„Najszczęśliwsza” – Max Czornyj
Książka / 15 lipca 2019

PRZEMEK: Po „Grzechu” i „Ofierze”, które nie bardzo przypadły mi do gustu, z dużą rezerwą podszedłem do lektury „Najszczęśliwszej”. Z jednej strony: książka spoza cyklu, więc niejako należy się carte blanche. Z drugiej: do trzech razy sztuka, prawda? Zacząłem czytać i… przepadłem! Pewnego dnia artysta Dawid Kaster dostaje tajemniczy liścik od swojej byłej żony, Ilony. Sęk w tym, że została cztery lata temu zamordowana przez nieznanego sprawcę – a jednak kształt pisma na kartce wyraźnie wskazuje, że to tekst jej autorstwa. Wkrótce Dawid dostaje kolejną przesyłkę… W grę wchodzą dwie opcje: albo przebywający na wolności morderca zabawia się kosztem Kastera, albo Ilona jednak żyje i próbuje się z byłym mężem kontaktować. Policji nie pozostaje nic innego, jak wznowić śledztwo sprzed czterech lat, a Dawidowi: podjąć wyzwanie. Tylko dokąd go to zaprowadzi? Wow! Nie sądziłem, że to powiem, ale ta książka mnie naprawdę wryła w fotel i pochłonęła na parę godzin. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłem poczynania Dawida oraz – naprzemiennie – obserwowałem historię pewnej tajemniczej kobiety. I choć różne wersje wydarzeń przychodziły mi do głowy, na najrozmaitsze sposoby interpretowałem pozostawione poszlaki, rozwiązanie, jakie zaserwował czytelnikom Max Czornyj nawet mi przez myśl nie przeszło. Element zaskoczenia zaplanowany został z iście mistrzowską precyzją….

„To MY dzieci świata” – Eliza Piotrowska
Książka / 12 lipca 2019

BASIA: Iga i Gutek wybierają się w podróż, aby poznać dzieci z różnych części świata. Iga jest ciekawa, jak wyglądają, jak się bawią, co lubią jeść. Gutek ma ochotę polatać samolotem, popływać łodzią i jeździć na wielbłądzie. Biorą ze sobą trochę ubrań oraz przypadkiem swojego psa Globusa i wyruszają. Pierwszym krajem, jaki odwiedzają, jest Anglia. Tutaj, jak zresztą na każdej stronie, widać najbardziej charakterystyczne elementy państwa. W przypadku Anglii w tle majaczy Big Ben, po ulicy jedzie piętrowy, czerwony autobus. Na ławce siedzi brytyjska królowa, a wszyscy trzymają w dłoniach parasole z racji deszczowej, angielskiej pogody. Na każdej stronie są też dymki dialogowe, po części po polsku, komentujące sytuację lub zwyczaj, po części zaś w języku danego kraju, np. przywitanie jako kolejny element edukacyjny. Inne odwiedzane kraje to Egipt, Kenia, Niemcy, Stany Zjednoczone, Meksyk, Madagaskar, Japonia, Arktyka, Chorwacja. Przemierzają wszystkie kontynenty. We Francji jedzą croissanty, w Hiszpanii tańczą flamenco, w Egipcie podziwiają piramidy – to takie dosyć oczywiste, sporo się jednak można przy okazji nauczyć – na przykład tego, że Chiny są stolica ping-ponga, albo że bumerang wymyślili aborygeni. Kiedy wracają do domu, to mają mnóstwo rzeczy do opowiedzenia – w tym to najważniejsze zdanie: Oni są tacy, jak my,…

