„Zdarzyło się” – Włodzimierz Kalicki
Książka / 2 stycznia 2017

PRZEMEK: Książka o tyle nietypowa, że po raz pierwszy zdarzyło mi się tak długo czytać zaledwie jeden tytuł. Zacząłem w styczniu, skończyłem w grudniu, cały rok upłynął mi z Włodzimierzem Kalickim i jego opowieściami w tle. Dlaczego?

„Pełna MOC życia” – Jacek Walkiewicz
Książka / 21 grudnia 2016

PRZEMEK: Jacek Walkiewicz nie po raz pierwszy pojawia się na łamach 3telnika. Dwa i pół roku temu recenzowałem jego książkę zatytułowaną „Pełna MOC możliwości” – będącą po części zapisem wygłoszonej przez niego konferencji, a w dużej mierze dopowiedzeniem do słów, które wówczas padły. Tym razem swoją premierę na drugie, zmienione wydanie innej książki tego trenera i mentora, postanowiłem zatem sprawdzić, co kryje w sobie „Pełna MOC życia”.

„Trening intelektu dla dzieci” – Paulina Mechło, Roksana Kosmala
Książka / 10 grudnia 2016

PRZEMEK: O tym, że warto rozwijać swój intelekt, miałem już okazję rozmawiać z Pauliną Mechło i Pauliną Polek podczas Warszawskich Targów Książki (zapis tej rozmowy znajdziecie tutaj), recenzowaliśmy już także książkę „Piękny umysł nie ma wieku” tychże autorek. Nie tak dawno na rynku ukazał się natomiast „Trening intelektu dla dzieci”, napisany przez Paulinę Mechło wespół z Roksaną Kosmala. Czym wyróżnia się ta książka?

„Twórcza kradzież. 10 przykazań kreatywności” – Austin Kleon
Książka / 26 listopada 2016

PRZEMEK: Muszę przyznać, że to książka z gatunku tych, które intrygują już samym tytułem. No, bo jak to? Twórcza kradzież? To przecież brzmi jak założenie z góry, że dobrze kraść, byle kreatywnie. Powiem więcej, w trakcie lektury dochodzi się do identycznych wniosków! O co zatem chodzi z tym niecnym procederem?

„Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania” – Katarzyna Bonda
Książka / 1 listopada 2016

BASIA: Myślałeś kiedyś o napisaniu książki? Jesteś ciekawy, dlaczego niektóre książki wciągają, a inne wloką się jak flaki z olejem? Chcesz wiedzieć, jakie błędy popełniają autorzy? Co zrobić, żeby opowieść miała ład i skład i podobała się odbiorcom? Jak pisać, żeby być czytanym? Syndrom pustej kartki, męczeństwo pisarza, bujać w swoim świecie – prawda czy fałsz?

„Aromaterapia” – Anna Huete
Książka / 27 października 2016

BASIA: Leczenie, odprężanie zapachem, ziołami, olejkami poprzez masaż, nacieranie lub w wdychanie, w Polsce wydaje się być jeszcze fanaberią dla bogatych, obłąkanych lub nie mających już innego wyjścia, a próbujących wszystkiego. Na dobroczynne działanie natury stać jednak przeciętnego Polaka, a zdziałać mogą wiele tak w codziennych problemach, jak ból głowy, przygnębienie, łamanie w stawach czy też aktualnie będących bardzo na czasie, jak jesienna chandra, ale i w cięższych dolegliwościach, jak łuszczyca, grzybica, reumatyzm czy okazjonalnie przy ugryzieniu komara, oparzeniu czy bólu zęba. Olejki eteryczne, będące kwintesencją zapachu i dobroczynnych działań, zamkniętą w maleńkim opakowaniu, mogą zdziałać więcej niż nam się zdaje, bez względu na to, czy w to wierzymy – wystarczy tylko spróbować. Oczywiście książka to początek, który uzbroi nas w wiedzę naprawdę łatwą do wykorzystania.

„Piękny umysł nie ma wieku. Łamigłówki dla seniorów i nie tylko ” – Paulina Mechło, Paulina Polek
Książka / 25 października 2016

BASIA: Kolejna książka Pauliny Mechło (tym razem napisana wraz z Pauliną Polek), wystawiająca nasz mózg i szare komórki na ciężką próbę. Po dwóch teoretyczno-praktycznych pozycjach: „Super pamięć w 31 dni” i „Trening intelektu” dostajemy książkę, będącą właściwie zeszytem ćwiczeń. Dla seniorów przede wszystkim – ze względu na duże litery i sporo miejsca na zapis, jednak takie zagadki może wykonywać każdy, bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie, choć w niektórych przypadkach dzieci mogą się szybko zniechęcić poziomem trudności, który zaskoczył i mnie w kilku z nich.

„Ginekolodzy” – Jürgen Thorwald
Książka / 12 października 2016

PRZEMEK: Z książkami Jürgena Thorwalda pierwszy raz miałem do czynienia kilka lat temu, sięgając po „Stulecie detektywów” i „Godzinę detektywów” – dwa tytuły, które chciałbym mieć w swojej domowej biblioteczce, w fascynujący sposób opisujące rozwój kryminalistyki na przestrzeni dziejów. Po „Ginekologów” pierwotnie sięgać nie zamierzałem – zachęcił mnie jednak najpierw kolega, zaintrygowany tym, jaka będzie moja opinia na temat tej książki, a następnie ogólnopolski raban dotyczący „ustawy aborcyjnej”. Postanowiłem zatem sięgnąć po tę książkę i odkryć, w jakich warunkach dawniej przychodziły na świat dzieci… Pierwsza myśl, jaka mnie naszła po lekturze – Bogu dzięki, że żyjemy współcześnie, a medycyna jest już tak szeroko rozwinięta, że większość pomysłów, które niegdyś był na porządku dziennym, dziś nawet nikomu nie przyjdzie do głowy. Thorwald przedstawia wszystkie strony medalu, ukazując oczom czytelnika nie tylko tych ginekologów, których nazywano „damskimi rzeźnikami”, prześcigającymi się wzajemnie, kto szybciej wytnie pacjentce macicę, usunie torbiel lub odbierze poród w sposób niehumanitarny – jako kontrę do tych panów (bo głównie na męskich wykonawcach tego zawodu się autor skupia) przedstawiając nam tych, którzy próbowali uśmierzyć ból porodowy, zmniejszyć liczbę zgonów noworodków i ich matek, leczyli nowotwory i przetoki, wprowadzali badania cytologiczne czy też cesarskie cięcie, które dziś raczej nikogo nie zaskakuje….