„Dzień Matki” – Nele Neuhaus
Książka / 29 lipca 2019

PRZEMEK: Powieści autorstwa Nele Neuhaus to od kilku lat jedne z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie książek od Wydawnictwa Media Rodzina. Odkąd miałem okazję osobiście poznać autorkę w 2016 roku, staram się być jak najbardziej na bieżąco z jej kryminalną twórczością. Pora zatem sprawdzić, co słychać w Taunusie… Ciało osiemdziesięcioczteroletniego Theo Reifenratha zostaje znalezione dwa tygodnie po jego nagłej śmierci. Przez ten czas nikt nie zaglądał na posesję mężczyzny, uczyniła to dopiero roznosicielka gazet. Kiedy policja dociera na miejsce, nieoczekiwanie znajduje także zamkniętego w kojcu wygłodniałego psa, obok którego leżą ludzkie kości. Pia Sander i Oliver von Bodenstein nieoczekiwanie trafiają na miejsce, w którym zakopano ciała kilku kobiet. Pytanie: kogo, kiedy i dlaczego? I czy miał z tym coś wspólnego zmarły właśnie staruszek? Aby zrozumieć, co się tam wydarzyło, policja musi lepiej przyjrzeć się nieżyjącym już Ricie i Theo Reifenrathom, prowadzącym dawniej coś na kształt rodziny zastępczej dla trudnych dzieci. Zawsze postrzegani byli jako wzorcowy model rodziny – zarówno przez opiekę społeczną, jak i sąsiadów. Dość szybko okazuje się jednak, że mogły to byc jedynie pozory, a prawda jest dużo bardziej gorzka… To już dziewiąty tom serii, a można odnieść wrażenie, że Nele Neuhaus dopiero się rozkręca. Jak gdyby nigdy nic,…

„Bajkowe zimowisko” – Włodzimierz Dulemba
Książka / 26 lipca 2019

BASIA: Ksiażka jest zbiorem wierszyków, zagadek i opowiadań o tematyce zimowej. Mamy więc oczekiwanie na świętego Mikołaja, sporty zimowe, prezentowe śledztwo, Wigilijne wypatrywanie pierwszej gwiazdki, a także przyjście nowego roku. Jedne krótsze, inne dłuższe, bardziej i mniej poważne. Niektóre rymowane, inne w formie dialogu, refleksyjne.. Zbiór jest naprawdę różnorodny. Z jednej strony ma się wrażenie, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Książka jest niewątpliwie zaskakująca. Z drugiej strony jednak może to też sprawiać wrażenie nieuporządkowania, jakby ktoś nie potrafił się zdecydować, co ma w niej być, dlatego wrzucił kilkadziesiąt rożnych pomysłów, które skojarzyły mu się ze słowem „zima”… Która strona dominuje w Waszym przypadku? Oceńcie sami. Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gorąco dziękujemy Wydawnictwu Jedność. Autor książki: Włodzimierz Dulemba Tytuł książki: Bajkowe zimowisko Język oryginalny: polski Liczba stron: 128 Kategoria: Literatura piękna Gatunek: Dziecięca Forma: Powieść Rok pierwszego wydania: 2017

„Marcelek” – Jean-Jacques Sempé
Książka / 25 lipca 2019

PRZEMEK: Jeśli okładka książki lub nazwisko autora kojarzą Wam się z jakimś innym chłopięcym bohaterem z dzieciństwa, to… Cóż, macie rację. Autor należącego już chyba do klasyki literatury dziecięcej „Mikołajka” wraca na polski rynek z zupełnie inną historyjką, stworzoną w 1969 roku. Jej bohaterem jest Marcelek Kamyczek – chłopiec, który z niewyjaśnionych przyczyn zawsze się czerwieni, bez żadnego powodu. No chyba, że taki powód istnieje, wówczas – paradoksalnie – Marcelek się nie czerwieni, choć powinien. Ta nietypowa przypadłość sprawia, że jest raczej wyobcowanym samotnikiem i trudno mu znaleźć przyjaciół w grupie rówieśników. Pewnego dnia spotyka jednak chłopca, który ma równie ciężko w swym małoletnim życiu. Remek Grabek kicha bez powodu, właściwie przy każdej nadarzającej się okazji. Obaj dość szybko zaprzyjaźniają się i spędzają ze sobą coraz więcej czasu. Niestety, pewnego dnia ich przyjaźń zostaje wystawiona na ogromną próbę… Muszę przyznać, że choć z początku miałem mieszane uczucia, to jednak bardziej skłaniam się ku twierdzeniu, że to dobra lektura. Ukazuje, że nawet będąc outsiderem, niezrozumianym przez otoczenie, można znaleźć przyjaciela. Dalej, pokazuje nie tylko uroki przyjaźni, ale też jej wielką moc, zwłaszcza w chwili próby. Dodając do tego kreskę Sempégo otrzymujemy niekiedy więcej ilustracji niż tekstu, całość jednak komponuje się w…

