„Nie całkiem białe Boże Narodzenie” – Magdalena Knedler
Książka / 14 listopada 2017

PRZEMEK: Wiele już okołoświątecznych historii powstało, począwszy od tych, gloryfikujących ten cudowny czas, kończąc choćby i na „Ominąć święta” Johna Grishama. Sięgając po powieść Magdaleny Knedler nie do końca wiedziałem, czego się spodziewać. Jedyne, o czym byłem przekonany, to pojawienie się prędzej czy później trupa ;)

„Historia Adeli” – Magdalena Knedler
Książka / 6 listopada 2017

PRZEMEK: Minimalistyczna okładka, intrygujący opis książki, znana autorka – to chyba wystarczające powody, by dać się skusić i poznać tytułową historię Adeli – kobiety równie nietypowej, jak jej imię.

„Pensjonat Pod Świerkiem” – Antologia
Książka / 17 października 2017

PRZEMEK: Zdarza mi się sięgać po antologię opowiadań, i jakoś za każdym razem powód jest zgoła odmienny. A to jestem ciekaw, jak zaprezentowane zostało moje miasto, a to tymczasowo interesują mnie krótkie formy kryminalne, bo mierzę się z własną. Tym razem byłem bardzo zaintrygowany, jak różni autorzy poradzili sobie ze świątecznym klimatem – zwłaszcza, że z autorów opowiadań znana mi jest jedynie Magdalena Knedler, jestem ponadto po lekturze trzech książek Jolanty Kosowskiej, jednej Daniela Koziarskiego oraz ciekawi mnie pióro Agnieszki Lingas-Łoniewskiej.

„Nic oprócz śmierci” – Magdalena Knedler
Książka / 10 kwietnia 2017

PRZEMEK: Był Hel, było Ystad, była i Wenecja. Tym razem jednak Magdalena Knedler zabiera Annę Lindholm – a wraz z nią czytelników – do Wiednia. Ściślej, co zresztą komponuje się z tytułem powieści, na tamtejszy Cmentarz Centralny. Powiało grozą, no nie?

„Dziewczyna z daleka” – Magdalena Knedler
Książka / 30 grudnia 2016

PRZEMEK: Ostatnio wspominałem o tym, że na rynku pojawia się coraz więcej książek z dziewczyną w tytule ;) Tymczasem już na początku przyszłego roku do ich grona dołączy kolejna – „Dziewczyna z daleka”, najnowsza powieść Magdaleny Knedler, którą dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae Res miałem możliwość przeczytać bardzo przedpremierowo. Z góry zaznaczam jednak, że jest to zupełnie inna historia niż te, które do tej pory słyszeliśmy – a właściwie czytaliśmy – o nieco mrocznych dziewczynach.

„Nic oprócz milczenia” – Magdalena Knedler
Książka / 31 października 2016

PRZEMEK: Magdaleny Knedler chyba nikomu, kto zagląda na łamy 3telnika, przedstawiać nie trzeba. Autorka nie tylko fantastycznej powieści „Pan Darcy nie żyje„, ale też nieco filozoficznej „Windy„, obyczajowych „Klamek i dzwonków” czy też kryminału o komisarz Annie Lindholm, zatytułowanego „Nic oprócz strachu„. Pora zatem na recenzję kontynuacji tegoż tytułu ;)

„Klamki i dzwonki” – Magdalena Knedler
Książka / 2 września 2016

PRZEMEK: Lubię powieści z dziwnymi tytułami. No, właściwie to lubię, gdy tytuł jest zaczerpnięty z jakiegoś źródła. Tak było w przypadku „Ludzi w nienawiści” Krzysztofa A. Zajasa, analogicznie jest też z opisywaną dzisiaj książką. Zacznijmy jednak od początku…

Jak postrzegani są pisarze w swoim najbliższym otoczeniu? – wywiad
Wywiady / 2 sierpnia 2016

Jakiś czas temu pojawiło się w naszym domu takie pytanie, na które nie znaliśmy odpowiedzi: Jak wygląda życie pisarza w swoim najbliższym otoczeniu: osiedle, dzielnica, miasto? Ludzie rozpoznają na ulicy i zaczepiają na każdym kroku, zachowują dystans, czy może nie mają zielonego pojęcia o tym, kto jest ich sąsiadem? Postanowiłem zatem zapytać o to kilkanaście osób, których książki znajdziecie na naszych półkach księgarskich. Oto, co na ten temat sądzą sami pisarze i pisarki: (kolejność alfabetyczna)

„Nic oprócz strachu” – Magdalena Knedler
Książka / 13 kwietnia 2016

Ystad – małe, szwedzkie, niepozorne miasto, w którym niejednej zbrodni towarzyszyło śledztwo prowadzone przez Kurta Wallandera. Nie sądziłem, że kiedykolwiek wrócę tu podczas lektury kryminału, tymczasem zostałem pozytywnie zaskoczony najnowszą powieścią Magdaleny Knedler (w której poprzednich powieściach albo ginie Pan Darcy, albo jeździ się windą) ;).

„Winda” – Magdalena Knedler
Książka / 9 marca 2016

To była jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier minionego miesiąca. Naprawdę – po rewelacyjnej powieści „Pan Darcy nie żyje” byłem baaaardzo ciekaw, co tym razem czeka czytelników. I, prawdę powiedziawszy, czy w tytułowej windzie czai się jakiś trup ;)