„Ogień i woda” – Victoria Scott
Książka / 8 września 2015

Po raz kolejny sprawdziło się moje przekonanie, że im mniej o książce wiem, tym lepiej. O „Ogniu i wodzie” Victorii Scott wiedziałem tylko tyle, że… autorką jest Victoria Scott. A tak, kompletnie nic – wydawnictwo nieznane mi wcześniej zupełnie (IUVI), o autorce ani słowa nie słyszałem, tak samo na temat fabuły nie miałem zielonego pojęcia. I co z tego wynikło? Wiele ;)

„Znikasz” – Christian Jungersen
Książka / 3 września 2015

Niedawno w moje ręce wpadła, nieprzeczytana jeszcze, książka profesora Jerzego Vetulani, dotycząca funkcjonowania naszego mózgu. Przejrzałem pobieżnie i wydawała się fascynująca. Gdy zatem dostałem informację, że ów profesor wypowiada się gdzieś o książce „Znikasz” Jungersena, postanowiłem ją w końcu nadrobić, przesuwając niemal na sam początek pourlopowego stosiku „do przeczytania”.

„Otchłań” – Robert J. Szmidt
E-book / 26 sierpnia 2015

Po mającej niemal równo rok temu (bo 27.08.2014) premierze „Dzielnicy obiecanej” Pawła Majki dość długo musieliśmy czekać na kolejny pełnoprawny (bo przecież po drodze były polskie fanfiki wydane jako „Szepty zgładzonych„) polski epizod w ramach Uniwersum Metro 2033. No i doczekaliśmy się – tym razem po Wrocławiu nie biegają szczury ani inne zombie, a… no właśnie, co w tym Wrocławiu słychać?

„Zamek w Pirenejach” – Jostein Gaarder
Książka / 25 sierpnia 2015

Twórczość tego autora była mi dotychczas znana z lektury książek „W zwierciadle, niejasno”, „Świat Zofii” oraz „Dziewczyna z pomarańczami”. Wszystkie trzy przeczytałem rok temu. Tym razem postanowiłem sięgnąć po tytuł, który mi zupełnie nic a nic nie mówił i o którym wcześniej nie słyszałem od nikogo.

„Ekspozycja” – Remigiusz Mróz
Książka / 22 sierpnia 2015

Mimo chłodnego nazwiska autora ;) i akcji dziejącej się po części w Tatrach, była to najgoręcej wyczekiwana przeze mnie powieść tego lata. I muszę przyznać, że jej fabuła skutecznie podnosi temperaturę…

„Papugi z placu d’Arezzo” – Éric-Emmanuel Schmitt
Książka / 30 lipca 2015

Oj, trochę czasu ta książka przeleżała u mnie na półce, zanim wreszcie zdecydowałem się po nią sięgnąć. Straszyła przede wszystkim swoją obszernością, pamiętałem też opinię osoby, której nieszczególnie przypadła ona do gustu. A kiedy już stwierdziłem, że daję książce szansę typu „teraz albo nigdy”, okazało się, że zdecydowanie „teraz” i jeszcze bardziej zdecydowanie „jednym tchem”.

„Ostatnia czerwona śmierć” – Paul Johnston
Książka / 29 lipca 2015

Jakoś tak – nie bez powodu i pewnie domyślicie się sami, dlaczego – większość kryminałów, jakie miałem okazję przeczytać, umiejscowiona była w USA (opcjonalnie w Wielkiej Brytanii), w Polsce, albo – tak, tak, zgadliście – gdzieś w Skandynawii. Kiedy zatem mój wzrok przykuła książka o greckiej fabule, w której nic nie zapowiada wielkiego wesela ;), postanowiłem dać jej szansę, mimo że autor był mi całkowicie nieznany, podobnie jak i Wydawnictwo Baobab, które w 2004 roku zdecydowało się opublikować to dzieło w naszym kraju.

„Amerykanin. Niezwykle skryty dżentelmen” – Martin Booth
Książka / 28 lipca 2015

Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie między innymi George Clooney na okładce – gdzieś mi po głowie obijało się, że jest ekranizacja, ale byłem przekonany, że jej nie widziałem. W tej kwestii akurat miałem rację ;) Nie ukrywam, że zachęciła mnie też cena – 6 zł w księgarni Tak Czytam. Sumując oba argumenty, zdecydowałem się na książkę. Czy słusznie?

„Jaśnie pan” – Jaume Cabré
Książka / 22 lipca 2015

Przełom XVIII i XIX wieku. Don Rafel Massó i Pujades piastuje urząd cywilnego prezesa Trybunału Królewskiego w Barcelonie. Jego pozycja społeczna sprawia, że z poczuciem wyższości każe tytułować się „jaśnie panem”. Po dłuższym czasie, nie bez trudności, pojmuje to służba w jego rezydencji.

„Wszechświaty” – Leonardo Patrignani
Książka / 20 lipca 2015

Ta książka to idealny przykład na potwierdzenie tezy, że nie powinno się czytać czasami opisów na okładce. I to nie dlatego, że kłamią, nie dlatego, że sugerują „nowego Grishama”, „polskiego Kinga” i tym podobnych. Po prostu dlatego, że… mówią prawdę. A raczej: za dużo prawdy. A potem człowiek czyta, i wie, czego się spodziewać, przez co lektura nie jest aż tak porywająca :( Postaram się zatem nie spoilerować i teraz, próbując opowiedzieć, o czym są „Wszechświaty” Leonarda Patrignani.

1 52 53 54 55 56 67