„Messi. Chłopiec, który zawsze się spóźniał (a dziś jest pierwszy)” – Leonardo Faccio
E-book / 20 stycznia 2014

Kiepski ze mnie kibic – raz w życiu byłem na stadionie (pustym, pozwiedzać), mecze oglądam rzadko, nigdy sam nie lubiłem grać w piłkę. Mimo to jednak wiem, kim jest Lionel Messi. To nie tylko znana osoba w świecie sportu, ale dla mnie także człowiek, który całym sobą udowadnia, że można by „normalnym” i nie gwiazdorzyć, choć się jest najlepszym piłkarzem na świecie (a tak właśnie uważam).

„Zaklinacz czasu” – Mitch Albom
Książka / 10 stycznia 2014

BASIA: Często spoglądasz na zegarek? Masz poczucie, że zawsze czasu jest za mało? Wyobraź sobie zatem, jak wyglądałoby Twoje życie bez zegarka. Ba – bez poczucia czasu.

„Posłaniec” – Markus Zusak
Książka / 11 listopada 2013

Po lekturze „Złodziejki książek” (którą bardzo mile wspominam, czekając na przyszłoroczną premierę ekranizacji), postanowiłem bliżej przyjrzeć się także innym dziełom Markusa Zusaka. Udało mi się odnaleźć „Posłańca”, wydanego w 2002 roku czyli 3 lata wcześniej niż „Złodziejka…”, po czym ochoczo zabrałem się do lektury.

„Studium w szkarłacie” – Arthur Conan Doyle
Audiobook / 1 października 2013

Po lekturze „Psa Baskervillów” kilka osób słusznie zwróciło mi uwagę, że zacząłęm przygody Sherlocka Holmesa i doktora Watsona poznawać gdzieś w połowie drogi, zamiast zacząć od początku, od momentu, gdy się poznali. Przyznałem im rację i zabrałem się za słuchanie wersji audio „Studium w szkarłacie”.

„Karaluchy” – Jo Nesbø
Audiobook / 23 lipca 2013

Tytułowe „Karaluchy” to druga już część przygód policjanta, Harry’ego Hole’a, napisana przez Jo Nesbø. I jedną, i drugą przeczytałem – a raczej przesłuchałem – w formie audio prosto od Audioteka.pl.

„Filary Ziemi” – Ken Follett
Książka / 23 lipca 2013

„Filary Ziemi” to pierwsza książka Kena Folletta, którą kiedykolwiek przeczytałem. Owszem, w domowej biblioteczce jest kilka innych autorstwa tego pana (jak choćby patrząca na mnie z półki przy biurku „Niebezpieczna fortuna”), jednak jakoś nigdy nie miałem z Follettem styczności, nie odczuwałem też potrzeby zagłębienia się w ich lekturę.

1 60 61 62