„Sztuka słyszenia bicia serca” – Jan-Philipp Sendker
Książka / 20 stycznia 2020

AGNIESZKA: Są takie książki, za których recenzję ciężko się zabrać – ale w końcu zebrałam myśli, więc jest i ona 😌 ➡ „Sztuka słyszenia bicia serca” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Julia nie wie, dlaczego jej ojciec opuścił ją i jej matkę tak nagle. Nie rozumie też, dlaczego jej matka zbytnio się tym nie przejęła. Przecież odszedł jej mąż! Kiedy w jej ręce wpada list, napisany przez jej ojca, zaadresowany do kogoś mieszkającego w Birmie, Julia postanawia wyruszyć na poszukiwanie ojca. Nie ma pojęcia, jak bardzo ta podróż zmieni ją i jej myślenie, oraz jak bardzo rzeczywistość jest inna od tego, co sama podejrzewa. Kiedy zaczynałam czytać tę książkę, miałam w głowie wiele obaw, ponieważ, po pierwsze: ja bardzo nie lubię książek, w których opis jest przeważającą formą mówienia do czytelnika, a po drugie: wydawała mi się jakaś taka dziwna. Słyszałam jednak o niej wiele dobrego i stwierdziłam, że no nic, dam jej szansę. Jeśli się nie rozkręci do połowy, to ją porzucę. Oj! Jak ja bardzo się myliłam, gdyż po pierwszych 50 stronach nie mogłam się już od niej oderwać. Myślę, że czytelnik wraz z Julią z zapartym tchem słucha historii U Ba. A historia jest niesamowita, smutna,…

„Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda. Scenariusz oryginalny” – J.K. Rowling
Książka / 16 grudnia 2019

AGNIESZKA: Zazwyczaj po scenariusze większość osób sięga PO obejrzeniu filmu, lub jeśli nie zamierza tegoż filmu oglądać. Ja jednak sięgnęłam po „Zbrodnie Grindelwalda” przed seansem. Filmu na razie nie widziałam, ale oto, co mogę powiedzieć na temat scenariusza. 😊 ➡ „Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda. Scenariusz oryginalny” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ W „Zbrodniach…” po raz kolejny pojawia się nasz bohater z „Fantastycznych zwierząt…”, czyli Newt Skamander, ale i także kilkoro innych bohaterów z części pierwszej. Sceny przedstawione i opisane są bardzo dobrze – tak, że z łatwością wyobrażałam sobie, jak wygląda dziejąca się akcja. Bohaterowie są ciekawi, książkę czyta się szybko. Ilustracje i ornamenty w książce są przepiękne, ubarwiają i umilają nam czytanie. W dodatku, jeśli jesteście okładkowymi srokami, to na pewno ta przypadnie Wam do gustu, gdyż mieni się ona niesamowicie. Muszę przyznać, że coraz bardziej lubię się ostatnio z twardymi oprawami, bo cudownie się prezentują ❤️ No, ale tak poza okładkowym zachwytem, to była naprawdę dobra lektura. Nie oczekiwałam od niej zbyt wiele, ale i nie musiałam. Idealna na jedno popołudnie. Film na pewno w najbliższym czasie obejrzę, tymczasem polecam Wam zapoznać się z historią ze scenariusza. Będzie to lekka i przyjemna lektura. Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gorąco…

„Jomswiking. Czas ognia i żelaza” – Bjørn Andreas Bull-Hansen
Książka / 20 listopada 2019

