„Cuda. Czym są, dlaczego się zdarzają i jak mogą zmienić twoje życie” – Eric Metaxas
Książka / 23 czerwca 2015

Często zdarza nam się mówić, że coś jest cudowne lub używać zwrotu „cud, że…” coś się wydarzyło. Nie zastanawiamy się jednak zbytnio, co to właściwie znaczy i czy faktycznie uznajemy to za cud. Bo czymże on jest? Jak go zdefiniować? Czy cuda się w ogóle zdarzają, czy sobie tak po prostu wmawiamy? Odpowiedzi na te pytania przyniosła mi książka Erica Metaxasa.

„Historia Polski” – Jerzy Topolski
Książka / 15 czerwca 2015

Pamiętam, że w podstawówce i gimnazjum niespecjalnie przepadałem za historią. Tyyyle dat, tyyyle nazwisk, tyyyle wydarzeń – kto to spamięta i w jakim celu? Nieco zmieniłem zdanie w liceum – miałem naprawdę świetnego nauczyciela (choć mało kto w klasie potrafił go docenić), siedziałem w pierwszej ławce, słuchałem i namiętnie notowałem. Następnie zdałem maturę z wiedzy o społeczeństwie i poszedłem na studia politologiczne, gdzie przez dwa lata znów miałem do czynienia z datami, nazwiskami i wydarzeniami, za sprawą „Najnowszej historii politycznej”, przedmiotu który z powodu różnych zawirowań mieliśmy na studiach dwukrotnie. Nadeszły studia magisterskie z dziennikarstwa, na których na takie tematy nikt nic nie wspominał (chyba, że o historii prasy, ale to inna kwestia).

„Bóg zawsze znajdzie Ci pracę. 50 lekcji jak szukać spełnienia” – Regina Brett
Książka / 12 czerwca 2015

Wydaje mi się (choć mogę się mylić), że Reginę Brett znają już wszyscy. To właśnie ona jest autorką dwóch wcześniejszych książek: „Bóg nigdy nie mruga” (za którą otrzymała tytuł Bestsellera Empiku 2014) oraz „Jesteś cudem” (również nominowaną w tymże konkursie). Tym razem autorka już z poziomu okładki przekonuje nas, że „Bóg zawsze znajdzie Ci pracę”.

„W Paryżu dzieci nie grymaszą” – Pamela Druckerman
Książka / 30 maja 2015

Naszło mnie dzisiaj, całkiem znienacka, że wychowywanie dziecka to trudny proces, którego nie można się „nauczyć”. Zwłaszcza, że stale zmienia się, ewoluuje, a na dodatek wychowawców jest dwóch podstawowych (rodzice) plus masa postronnych: przedszkolanki, nauczyciele, inni członkowie rodziny, autorytety. Jeszcze gorzej, jeśli w to wszystko musimy wpisać pewną multikulturowość.

„Historia Polski 2.0: Polak, Rusek i Niemiec” – Jan Wróbel
Książka / 22 maja 2015

Mam ten głupi (a może i nie taki głupi?) nawyk, że czasem widzę po prostu ciekawy tytuł książki, nietypową okładkę, i już wiem, że chętnie przeczytam. I nawet nie zamierzam sprawdzać, o czym jest książka! W większości przypadków na szczęście historia ma happy end i dość przyjemnie mi się czyta dane dzieło. Tym razem, patrząc po tytule i okładce dość szybko uznałem, że książka będzie pełna anegdot i typowych dowcipów o Polaku, Rusku i Niemcu. Cóż, musielibyście widzieć moje zaskoczenie…

„Błądzą wszyscy (ale nie ja)” – Carol Tavris, Elliot Aronson
E-book / 4 maja 2015

Dawno na stronie nie gościła żadna książka stricte naukowa. Z jednej storny trudno się dziwić – tyle dobrej litreatury dokoła, że człowiek nie wie, po co sięgnąć, to i nawet nie raczy zerkać wzrokiem na książki naukowe. Po drugie – magisterka i czasy studenckie już za mną, toteż i przestałem być czytelnikiem biblioteki uniwersyteckiej, która obfitowałaby w tego typu dzieła. A tu okazuje się, że jednak czasem warto „tam sięgać, gdzie wzrok nie sięga”, jak mawiał wieszcz ;)

„Blisko, nie za blisko” – Paweł Droździak, Renata Mazurowska
Książka / 24 kwietnia 2015

O książkach utrzymanych formie rozmowy dwóch niefikcyjnych postaci często mówi się, że to „wywiad-rzeka”. W tym przypadku rzekłbym, że jest to niesamowicie rwący potok, którego kierunek czasem jest tak nieprzewidywalny, aż odnosimy wrażenie, że wszystko płynie w nim niejako „pod prąd”, by po chwili znów porwać się w inną stronę.

„Hobbit i filozofia” – Gregory Bassham, Eric Bronson, William Irvin
Książka / 16 kwietnia 2015

Przyznam szczerze – nie byłem nigdy fanem Tolkiena. Do dziś nie przeczytałem „Władcy Pierścieni”, a na filmach potrafiłem zasypiać – chyba tylko pierwszą część widziałem w całości. Sytuacja zmieniła się, gdy na ekrany kin wszedł „Hobbit”, a ściślej pierwsza część. Przeczytałem całą książkę, a następnie rok w rok wyczekiwałem kolejnych produkcji w kinie. Niedawno w Poznaniu obchodzone były Dni Tolkiena – niestety nie było mi dane w nich uczestniczyć, ale w yym samyn czasie do moich rąk trafiła dość interesująca książka zatytułowana „Hobbit i filozofia. Prawdziwa historia tam i z powrotem”. Pamiętając fabułę powieści (a raczej bajki dla dzieci, bo tym właśnie „Hobbit” jest!) oraz co nieco z filozofii na studiach, ochoczo zabrałem się za lekturę.