Przepadłem bez reszty – niepokój Caroline działał na mnie jak oliwa na ogień, podsycając zainteresowanie, niepewność i potęgując intrygę. Gnałem strona za…

„W żywe oczy” – JP Delaney
Książka / 9 października 2019

PRZEMEK: Z twórczością tego autora zetknąłem się już podczas premiery „Lokatorki” – która zresztą na tyle mi się podobała, że do dziś zapadła mi w pamięć, co przy czytaniu 200 książek rocznie wcale nie jest takie oczywiste ;) Kiedy zatem dowiedziałem się o wydaniu kolejnej powieści, było dla mnie więcej niż pewne, że ją przeczytam ;) Kłamstwo to niemalże drugie imię Claire. Wychodzi jej na tyle wiarygodnie, że w ramach zlecenia od pewnej firmy prawniczej, specjalizującej się w sprawach rozwodowych, ma za zadanie testować (nie) wierność mężów i dostarczać żonom niezbite dowody, świadczące o zdradzie. Sprawa wydaje się prosta, lekka i – przynajmniej dla Claire – przyjemna. Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy poznaje ona Patricka Foglera, interesującego profesora, którego żona domyśla się tego i owego… Wkrótce to, co wydawało nam się, że wiemy o Claire lub Patricku, sami musimy co kilkanaście stron zacząć poddawać w wątpliwość. Jaka jest prawda? Gdzie ona leży? JP Delaney z mistrzowską precyzją kreśli przed czytelnikiem świat, w którym kłamstwo rodzi kłamstwo. Świat, w którym sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie, a akcja ani na moment nie zamierza zwolnić na tyle, byśmy mogli odrobinę dłużej zastanowić się nad tym, co tak naprawdę wydarzyło się w życiu…

„Wyrok” – Remigiusz Mróz
Książka / 7 października 2019

PRZEMEK: Kolejne spotkanie z Chyłka i Zordonem (tak, nadal bardziej do mnie przemawia ksywa niż imię bohatera) stało w moim przypadku pod pewnym znakiem zapytania. Czy autor będzie w stanie utrzymać formę, jaką pamiętamy z pierwszych tomów? To „coś”, co sprawiło, że jako czytelnicy pokochaliśmy pracowników kancelarii Żelazny & McVay? Mialem pewne obawy – na szczęście okazały się niesłuszne… Po zdaniu wreszcie egzaminu adwokackiego Kordian Oryński zabiera się do pierwszej, prowadzonej na własną rękę, sprawy. Nie dość, że debiutowanie w tej roli do najłatwiejszych nie należy, dodatkowo wybrany przez niego case może zaważyć na przyszłości nie tylko świeżo upieczonego adwokata, ale i jego byłej patronki… Oryński zostaje bowiem przez Piotra Langera zmuszony do przyjazdu do Poznania, gdzie ma wybronić siedemnastolatka, oskarżanego o brutalne zabójstwo dwóch kolegów ze szkoły. Chłopak plącze się w zeznaniach, nie ma alibi, poza tym dowody jednoznacznie wskazują na jego winę. Ta sprawa jest niemal z definicji skazana na porażkę… Wow! Naprawdę wow! Mając w pamięci nie-aż-tak-dawną cudowną wyprawę na Annapurnę, miałem w sobie trochę dystansu do wizyty w moim rodzinnym mieście. A jednak – Remigiusz Mróz wpuścił bohaterów do stolicy Wielkopolski w swoim starym, dobrym stylu. Zagmatwana sprawa, życie osobiste miesza się z zawodowym jak tequila…

„Wada” – Robert Małecki
Książka / 30 września 2019

PRZEMEK: Trochę kazałem Robertowi Małeckiemu czekać, zanim pozwoliłem mu po raz kolejny wywieźć mnie literacko do Chełmży. Tak, Bernard Gross na tyle pozytywne wrażenie wywarł na mnie podczas lektury „Skazy”, że chciałem sobie przyjemność obcowania z nim po raz wtóry odwlec jak najpóźniej. Zatem mimo, że od premiery upłynęło już nieco czasu, spieszę z recenzją „Wady”, która chyba tytułowego aspektu jest pozbawiona ;) Nad Chełmżą rozszalała się typowa, sierpniowa burza, która w połączeniu ze strasznymi upałami daje się we znaki. Zło jednak nic sobie z tego nie robi – funkcjonariusze policji w pobliżu jeziora, na jednej z leśnych polan znajdują namiot, a w nim i obok niego sporo śladów krwi. Nie ma jednak ciała ofiary, ani tym bardziej tropu, mogącego sugerować, co się wydarzyło w lesie. Wiadomo jedynie tyle, że ofiarą jest prawdopodobnie młoda kobieta. Narzędzie zbrodni też wyparowało, a to oznacza niesamowicie mozolną pracę policjantów, próbujących zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się na polanie. Równocześnie w ręce Bernarda Grossa wpada kilka nierozwiązanych spraw z przeszłości, zakopanych w czeluściach policyjnych szaf, nadających się do Archiwum X. Wkrótce okazuje się, że istnieją tropy, mogące umożliwić rozwiązanie sprawy sprzed wielu lat. Tylko co to ma wspólnego z zakrwawionym namiotem? Wow, wow, wow!…