PRZEMEK: Nie tak dawno czytałem i recenzowałem „Osadników z Catanu” Rebecki Gablé, którzy swoją fabułą przenieśli mnie w czasy wikińskich wypraw. Do dziś pamiętam, jak fascynującą lektura okazała się wykreowana przez nią historia. Kiedy zatem dowiedziałem się o nowości wydawniczej na rynku w postaci „ceglastego” pierwszego tomu serii „Jomswiking”, nie mogłem obok tej książki przejść obojętnie. Nie byłem jednak świadom tego, że owe 688 stron przyjdzie mi czytać przez bity miesiąc. I to nie dlatego, że książka jest nudna, o nie, nie! ➡ „Jomswiking. Czas ognia i żelaza” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ „Czas ognia i żelaza” stanowi pierwszy tom sagi „Jomswiking”, opowiadającej historię nastoletniego Torsteina, syna Tormoda, którego los wybrał sobie chyba celowo do pastwienia się. Pewnego dnia wioska, w której mieszkają, zostaje zaatakowana. Tormod ginie, a Torstein trafia do niewoli i zostaje sprzedany szkutnikowi. Nieoczekiwanie chłopak pewnego razu podejmuje decyzję o ucieczce, by odnaleźć zaginionego brata. Jeśli myślicie, że to ciągnąca się przez kilkaset stron historia chłystka, który szuka swojego miejsca – jesteście w wielkim błędzie. Nasz bohater, choć na początku powieści jest zaledwie dwunastolatkiem, nierzadko musi wykazywać się niesamowitą odwagą, która pcha go w różne strony mniej lub bardziej znanego mu skrawka świata. Co jednak najistotniejsze,…

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz” – J.K. Rowling
Książka / 5 lipca 2019

AGNIESZKA: Coraz częściej na rynku czytelniczym możemy zauważyć pojawiające się scenariusze filmów bądź książki oparte na filmowej fabule. Nieczęsto zdarza mi się sięgać bo tego typu książki, ale jako fanka serii o Harrym Potterze nie mogłam przejść obojętnie obok scenariusza „Fantastycznych zwierząt…”. Newt Skamander zakończył swoją podróż w poszukiwaniu rzadkich i niezwykłych magicznych stworzeń. W Nowym Jorku miał być tylko na chwilę, jednak ginie jego walizka, a wraz z nią giną wszystkie magiczne zwierzęta. A kiedy zostają same – wydostają się na wolność… Co to oznacza? Ano to oznacza kłopoty… W końcu Nowy Jork pełen jest mugoli… ➡ „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Na początku wspomnę, że – jeśli chodzi o oprawę książki – już sama okładka robi wrażenie. Bardzo lubię, kiedy okładka książki, którą czytam, ma coś w sobie, bo wtedy bardzo chętnie się po taką książkę sięga. Wiadomo, że okładka nie wyznacza jakości treści w środku, ale czym byłaby książka tak całkowicie bez okładki? No jakoś tak ubogo by było :P Po drugie – zaletą scenariusza, a przynajmniej scenariusza „Fantastycznych zwierząt…”, jest możliwość wyobrażenia sobie akcji filmu „po swojemu”. Bardzo często rezygnuję z ekranizacji książek dlatego, że zdecydowanie wolę…

„Zanim się pojawiłeś” – Jojo Moyes
Książka / 30 kwietnia 2019

AGNIESZKA: Są takie książki, o których słyszy się zawsze i wszędzie, w dniu premiery, ale nawet i rok po niej, od osób które dużo czytają, ale też i od osób, które rzadko po książkę sięgają. Jedną z takich książek jest „Zanim się pojawiłeś” autorstwa Jojo Moyes. ➡ „Zanim się pojawiłeś” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Dwudziestosześciolatka Lou Clark to szalona, nieco ekscentryczna dziewczyna. Pracuje w kawiarni „Bułka z masłem”, ma stałą pracę i wydaje jej się, że kocha swojego chłopaka Patricka. Wszystko jednak się zmienia, kiedy właściciel musi zamknąć kawiarnię, a Lou zostaje bez pracy. Szuka więc pracy, jednak nie ma zbyt dużego doświadczenia. W końcu trafia do domu oraz do pracy, która odmienia jej życie. Jej zadaniem jest bowiem opieka nad Willem Traynorem – bankierem, który na skutek wypadku motocyklowego stracił nie tylko władanie swoim ciałem, ale również chęci do życia. Zadaniem panny Clark jest spędzanie z Willem czasu, zapewnianie mu dobrego samopoczucia i dbanie o podstawowe sprawy. Dziewczyna stara się jak może, jednak Will pozostaje niewzruszony na jej próby poprawienia mu humoru czy sprawienia, by się uśmiechnął. Do czasu… Nie chcę rozwodzić się tu zbyt długo nad fabułą, jestem typem, który zdecydowanie nie chce przeczytać w recenzji…

