„Pucio. Zabawy gestem i dźwiękiem” – Marta Galewska-Kustra
Książka / 8 stycznia 2020

BASIA: O Puciu najpierw dużo słyszałam. W większości pozytywne opinie. Te mniej przyjemne słowa pochodziły od rodziców, którzy mieli już tak dość czytania Pucia, że byli na granicy żałowania, że na tę książkę trafili – ponieważ od dłuższego czasu nie czytali dzieciom nic innego. ➡ „Pucio. Zabawy gestem i dźwiękiem” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Pucio to – jak samo imię wskazuje – mały, pucołowaty chłopiec, który w poszczególnych książkach zabiera nas w rozmaite przygody. „Pucio. Zabawy gestem i dźwiękiem” to mała, bo wielkości przeciętnego smartfonu, kwadratowa, kartonowa książeczka dla najmłodszych, idealnie mieszcząca się w pucołowatych łapkach, tak charakterystycznych dla tego wieku. Na każdej stronie mamy obrazek, a do niego jedno, dwa słowa dzwiękonaśladowcze. U góry, na małym, czarnym prostokącie, znajduje się podpowiedź dla rodziców, w co przy tym słowie można się pobawić. Najlepiej pokazać to na konkretnym przykładzie, który zobrazuje nam sytuację. Przykładowo: przy drzwiach mamy słowo „puk, puk”, a w podpowiedzi: „zapukajcie razem do drzwi, powtarzając: puk, puk”. ➡ „Pucio. Zabawy gestem i dźwiękiem” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Na innym obrazku mamy Pucia dmuchającego banki mydlane, zaś na każdej bańce, czyli szarej kuli, mamy napisaną samogłoskę. W podpowiedzi przeczytamy: „Dotykajcie baniek palcem, wypowiadając przy tym…