„Tata plecie. Jak uczesać córkę w idealny warkocz” – Matti Airola
Książka / 24 maja 2018

PRZEMEK: Francuski, holenderski, kłos, drabina, twist, wodospad… Jeszcze z miesiąc temu warkocz był dla mnie po prostu warkoczem. Ot, poprzeplatane włosy, fryzura jak fryzura. Typowo męskie myślenie? Możliwe. Matti Airola w swojej książce zachęca jednak do przełamania warkoczykowego tabu i sprawdzenia swoich umiejętności fryzjerskich, trenując na swoich córkach zaplatanie idealnych warkoczy. ➡ „Tata plecie. Jak uczesać córkę w idealny warkocz” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Jako ojciec jednej córki ochoczo przystąpiłem najpierw do lektury, a zaraz potem (a właściwie: w trakcie) do działania. I okazało się, że lekko nie jest – przynajmniej z samego początku. I na nic wymówki, że mała modelka nie potrafi usiedzieć w miejscu, trzeba było spojrzeć prawdzie w oczy: fryzjer ze mnie żaden, a pierwsze efekty były co najmniej oryginalne ;) Matti Airola szczęśliwie dostarcza ojcom najprostsze możliwe rozwiązania, zaprezentowane dodatkowo w wygodnej i przejrzystej graficznie formie krok po kroku, okraszone komentarzami. Dzięki temu każda z trzydziestu opisanych na kartach książki możliwości z każdym kolejnym razem powinna coraz bardziej zadowalać swoim wyglądem obie strony (a właściwie trzy, bo i mamę). ➡ „Tata plecie. Jak uczesać córkę w idealny warkocz” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Trzeba jednak – bez względu na zdolności poszczególnych ojców i…