„Osadnicy z Catanu” – Rebecca Gablé
Książka / 24 lipca 2019

PRZEMEK: O książkowej wersji „Osadników z Catanu” dowiedziałem się zupełnie przypadkiem, buszując po Internecie w poszukiwaniu dodatków do podstawowej wersji gry planszowej. Zaraz, zaraz – pomyślałem – jakim cudem ktoś mógł napisać książkę na bazie gry? Ano właśnie – to był moment, w którym porzuciłem szukanie gry na rzecz drążenia wątku powieści. Klaus Teuber, twórca nieśmiertelnego chyba „Catanu”, marzył o książce utrzymanej w wykreowanym przez niego świecie. Po części przypadkiem, po cześci nie ma czegoś takiego, jak przypadki (prawda?) – los się do niego uśmiechnął i trafił na autorkę skłonną przekuć tę wizję w rzeczywistość. Okazał się nią nie kto inny, jak Rebecca Gablé – której „Braci Hioba„, czytanych trzy lata temu, mile wspominam do dziś. Mimo, że to równie opasłe tomiszcze, jak „Osadnicy z Catanu”. Przechodząc jednak do sedna sprawy: powieść zdecydowanie nie jest odzwierciedleniem walki dwóch graczy o punkty, najdłuższe trakty i tak dalej. I całe szczęście! W zamian autorka zaserwowała czytelnikom fascynującą opowieść osadzoną w świecie wikingów. Kiedy Osmund i Candamir, dwaj z nich, wrócili do wioski Elasund, okazało się, że zostały z niej już tylko zgliszcza – napadnięta przez wrogich najeźdźców ocalała tylko w części, a nie ma pewności, że ponowny atak nie nastąpi niebawem. Inna…

„Walenty i spółka ruszają w świat” – Monika Oworuszko
Książka / 23 lipca 2019

PRZEMEK: Po rewelacyjnym pierwszym tomie natychmiast sięgnąłem po dalsze przygody naszych bohaterów. I fakt, że to lektura dla o wiele młodszych czytelników w niczym mi zupełnie nie przeszkadzał – bawiłem się znakomicie! ;) Nadchodzi czas wakacji, dzieci coraz rzadziej odwiedzają sklepik, bo i przestały go mijać w drodze do szkoły – pora zatem na wymarzony urlop i wypoczynek. Martha Maracuja i Pablo Papaya udali się do Meksyku, pozostali bohaterowie także planują nie tkwić bezczynnie w sklepie. Dokąd udadzą się Wera Woda, Walenty Węglowodan, Tęgomir Tłuszcz oraz Balbina i Błażej Białko? W jakim celu? Kogo tam spotkają i co z tego wyniknie? O tym musicie przekonać się sami ;) Uwierzcie mi natomiast, że dawno nie widziałem tak świetnie wykreowanego fikcyjnego świata, który zarazem w stu procentach edukowałby małych czytelników. Co więcej – lektura nie tylko uczy, ale i bawi, dzięki czemu dziecko nie traktuje jej jak nudnego podręcznika szkolnego i może (nawet nieświadomie) czerpać sporo wiedzy podczas poznawania losów naszych dietetycznych bohaterów. Cóż więcej rzec – koniecznie wypatrujcie w Waszych bibliotekach lub księgarniach serii kryminałów dietetycznych o Walentym i spółce – to (wiem, powtarzam się) bez wątpienia najlepszy cykl literatury dziecięcej, na jaki trafiłem w tym roku! Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego…