„Obudź się, Kopciuszku” – Natalia Sońska
Książka / 11 lipca 2019

AGNIESZKA: Z twórczością Natalii Sońskiej zapoznałam się już jakiś czas temu, kiedy to koleżanka ze studiów opowiedziała mi, że autorka ma wciągające, lekkie książki. Poprosiłam więc Przemka i z Targów Książki w Krakowie przywiózł mi „Zakochaj się, Julio”. Książka faktycznie była lekka i przyjemna, dlatego kiedy zobaczyłam kolejną książkę z tej serii – „Obudź się, Kopciuszku” – w bibliotece, postanowiłam ją wypożyczyć. Alicja to młoda, samotna lekarka, która większość swojego dnia spędza w szpitalu, w którym pracuje. Alicja uwielbia tę pracę i nie wyobraża sobie bez niej życia do tego stopnia, że zamienia się nawet, by wziąć dyżur w święta. Zwykle stroni od towarzystwa ludzi (poza swoimi pacjentami). Przyjaciele usilnie namawiają ją jednak na wspólny wyjazd do Zakopanego na sylwestra. Alicja, która początkowo jest całkowicie przeciwna temu pomysłowi, zgadza się spędzić dwa dni w jednym z tłoczniejszych miejsc w Polsce podczas tego wyjątkowego czasu. Podczas sylwestrowej nocy poznaje Michała – ratownika TOPR-u. Ku swojemu zaskoczeniu, obecność mężczyzny nie jest dla niej przytłaczająca, a wręcz Alicja zaczyna czuć się swobodnie, tak, jakby na nowo nauczyła się oddychać. Na nieszczęście jednak przestraszony szybkim obrotem akcji „Kopciuszek” ucieka z „balu”. Czy Alicja i Michał odnajdą swoje drogi? Czy ich droga będzie wspólna? I…

„Wundermistrz” – Jessica Townsend
Książka , Polecane / 9 lipca 2019

PRZEMEK: Po jakże fascynującej lekturze powieści „Nevermoor”, która chcąc, nie chcąc, skierowała moje myśli na wspomnienie dzieciństwa i zaczytywania się wówczas w książkach o nastoletnim czarodzieju – nota bene wydanych przez to samo wydawnictwo ;) zasiadłem w końcu do lektury kolejnego tomu przygód Morrigan Crow. Co tym razem spotkało tę nietypową dziewczynę z równie nietypowym drygiem? Morrigan, wraz z innymi nowo przyjętymi uczniami trafia do Katowu – kampusu Towarzystwa Wunderowego, gdzie zostaje przydzielona do Jednostki 919. Wraz z nią ośmioro innych uczniów ma stanowić coś na kształt klasy, w której powinni poznać jak najlepiej siebie nawzajem, a zarazem odkryć wzajemnie swoje drygi, tak by w przypadku zagrożenia jako Jednostka mogli przetrwać, dbając o siebie wzajemnie i wykorzystując nawzajem swoje atuty. Brzmi to racjonalnie i mądrze, szkopuł jednak w tym, że Morrigan jako tytułowy Wundermistrz ma o tyle oryginalny talent, że sama nie do końca wie, jak z niego korzystać. Na pomoc starszych też nie ma co liczyć – wszyscy pamiętają Ezrę Squalla i są święcie przekonani, że wundermistrz jest synonimem diabła wcielonego, którego należy unikać jak (nomen omen) ognia. Czy Morysi uda się opanować swoje zdolności i zrobić z nich właściwy użytek? Czy tylko przysporzy sobie kłopotów? Muszę przyznać, że…