„Dietoland” – Sarai Walker
Książka / 19 grudnia 2018

BASIA: To jest ta książka, której zdecydowanie nie powinno się oceniać po okładce. Niefortunnie dobrane słowo i obraz raczej luźno wiążą się z treścią, a szkoda – bo ta jest znacznie ciekawsza, niż się pozornie wydaje. ➡ „Dietoland” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Fabuła Główna bohaterką jest otyła kobieta przed trzydziestką. Plum – bo tak ją wszyscy nazywają zamiast jej prawdziwego imienia Alicia – źle się ze sobą czuje. Ma świadomość, że jej duże ciało wzbudza zainteresowanie i to raczej niepożądane. Już od dziecka wytykana, wyśmiewana, z jednej strony przyzwyczaiła się do ukradkowych uśmiechów i potajemnie zrobionych zdjęć, z drugiej wciąż ukrywa się, rzadko wychodzi. W przeszłości przeszła pewną rygorystyczną dietę, po której przerwaniu szybko wróciły jej stracone wcześniej kilogramy, ale i doszło kilkanaście nowych. Jak każdy z nas, tak i Plum miała i ma marzenia. Niestety – niektóre jakby odpuściła. Kiedyś marzyła o pisaniu i jej sposób pracy polega na pisaniu, jednak nie tak, jak to sobie wyobrażała. Plum odpisuje na listy czytelniczek piszących do dziewczyńskiego czasopisma, w którym jest zatrudniona. Codziennie przychodzą setki maili z pytaniami o to, jak poderwać faceta, czy mu się podobam, jak wydepilować sobie to czy tamto, lubię się ciąć – czy to…

„Chłopcy z paranzy” – Roberto Saviano
Książka / 18 grudnia 2018

PRZEMEK: Choć o Roberto Saviano zrobiło się głośno już parę dobrych lat temu – podczas premiery jego powieści „Gomorra” – jakoś do tej pory nie miałem styczności z jego twórczością. Okazją do zmiany stała się najnowsza książka Saviano, „Chłopcy z paranzy”. ➡ „Chłopcy z paranzy” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Forcella, okryta niesławą dzielnica Neapolu. To tu spotykamy Maharadżę, Briatorego, Biszkopcika, Tukana, Śniętą Rybę, Ząbka, Dragonbola, Lollipopa, Żetakpowiem, Zapałkę i Drona. Jedenastu jeszcze niepełnoletnich chłopaków na skuterach, obserwujących kryminalne życie miasta, nieustanne wojny gangów czy klanów i… marzących o założeniu własnej paranzy. Organizacji, dzięki której zdobędą szacun na dzielnicy, ale i w mieście. Młodzi, gniewni, nieobliczalni, ale zarazem naiwni i odważni w swej głupocie. Większość z nich w pojedynkę nie zwraca najmniejszej uwagi, jednak kumulując siły i podejmując się wspólnej walki o wpływy w Neapolu, są w stanie sporo namieszać. Pytanie tylko – kiedy i jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić? Mimo, że powieść ta stanowi fikcję literacką, Roberto Saviano w niemal reporterski sposób przedstawia czytelnikom sytuację na ulicznych frontach. Obserwując losy nastoletnich członków założonej przez nich samych mafii, nie sposób nie „kibicować” w pewnym sensie Maharadży, będącemu zdecydowanym liderem, głową rodziny. Saviano z jednej strony ukazuje, jak…