„Emisja – Michelle Miller
Książka / 22 sierpnia 2019

PRZEMEK: Bez wątpienia „Emisja” jest jednym z tych tytułów, który przeleżał na moim stosiku wstydu najdłużej. Cierpliwie czekała na mnie ta książka, przekładałem ją z miejsca na miejsce, aż w końcu nadszedł dzień, w którym postanowiłem dać jej szansę. Jak się okazało – słusznie. Todd Kent chce brać od życia wszystko, na co ma ochotę – zwłaszcza, jeśli można to opisać słowami kasa, seks i sukces. Na pierwsze i drugie nie narzeka, w przypadku trzeciego natomiast pojawia się okazja życia – twórca popularnej aplikacji randkowej Hook (fikcyjnego, książkowego klonu Tindera) proponuje mu wprowadzenie jej na giełdę. Todd z czynnego użytkownika aplikacji może stać się ojcem jej finansowego sukcesu, zapewniając sobie wszystko, o czym marzy w życiu. Nie zwlekając, Todd organizuje zespół, dobierając sobie do współpracy genialną analityczkę Nehę, imprezowicza Beau oraz swoją byłą dziewczynę Tarę. Muszą w błyskawicznym tempie uwinąć się z formalnościami, by doprowadzić do transakcji wartej 14 miliardów dolarów. Nie są jednak jedynymi zainteresowanymi, a każdy ma zupełnie inne cele do zrealizowania przy okazji giełdowego debiutu Hooka… Muszę przyznać, że początkowo fabuła mnie nie porywała, a postać Todda strasznie działała mi na nerwy. Sytuacja jednak zmieniła się, gdy zaczęła zawiązywać się ekipa odpowiedzialna za wejście na giełdę, a…

„Za zamkniętymi drzwiami” – B.A. Paris
Książka / 12 sierpnia 2019

PRZEMEK: Bywa, że dany tytuł przykuwa naszą uwagę podczas ekspozycji w witrynie księgarni. Bywa, że odkrywamy go przypadkiem w bibliotece. Bywa i tak, że to znajomi polecają lekturę, bo przypadła im do gustu. Cóż – tę książkę polecił mi (oraz milionom swoich czytelników) Remigiusz Mróz, mówiąc o niej w „O pisaniu: Na chłodno”. Jack i Grace Angelowie stanowią idealna parę. Zgodni we wszystkim, jednakowo myślący – w oczach znajomych uchodzą za piękny przykład wspólnoty serc i myśli, godny podziwu i naśladowania. Nikt nie wie jednak, co dzieje się – zgodnie z tytułem – za zamkniętymi drzwiami ich równie idealnego domu. W pewnym momencie odkrywamy drugie dno i cenę, ile tak naprawdę kosztuje idealny związek. A wtedy pozostaje nam jedynie z przerażeniem śledzić narrację – zarówno tę dotyczącą wydarzeń z „teraz”, jak i z „kiedyś”… W swojej debiutanckiej powieści B.A. Paris porusza mocny i trudny temat. Nie bawi się zarazem w delikatne gierki czy lekkie nakreślanie sprawy – o nie, wpycha czytelnika w sam środek akcji, brutalnie zmuszając go do stawienia czoła niewygodnej rzeczywistości. To sprawia, że wykreowana przez nią wizja jest o wiele bardziej przerażająca, niż gdybyśmy odkrywali ją na spokojnie, przyzwyczajając się do coraz większej dawki zła. Co przykuwa…

„Ukryty pokój” – Jørn Lier Horst
Książka / 5 sierpnia 2019

PRZEMEK: Nie mógłbym przejść obojętnie obok jakiejkolwiek z książek autorstwa Jørna Liera Horsta – i nie przechodzę. To zdecydowanie autor, którego premier kolejnych książek najbardziej wyczekuję i nierzadko zaznaczam je sobie w kalendarzu. Dlatego im bliżej czternastego sierpnia, tym bardziej narastała we mnie chęć przeczytania „Ukrytego pokoju” w trybie natychmiastowym. Aż wreszcie dostąpiłem możliwości bardzo przedpremierowej lektury…

