„Wielka afera w teatrze lalek” – Beata Sarnowska
Książka / 1 sierpnia 2017

Po lekturze „Tajemnicy zaginionej kotki” byłem wręcz przekonany s głębi ducha, że to nie ostatnie spotkanie z małymi, olsztyńskimi detektywami. I nie myliłem się – Kama, Zuza, Święty i Krzysiek po raz kolejny wkraczają do gry!

„365 bajek na każdy dzień” – Antologia
Książka / 25 lipca 2017

BASIA: Jak sama nazwa wskazuje, jest to 365 bajek – na każdy dzień jedna. Oczywiście tylko umownie, ponieważ nikt nie będzie sprawdzać, czy się tego trzymamy ;) Każda z nich zajmuje stronę, każda jest odrębną historią, mająca niepowtarzalnych bohaterów o ciekawych przygodach i została okraszona obrazkiem polskich ilustratorów.

„Kicia Kocia w bibliotece” – Anita Głowińska
Książka / 22 lipca 2017

BASIA: Kicia kocia ma mnóstwo książek na swoich półkach – problem w tym, że wszystkie już zna, niektóre były czytane nawet kilka razy. Pewnego dnia, kiedy Kicia Kocia nie wie już, co ma czytać, mama proponuje wizytę w bibliotece. Obie ubierają się ciepło i nieprzemakalnie, bo na dworze pada deszcz – to jednak nie przeszkadza im w wyprawie po nowe książki. kicia Kocia dostaje kartę biblioteczną, dzięki której może wypożyczyć co jej się tylko spodoba, a także dowiaduje się, co jeszcze można robić w bibliotece. Do biblioteki czasami na przykład przychodzi Autor na spotkanie z fanami, by podpisać książki. Kicia Kocia dowiaduje się, że każdy może napisać bajkę. W domu razem z mama czytają o przygodach zielonego smoka. „Ach, jakie cudowne popołudnie”!

„Od koła do Formuły 1. Historia motoryzacji” – Michał Gąsiorowski
Książka / 30 czerwca 2017

PRZEMEK: Ponieważ nigdy nie byłem fanem motoryzacji poza wyścigami Formuły 1 (a okresowo także Moto GP i Porsche Super Cup), postanowiłem w pewnym sensie nadrobić podstawy podstaw, sięgając po recenzowany dziś tytuł. Zwłaszcza, że jego autorem jest Michał Gąsiorowski, znany mi ze studia F1 komentator, a zarazem uznany dziennikarz radiowej Trójki.

„Mały miliarder” – David Walliams
Książka , Polecane / 21 czerwca 2017

PRZEMEK: Siadając do lektury tej książki miałem w głowie mnóstwo pytań. To mój pierwszy patronat medialny książki dla młodszych czytelników – czy ja aż tak znam się na literaturze dziecięcej, by ją promować? Po drugie – nie czytałem jak dotąd poprzednich powieści Davida Walliamsa. A jeśli okaże się, że „nie kumam czaczy”? Że ten autor (a raczej jego styl pisania) mi „nie leży”? Pogrążyłem się w lekturze i nagle wszystkie te pytania i wątpliwości straciły sens…