„Listy zza grobu” – Remigiusz Mróz
Książka / 22 lipca 2019

PRZEMEK: Najnowsza powieść Remigiusza Mroza jest zarazem pierwszą, jakiej nie mam w swojej domowej biblioteczce, a co za tym idzie – pierwszą od czasów „Kasacji”, którą przeczytałem baaaardzo popremierowo. Właściwie: wysłuchałem, jako audiobooka w interpretacji Marcina Dorocińskiego. Jak wrażenia? Zacznijmy od nakreślenia odrobiny fabuły… Od śmierci ojca Kai Burzyńskiej minęło już dwadzieścia lat, ta jednak wciąż otrzymuje od niego tytułowe „listy zza grobu”. Mężczyzna przed swoją śmiercią zadbał o to, by co roku Kaja dostawała od niego wiadomość. Dziwne, nie do końca regularne przesyłki, córka zaczęła po latach traktować jako na swój sposób oczywistą tradycję – i nic poza tym. Kiedy jednak do miasteczka po dwóch dekadach nieobecności wraca Seweryn Zaorski, postanawia – po znajomości – odkupić zrujnowany dom rodzinny Kai i rozpoczyna w nim generalny remont. Dość nieoczekiwanie Seweryn natrafia w garażu na zamurowaną skrytkę, zawierającą materiały, które nie tylko mogą rzucić nowe światło na sprawę sprzed lat, ale i – być może – mają związek z listami, które otrzymuje córka Burzyńskiego… Przyznam szczerze, że do wysłuchania książki zasiadłem bez zasięgania jakichkolwiek informacji, o czym jest powieść – wiedziałem zatem o wiele mniej, niż Wy po lekturze dwóch poprzednich akapitów ;) I to był strzał w dziesiątkę – chłonąłem…

„Mysi Domek. Sam i Julia. Urodziny” – Karine Schaapman
Książka / 19 lipca 2019

BASIA: „Mysi Domek” to wspaniała seria opowieści o przygodach dwóch myszek – troszkę nieśmiałego Sama, który ma dużą rodzinę i rezolutnej Julii, która mieszka z mamą. Przyjaciele świetnie się uzupełniają, wspólnie spędzając czas. Jutro są pierwsze urodziny małej Zosi, więc Julia przygotowuje dekoracje. Myśli, że Zosia się ucieszy z girlandy, którą jutro zaniesie do cioci. Sam przygotowuje na przyjęcie smakołyki razem z mamą. Przyjaciele razem kupują prezent, a sprzedawca pakuje go w ozdobny papier. W swoje urodziny Zosia budzi się bardzo wcześnie. Do domu przychodzą goście z prezentami, a jubilatka dmucha świeczki na torcie. Idealna książeczka na pierwsze urodziny dla dziecka. Kartonowe strony, proste słowa, krótki tekst, piękne ilustracje, zwierzątka jako bohaterowie. Opowiastka bardzo lekka – po jej przeczytaniu dziecku można opowiedzieć, jak się przygotować do czyichś urodzin lub można powspominać te już minione. Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego gorąco dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina. Autor książki: Karina Schaapman Tytuł książki: Mysi Domek. Sam i Julia Tytuł oryginalny: Het Muizenhuis: Sam en Julia Język oryginalny: niderlandzski Tłumacz: Jadwiga Jędryas Liczba stron: 14 Kategoria: Literatura piękna Gatunek: Dziecięca Forma: Powieść Rok pierwszego wydania: 2018

„Monaco. Kulisy najwspanialszego wyścigu F1 na świecie” – Malcolm Folley
Książka / 18 lipca 2019

PRZEMEK: Monako. Miejsce, które błyszczy niczym posypane brokatem. Raj podatkowy, synonim luksusu, marina pełna najdroższych jachtów świata i… miejsce najsłynniejszego wyścigu Formuły 1 na świecie. Nie ma kierowcy, który nie marzyłby o triumfie na ulicach tego uroczego księstwa… Malcolm Folley postanowił przybliżyć czytelnikom urok królowej motorsportu właśnie poprzez nakreślenie, jak kształtowały się na przestrzeni lat wyniki GP Monako. Skrupulatnie przeprowadził wywiady z licznymi kierowcami i szefami zespołów, przyjrzał się statystykom, wysłuchał niezliczonej ilości anegdot związanych ze ściganiem się na tych ciasnych ulicach, otoczonych barierami energochłonnymi, a następnie zebrał wszystko w całość, stanowiącą kopalnię wiedzy o wyścigu, który od kilkudziesięciu lat przyciąga uwagę całego świata. Nie brak w tej książce szczegółów dokonań Stirlinga Mossa, Jackiego Stewarta czy Nikiego Laudy. Nie brak skupienia się na rodzinnych sukcesach zarówno Grahama i Damona Hillów, jak i Keke i Nico Rosbergów. Wreszcie – znajdziemy tu także barwny opis walk tego ostatniego z Lewisem Hamiltonem, fenomen Michaela Schumachera czy Ayrtona Senny, a wszystko to między innymi w oparciu o rozmowy z Rossem Brawnem czy Charliem Whitingiem. Całość stanowi naprawdę porywającą opowieść o wyścigu, na który kierowcy czekają co roku najbardziej (poza Australią i startem sezonu, rzecz jasna). Moim zdaniem – dla fanów Formuły 1 jest to…