„Zostań, a potem walcz” – John Boyne
Książka / 18 września 2018

PRZEMEK: Po wzruszającym „Chłopcu w pasiastej piżamie” i „Chłopcu na szczycie góry” John Boyne powrócił z kolejną powieścią. I choć tym razem chłopca w tytule brakuje, to nadal jest on najważniejszą postacią kolejnej wojennej historii, którą ma do opowiedzenia autor. ➡ „Zostań, a potem walcz” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Kiedy wybucha I wojna światowa, Alfie Sommerfield akurat obchodzi piąte urodziny. Ojciec obiecuje mu, że nie pojedzie na front, ale mimo to dość szybko zaciąga się na ochotnika do wojska i znika z domu. Matka próbuje utrzymać siebie i chłopca, pracując na kilka etatów, sam Alfie zaś zmuszony, by szybko dojrzeć jako jedyny mężczyzna w domu samozatrudnia się bez wiedzy matki jako pucybut na dworcu King’s Cross w Londynie. Choć chłopak w głębi serca czuje, że być może ojciec zmarł – bo przestał słać listy – a matka po prostu nie chce mu tego powiedzieć, po cichu nadal liczy na inny stan rzeczy. Pewnego dnia przypadkiem dowiaduje się, że jego ojciec nie tylko żyje, ale i leży w pobliskim szpitalu, w którym leczy się chorych na tzw. nerwicę frontową. Cokolwiek to jest – Alfie wie, że nie powstrzyma go przed uratowaniem ojca i przewiezieniem do domu… I znów: to…

„Między niebem a Lou” – Lorraine Fouchet
Książka / 4 września 2018

PRZEMEK: Książka ta przeleżała nieco czasu na moim stosiku, raz po raz zerkając na mnie i wywołując coraz większe wyrzuty sumienia. I kiedy w końcu uznałem, że nadszedł na nią czas, okazało się jedno: błędem było odwlekanie tej lektury… ➡ „Między niebem a Lou” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Tytułowa Lou odeszła z tego świata jako żona, matka i babcia, zostawiając na tym łez padole całą rodzinę: męża Josepha (zwanego Jo), samotną córkę, cierpiącą na pewną chorobę oraz syna, który ma dwie córki z dwiema różnymi partnerkami. Jak przystało, wszystkie te osoby pogrążyły się w żałobie. Kiedy nadchodzi pora na odczytanie w gabinecie notariusza ostatniej woli zmarłej, okazuje się, że ta jest dość… hmm.. ekstrawagancka. Jo – w tajemnicy przed dziećmi i wnuczkami – staje przed trudną misją, mającą w ostatecznym rozrachunku uszczęśliwić całą rodzinę. Nikt nie wie jednak, jakie okoliczności muszą nastąpić, by to awykonalne zdawałoby się zadanie miało choćby minimalny cień powodzenia. Zdaję sobie sprawę, że roztoczona przeze mnie wizja niekoniecznie musi zachęcać do lektury, dlatego mam po prostu gorącą prośbę: wypożyczcie ten tytuł z biblioteki i zacznijcie czytać. Dość szybko dojdziecie do wniosku, że to nie dla Was, albo – jak podejrzewam – przepadniecie, tak bardzo…

„Całe lato bez Facebooka” – Romain Puértolas
Książka / 31 sierpnia 2018

PRZEMEK: Nie wiem, czy wytrwałbym całe lato bez Facebooka – myślę, że tak, gorzej byłoby bez Instagrama ;) wiem natomiast, że to właśnie tytuł tej książki zaintrygował mnie na tyle, że stał się jedynym powodem, dla którego postanowiłem po nią sięgnąć :) ➡ „Całe lato bez Facebooka” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Agatha Crispies pracuje w nowojorskiej policji. Nie jest to jednak ten Nowy Jork, o którym myślicie, ogromna metropolia, w której zapewne codziennie ktoś ginie. To Nowy Jork w Kolorado, miasteczko liczące zaledwie 150 mieszkańców i przerażająca liczbę rond. To zdecydowanie „dziura zabita dechami”, w której „gdy pies zdechnie, łańcuch jeszcze trzy dni szczeka”. Brak tu przestępstw, chyba że mowa o przejeżdżaniu na czerwonym świetle na jedynym skrzyżowaniu w okolicy. Kiedy zatem w pobliżu dochodzi do morderstwa, Agatha Crispies za wszelką cenę stara się być tą osobą, która je rozwiąże – a tym samym uzyska bilet w jedna stronę do prawdziwego Nowego Jorku, gdzie będzie mogła spełniać się jako funkcjonariuszka wydziału zabójstw. Co jednak wyjdzie ze śledztwa, jeśli prowadzi je totalna maniaczka czekoladowych donutów oraz powieści nie tylko kryminalnych, prowadząca największy (bo jedyny) klub czytelniczy w okolicy? Czy literatura może jej pomóc rozwiązać sprawę? Sprawdźmy… ;) ➡ „Całe…