„Firma” – John Grisham
Książka / 11 czerwca 2015

Jeśli książka jest fantastyczna, autor może po cichu liczyć na powstanie filmu na jej podstawie. Czasem zamisst filmu w grę wchodzi serial i taka sytuacja też stanowi dowód uznania. Ale jeśli na podstawie powieści nakręcono zarówno film, jak i serial – to (jak mawiają) „wiedz, że coś się dzieje”. Tak właśnie było w przypadku „Firmy” Johna Grishama.

„Oddech Boga” – Jeffrey Small
Książka / 3 czerwca 2015

W dawnych czasach, zanim przylgnęły do nas nazwiska w obecnej formie, często związane były z cechą danej postaci. Kazimierz Wielki, Pepin Krótki… kojarzycie z historii pełno takich przypadków, zwłaszcza wśród władców. Dziś czasem żartujemy z nazwisk, ale tak naprawdę dobrze wiemy, że działają inaczej, niż wówczas. I tak, jak wszyscy pożeracze literatury znają powiedzenie „Nie oceniaj książki po okładce”, równie silnie powinni mieć na uwadze slogan „Nie oceniaj autora po nazwisku”. Zwłaszcza, jeśli tym autorem jest Jeffrey Small.

„Góra bezprawia” – John Grisham
Książka / 27 maja 2015

John Grisham od daaaawna jest jednym z moich ulubionych pisarzy, o czym już zresztą wspominałem. Recenzowałem już jego „Klienta” oraz „Raport pelikana” i „Kancelarię” – ale od dłuższego czasu nie sięgałem po kolejne pozycje tego autora. Postanowiłem to zmienić wraz z premiera jego najnowszej książki – „Góra bezprawia” i muszę przyznać, że to był dobry wybór.

„Trzydziesta pierwsza” – Katarzyna Puzyńska
Książka / 16 maja 2015

Ci z Was, którzy czytali „Motylka” i „Więcej czerwieni” wiedzą już zapewne, że słowa „wsi spokojna, wsi wesoła” tylko z pozoru pasują do Lipowa. Strach liczyć, do ilu śmierci tam doszło – zwłaszcza, jeśli patrzeć daleko w przeszłość. A tym razem to ona zdaje się rozdawać karty…

„Więcej czerwieni” – Katarzyna Puzyńska
Książka / 16 maja 2015

Znów dałem się wciągnąć nie w jedną książkę, a w cały cykl. Właściwie, to mam tak prawie zawsze. Innymi słowy – uważam, że wiele historii zasługuje na ciąg dalszy, wielu bohaterów zasługuje na dłuższe życie na kartach powieści i w naszej wyobraźni. Dlatego też zaraz po lekturze „Motylka” sięgnąłem po kolejny tom – „Więcej czerwieni”.

Jakie kryminały czytają polscy pisarze i pisarki?
Artykuły , Wywiady / 15 maja 2015

Organizując u siebie na stronie #TydzieńKryminalny zacząłem się zastanawiać nad tym, jakie kryminały czytają na co dzień pisarki i pisarze, których cenię, czytam, obserwuję, znam… Najprostszym sposobem było po prostu zapytać i tak właśnie uczyniłem. Jedni odpisali krótko i zwięźle, inni się rozpisali ;) ale wierzę, że każdy równie szczerze podzielił się ze mną i z Wami swoimi preferencjami pod kątem kryminałów. Zatem, nie owijając w bawełnę, oto odpowiedzi, jakie otrzymałem:

„Motylek” – Katarzyna Puzyńska
Książka / 15 maja 2015

Choć Katarzynę Puzyńską na Facebooku i Instagramie obserwuję już od dłuższego czasu, a o kryminałach, których akcja toczy się w Lipowie słyszałem same dobre słowa, to dopiero teraz wziąłem się za ich lekturę. Nie ukrywam, że powodem stała się coraz bliższa data premiery czwartego tomu cyklu – już 16 czerwca trafi on na półki księgarni, a być może i Waszych domów ;)

„Psy gończe” – Jørn Lier Horst
E-book / 14 maja 2015

Skandynawskie serie kryminalne mają to do siebie, że są wielotomowe. To zaś oznacza najczęściej, że i opisywane w nich wydarzenia mają ścisłą chronologię. I choć każdy tom to inna sprawa – więc i inny wątek główny – to jednak wątki poboczne ciągną się nieraz przez kilka książek.

„Jaskiniowiec” – Jørn Lier Horst
E-book / 13 maja 2015

Odkąd sięgam pamięcią, uwielbiam kryminały. A już w szczególności skandynawskie, bo to od nich się chyba zaczęło. Najpierw oglądałem serialową wersję przygód Kurta Wallandera, później odkryłem – jakże odmienną – książkową serię Henninga Mankella. Następnie pojawił się Jo Nesbo, a w kolejce czeka wielu innych autorów. Tym razem postanowiłem zaczytać się w przygodach Williama Wistinga, pióra Jørna Liera Horsta.

„Koneser” – Joanna Opiat-Bojarska
Książka / 12 maja 2015

O „Koneserze” dowiedziałem się przypadkiem podczas mojego zainteresowania „Człowiekiem, który musiał umrzeć” Mariusza Zielke. Dałem się zatem namówić także na lekturę najnowszej (siódmej już!) powieści Joanny Opiat-Bojarskiej i bardzo, ale to bardzo mile zaskoczyłem się jej akcją. A dokładnie miejscem, w którym toczy się opowieść.