„Ofiara” – Max Czornyj
Książka / 8 lipca 2019

PRZEMEK: Po lekturze „Grzechu”, który nieszczególnie przypadł mi do gustu, poważnie zastanawiałem się, czy sięgać po kolejny tom cyklu z Erykiem Deryło. Ostatecznie uznałem, że dam temu bohaterowi drugą szansę. Wydawać by się mogło, że w Lublinie znów będzie spokojnie i bezpiecznie po tym, jak seria okrutnych zabójstw została powstrzymana policyjną obławą. Okazuje się jednak, że psychopata prawdopodobnie doczekał się swojego następcy i naśladowcy – wątpliwe jest bowiem, by zabójca nadal był na wolności. Nie dość, że zostaje porwana kolejna kobieta, to porywacz dodatkowo próbuje wciągnąć w niebezpieczną grę Eryka Deryłę, podrzucając mu różne tropy i mniej kub bardziej sugestywnie „namawiając” tym samym do „współpracy”, od której zależeć ma życie najbliższych funkcjonariusza. Deryło, któremu grozi dyscyplinarka, musi zdecydować, jak postąpić, by zostać w tej grze nierównych szans zwycięzcą. Cóż… Zacząłem, skończyłem, odetchnąłem, parafrazując łacińską sentencję. Niewątpliwie plusem jest fakt, że ten tom jest w moim odczuciu lepszy od poprzedniego. O wiele bardziej potrafił mnie wciągnąć, zaintrygować. Ciągniemy jednak dalej to samo śledztwo, w tej samej sprawie, która już w „Grzechu” w żaden sposób do mnie nie przemawiała. Znaczy, żeby się dobrze rozumieć: sam zabieg rozciągnięcia jednego, skomplikowanego śledztwa na trzy tomy nie jest nowy ani dziwny i nijak mnie nie…

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz” – J.K. Rowling
Książka / 5 lipca 2019

AGNIESZKA: Coraz częściej na rynku czytelniczym możemy zauważyć pojawiające się scenariusze filmów bądź książki oparte na filmowej fabule. Nieczęsto zdarza mi się sięgać bo tego typu książki, ale jako fanka serii o Harrym Potterze nie mogłam przejść obojętnie obok scenariusza „Fantastycznych zwierząt…”. Newt Skamander zakończył swoją podróż w poszukiwaniu rzadkich i niezwykłych magicznych stworzeń. W Nowym Jorku miał być tylko na chwilę, jednak ginie jego walizka, a wraz z nią giną wszystkie magiczne zwierzęta. A kiedy zostają same – wydostają się na wolność… Co to oznacza? Ano to oznacza kłopoty… W końcu Nowy Jork pełen jest mugoli… Na początku wspomnę, że – jeśli chodzi o oprawę książki – już sama okładka robi wrażenie. Bardzo lubię, kiedy okładka książki, którą czytam, ma coś w sobie, bo wtedy bardzo chętnie się po taką książkę sięga. Wiadomo, że okładka nie wyznacza jakości treści w środku, ale czym byłaby książka tak całkowicie bez okładki? No jakoś tak ubogo by było :P Po drugie – zaletą scenariusza, a przynajmniej scenariusza „Fantastycznych zwierząt…”, jest możliwość wyobrażenia sobie akcji filmu „po swojemu”. Bardzo często rezygnuję z ekranizacji książek dlatego, że zdecydowanie wolę sobie sama stworzyć w głowie obraz bohaterów (z pomocą autora książki, rzecz jasna), film natomiast…

„Zanim zostaliśmy nieznajomymi” – Renée Carlino
Książka / 4 lipca 2019

AGNIESZKA: Dziś przychodzę do Was z recenzją książki „Zanim zostaliśmy nieznajomymi” Renée Carlino. . Grace i Matt poznają się, kiedy są jeszcze studentami. Mieszkają obok siebie w nowojorskim „akademiku”. Przyjaciele aż po grób – tak brzmi ich motto, dopóki nie okazuje się, że oboje są w sobie totalnie zadurzeni. Kiedy mają już nadzieję na wspólne życie w przyszłości, okazuje się że plany, jakie każde z nich ma na przyszłość, mogą ich wizję totalnie zakłócić. Nagły brak kontaktu sprawia, że to, co miało przetrwać wiecznie, znika gwałtownie. Piętnaście lat później rozwiedziony Matt wraca po pracy do domu z wieścią, że jego była żona jest w ciąży. Nagle na stacji metra zauważa Grace. Nie zmieniła się zbyt wiele. Ich spojrzenia się spotykają. Czy znajdą odpowiedzi na pytania, które ciążą na nich od rozstania? Historia pełna emocji, bohaterowie niosący że sobą bagaż doświadczeń. Spotkanie po piętnastu latach. Wiele pytań bez odpowiedzi. Bardzo dobra książka ukazująca, jak często nierozwiązane sprzed lat sytuacje, mogą nas dręczyć, w jakiej niewiedzy możemy żyć przez lata, ale też przede wszystkim – jak bardzo możemy być nieszczęśliwi, próbując na siłę ułożyć sobie życie na nowo. Bardzo podobało mi się, że bohaterowie mieli swoje hobby. Często w książkach przedstawione są…