„Dzień Matki” – Nele Neuhaus
Książka / 29 lipca 2019

PRZEMEK: Powieści autorstwa Nele Neuhaus to od kilku lat jedne z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie książek od Wydawnictwa Media Rodzina. Odkąd miałem okazję osobiście poznać autorkę w 2016 roku, staram się być jak najbardziej na bieżąco z jej kryminalną twórczością. Pora zatem sprawdzić, co słychać w Taunusie… Ciało osiemdziesięcioczteroletniego Theo Reifenratha zostaje znalezione dwa tygodnie po jego nagłej śmierci. Przez ten czas nikt nie zaglądał na posesję mężczyzny, uczyniła to dopiero roznosicielka gazet. Kiedy policja dociera na miejsce, nieoczekiwanie znajduje także zamkniętego w kojcu wygłodniałego psa, obok którego leżą ludzkie kości. Pia Sander i Oliver von Bodenstein nieoczekiwanie trafiają na miejsce, w którym zakopano ciała kilku kobiet. Pytanie: kogo, kiedy i dlaczego? I czy miał z tym coś wspólnego zmarły właśnie staruszek? Aby zrozumieć, co się tam wydarzyło, policja musi lepiej przyjrzeć się nieżyjącym już Ricie i Theo Reifenrathom, prowadzącym dawniej coś na kształt rodziny zastępczej dla trudnych dzieci. Zawsze postrzegani byli jako wzorcowy model rodziny – zarówno przez opiekę społeczną, jak i sąsiadów. Dość szybko okazuje się jednak, że mogły to byc jedynie pozory, a prawda jest dużo bardziej gorzka… To już dziewiąty tom serii, a można odnieść wrażenie, że Nele Neuhaus dopiero się rozkręca. Jak gdyby nigdy nic,…

„Listy zza grobu” – Remigiusz Mróz
Książka / 22 lipca 2019

PRZEMEK: Najnowsza powieść Remigiusza Mroza jest zarazem pierwszą, jakiej nie mam w swojej domowej biblioteczce, a co za tym idzie – pierwszą od czasów „Kasacji”, którą przeczytałem baaaardzo popremierowo. Właściwie: wysłuchałem, jako audiobooka w interpretacji Marcina Dorocińskiego. Jak wrażenia? Zacznijmy od nakreślenia odrobiny fabuły… Od śmierci ojca Kai Burzyńskiej minęło już dwadzieścia lat, ta jednak wciąż otrzymuje od niego tytułowe „listy zza grobu”. Mężczyzna przed swoją śmiercią zadbał o to, by co roku Kaja dostawała od niego wiadomość. Dziwne, nie do końca regularne przesyłki, córka zaczęła po latach traktować jako na swój sposób oczywistą tradycję – i nic poza tym. Kiedy jednak do miasteczka po dwóch dekadach nieobecności wraca Seweryn Zaorski, postanawia – po znajomości – odkupić zrujnowany dom rodzinny Kai i rozpoczyna w nim generalny remont. Dość nieoczekiwanie Seweryn natrafia w garażu na zamurowaną skrytkę, zawierającą materiały, które nie tylko mogą rzucić nowe światło na sprawę sprzed lat, ale i – być może – mają związek z listami, które otrzymuje córka Burzyńskiego… Przyznam szczerze, że do wysłuchania książki zasiadłem bez zasięgania jakichkolwiek informacji, o czym jest powieść – wiedziałem zatem o wiele mniej, niż Wy po lekturze dwóch poprzednich akapitów ;) I to był strzał w dziesiątkę – chłonąłem…

„Najszczęśliwsza” – Max Czornyj
Książka / 15 lipca 2019

PRZEMEK: Po „Grzechu” i „Ofierze”, które nie bardzo przypadły mi do gustu, z dużą rezerwą podszedłem do lektury „Najszczęśliwszej”. Z jednej strony: książka spoza cyklu, więc niejako należy się carte blanche. Z drugiej: do trzech razy sztuka, prawda? Zacząłem czytać i… przepadłem! Pewnego dnia artysta Dawid Kaster dostaje tajemniczy liścik od swojej byłej żony, Ilony. Sęk w tym, że została cztery lata temu zamordowana przez nieznanego sprawcę – a jednak kształt pisma na kartce wyraźnie wskazuje, że to tekst jej autorstwa. Wkrótce Dawid dostaje kolejną przesyłkę… W grę wchodzą dwie opcje: albo przebywający na wolności morderca zabawia się kosztem Kastera, albo Ilona jednak żyje i próbuje się z byłym mężem kontaktować. Policji nie pozostaje nic innego, jak wznowić śledztwo sprzed czterech lat, a Dawidowi: podjąć wyzwanie. Tylko dokąd go to zaprowadzi? Wow! Nie sądziłem, że to powiem, ale ta książka mnie naprawdę wryła w fotel i pochłonęła na parę godzin. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłem poczynania Dawida oraz – naprzemiennie – obserwowałem historię pewnej tajemniczej kobiety. I choć różne wersje wydarzeń przychodziły mi do głowy, na najrozmaitsze sposoby interpretowałem pozostawione poszlaki, rozwiązanie, jakie zaserwował czytelnikom Max Czornyj nawet mi przez myśl nie przeszło. Element zaskoczenia zaplanowany został z iście mistrzowską precyzją….