„Finansowy kozak” – Jen Sincero
Książka / 17 lipca 2019

PRZEMEK: Po lekturze tak rewelacyjnych pozycji, jak książka Michała Szafrańskiego czy obie autorstwa Pata Flynna, wiązałem naprawdę wielkie nadzieje z „Finansowym kozakiem” Jen Sincero. Zwłaszcza, że w jednym z podcastów, które niedawno słuchałem w drodze do pracy, ktoś zachwalał ów tytuł. Cóż – widocznie jestem z innej gliny ulepiony… A może to po prostu kwestia mentalności. Amerykańskiej, rzekłbym – „hollywoodzkiej” – mentalności. Kwestia, jak sugeruje Jen Sincero, wdrukowania sobie w głowę odpowiednich schematów dotyczących pieniędzy. Tego, że nie są złe. Że nie śmierdzą. Że zasługuje się na to, by mieć ich jak najwięcej, a dzięki temu będzie można też ich więcej dawać innym, czerpiąc z tego radość. I generalnie – zgadzam się z powyższym, jeśli będziemy dobrze nastawieni do pieniędzy i nie będzie w tym chciwości, będziemy też dostrzegać inne okazje, podejmować ryzyko aspirowania do lepiej płatnej pracy itp. Co natomiast do mnie nie przemawia, to fakt, że książka ewidentnie kojarzy mi się z „Sekretem” Rhondy Byrne, magią przyciągania itp., w które to ja zupełnie nie wierzę. Nie wiem, dlaczego, ale stoi to w sprzeczności z moim światopoglądem i – być może błędnie, życie oceni – uważam to za totalną bzdurę. W ten właśnie sposób „Finansowy kozak” jawi mi się…

„Walenty i spółka” – Monika Oworuszko
Książka / 16 lipca 2019

PRZEMEK: Na książkę tę trafiłem całkowicie przypadkiem, podczas jednej z wizyt w bibliotece wraz z córką. Po prawdzie, moją uwagę przyciągnął przypis na okładce, sugerujący, że jest to… kryminał dietetyczny! Po bardzo miłej przygodzie z vegekryminałem, jakim był „Best Seler…” Mikołaja Marceli, nie miałem absolutnie żadnych wątpliwości, że muszę wypożyczyć ten tytuł. Oraz kolejne ;) Zwyczajny, osiedlowy sklepik. No dobra, nie do końca zwyczajny – mieszkają w nim m.in. Walenty Węglowodan, Tęgomir Tłuszcz i Błażej Białko. To oni, wraz z innymi żywnościowymi przyjaciółmi, odpowiadają za to, co odwiedzające sklepik dzieci wrzucają do swoich koszyków. Pewnego dnia wyżej wspomniany lokal odwiedza jednak tajemniczy jegomość z czarnym wąsem i teczką. Jego wizyta wiele zmieni w życiu naszych bohaterów… Monika Oworuszko w baaaardzo kreatywny sposób podeszła do takiego gatunku, jak kryminał, nie tylko adaptując go do dziecięcych potrzeb, ale i „przemycając” w nim mnóstwo wartościowej wiedzy na temat zdrowego odżywiania czy też wpływu poszczególnych składników odżywczych na nasze zdrowie. Informacje te zaskoczą z pewnością nie tylko niejedno dziecko, ale i zapewne część rodziców ;) Lektura jest naprawdę wciągająca, napisana lekkim piórem, a do tego zabawna i okraszona pięknymi ilustracjami. To wszystko sprawia, że #mali3telnicy z przyjemnością zechcą poświęcić dalszy czas na lekturę po…