„Grzech” – Max Czornyj
Książka / 1 lipca 2019

PRZEMEK: Z powieściami Maxa Czornyja jakoś mi zupełnie nie po drodze. Najpierw przez długi czas w pewnym sensie ignorowałem pojawienie się autora wśród topowych pisarzy, potem uległem i zaopatrzyłem się w jego powieści, a ostatecznie i tak musiały swoje odleżeć, by doczekać się mojej uwagi… Lublin staje się miejscem seryjnych zaginięć kobiet. To jednak nie wszystko – ich rodziny dostają równocześnie od porywacza tajemnicze listy. Kiedy bez śladu ginie Marta Wolska, do gry wkracza komisarz Eryk Deryło – nieco ekscentryczny, wybuchowy facet. Wkrótce funkcjonariusze zaczynają odkrywać ciała poszczególnych ofiar, w brutalny sposób poddane torturom i zbezczeszczone. Kto i dlaczego pogrywa w ten sposób z – wydawać by się mogło – przypadkowymi ofiarami? Czy komisarz Deryło stanie na wysokości zadania i zdoła rozwikłać zagadkę? Szczerze muszę przed Wami przyznać, że fabuła niespecjalnie do mnie przemawia. W moim odczuciu jest „nieco” naciągana, i owszem – pokierowana w stronę tematu tabu, ale zarazem jakoś tak… nie wiem. Naprawdę nie wiem, co mi w tej powieści zgrzytało najbardziej, ale czytałem ją po prostu chcąc dobrnąć do końca – a ten sprawił jedynie, że mruknąłem „aha, okej” i na tym właściwie skończyła się moja zaduma nad książką. Nie wiem, jak wyglądają kolejne powieści autora (no…

„Kicia Kocia sprząta” – Anita Głowińska
Książka / 28 czerwca 2019

BASIA: Kicia Kocia bardzo lubi się bawić. Pewnego dnia tata wszedł do jej pokoju i stwierdził, że jest tam straszny bałagan. Kicia Kocia nie widziała bałaganu, tylko same potrzebne rzeczy. Bawiła się w szkołę, rysowała i budowała zamek, dlatego misie, kredki i książki leżą na podłodze.

„Royal. Przysięga ze złota” – Valentina Fast
Książka / 27 czerwca 2019

AGNIESZKA: Tak długo czekałam, by znaleźć czas i sięgnąć po kolejny, już piąty tom serii Royal. W końcu się udało. Tyle emocji kotłuje się we mnie z tomu na tom, że oczekiwanie staje się nieznośne! Na początku tego tomu jesteśmy już bardzo blisko poznania, kogo książę wybierze na swą żonę. Sytuacja między Phillipem a Tatianą jest wciąż bardzo napięta, a Tania po ostatnim wypadku dochodzi do siebie. Przygotowuje się do odejścia, gdyż Phillip jasno daje jej do zrozumienia, że choć bardzo ją kocha, to jej nie wybierze. Dziewczyna jest bardzo zagubiona i ma już dość takiego zachowania i traktowania jej, jakby nie miała uczuć. Ciągłe sprzeczne komunikaty sprawiają, że ma ona mętlik w głowie. Stara się trenować z Henrym i jednym ze strażników, który pilnuje, by nic jej się nie stało, aby rozładować energię i złość, która w niej rośnie. Czy stanie się coś niesamowitego i Phillip jednak wybierze Tanię? Czy jednak odrzuci jej miłość, nie mówiąc jej, dlaczego dokonał takiego wyboru? I co pokaże jej na tajemnej randce, na którą ją zaprosi? Tego wszystkiego dowiecie się już po lekturze! Oj dzieje się, dzieje, ale tego Phillipa to no… nie dokończę! Ale musicie mi wierzyć na słowo, że jest to…