„Podpalacz” – Wojciech Chmielarz
Książka / 12 marca 2018

PRZEMEK: Do tej pory mój kontakt z twórczością Wojciecha Chmielarza ograniczał się do lektury świetnej serii z Dawidem Wolskim, mimo że nie należała ona do „flagowych” dzieł tegoż autora. Kolega z pracy jednak tak często i skutecznie opowiadał mi o tym, jak to czyta kolejne tomy z Jakubem Mortką w roli głównej, że ostatecznie dałem za wygraną i postanowiłem nadrobić zaległości w tejże materii.

„Detonator” – Kathrin Lange
Książka / 5 marca 2018

PRZEMEK: Już podczas lektury „40 godzin” doszedłem do wniosku, że Kathrin Lange z głównym bohaterem się nie cacka ani trochę. Tych, którzy nie znają pierwszej części cyklu z Farisem Iskanderem, odsyłam do RECENZJI. Jak wypadł drugi tom na tle pierwszego, naprawdę mocnego kryminału?

„Milczące dziecko” – Sarah A. Denzil
Książka / 26 lutego 2018

PRZEMEK: Na wstępie muszę przyznać, że po tę książkę sięgnąłem całkowicie „w ciemno”: bez sprawdzania opisu fabuły, informacji o autorce i tak dalej. Ot, ryzyko, na jakie lubię się raz po raz narażać, z różnymi skutkami ;)

„Tekst” – Dmitry Glukhovsky
Książka / 23 lutego 2018

PRZEMEK: Z reguły po kryminały sięgam dlatego, że po prostu uwielbiam ten gatunek. W przypadku „Tekstu” było jednak o tyle ciekawie, że… nie miałem pojęcia, jaki gatunek literacki zastanę pomiędzy okładkami (!). Wystarczającym powodem bowiem, który skłonił mnie do lektury, było nazwisko autora – przeczytałem wszystkie jego książki, więc czymś oczywistym dla mnie było zapoznanie się z „Tekstem”.

„Czarny szlak” – Andreas Föhr
Książka / 19 lutego 2018

PRZEMEK: O kryminałach Andreasa Föhra usłyszałem chyba dwa lata temu, kiedy dotarla do mnie informacja o tym, że Filia Mroczna Strona wykupiła prawa do jego powieści. Kryminały już wówczas były moim ulubionym gatunkiem, jednak dopiero później miałem odkryć magię tych późnych przez naszych zachodnich sąsiadów. I może dobrze się stało, że dopiero teraz sięgnąłem po Föhra – bo z każdą kolejną powieścią niemieckie „krimis” smakują mi coraz lepiej.

„Kobieta w oknie” – A.J. Finn
Książka / 14 lutego 2018

PRZEMEK: Podobno starsze panie, przesiadujące godzinami w oknach, to najstarszy monitoring świata ;) Jeśli to prawda, to „Kobieta w oknie” jest w pewnym sensie hołdem dla tych pań, ale i przestrogą przed złymi skutkami podglądania ;) Ale po kolei…

„Już nikogo nie słychać” – Ryszard Ćwirlej
Książka / 12 lutego 2018

PRZEMEK: O ile milicyjnej serii kryminałów Ryszarda Ćwirleja nie czytałem i – prawdę mówiąc – nie zamierzam, o tyle z drugim jego cyklem, liczącym się w latach trzydziestych, jestem na bieżąco. W styczniu premierę miał trzeci już rok tejże serii, zatytułowany „Już nikogo nie słychać”. Z czym tym razem przychodzi się zmierzyć Antoniemu Fisherowi i jego podwładnym?

„Nieodnaleziona” – Remigiusz Mróz
Książka / 5 lutego 2018

PRZEMEK: Kwestia zagranicznej ekspansji Remigiusza Mroza bez wątpienia należała do tych pytań, które nie zaczynają się od „czy”, a „kiedy”. W momencie gdy Remigiusz ogłosił nowinę na temat sprzedania praw do swojej jeszcze nie wydanej u nas książki także na zagraniczne rynki, pewne stało się jedno – to musi być naprawdę niezła opowieść, skoro ma aż takie wzięcie. Jak jest w rzeczywistości? Co można odnaleźć w „Nieodnalezionej”, która w Polsce miała premierę 31.01.?

„Strzały nad jeziorem” – Marta Matyszczak
Książka / 29 stycznia 2018

PRZEMEK: Kiedy po dość krótkim okresie czasu od premiery pierwszego tomu serii „Kryminał pod psem” nieoczekiwanie na rynek trafiła kontynuacja przygód Szymona Solańskiego, Róży, Gucia i reszty ferajny, zastanawiałem się szczerze, czy to aby nie za szybko. Ścisłej: czy Marta Maruszczak zdoła dotrzymać dalej narzucone sobie tempo, by nie zawieść oczekujących następnego tomu fanów. Tymczasem już za chwileczkę, już za momencik na rynku pojawi się trzecia książka, a mnie nie pozostaje (szczęśliwie) nic innego, jak – nomen omen – odszczekać swoje wątpliwości. Hau, hau! ;)

„Krew” – Bartosz Szczygielski
Książka / 18 grudnia 2017

PRZEMEK: Rzadko kiedy czytam bardzo uważnie wszystko, co jest wpisywane na okładkach książek. Raz, że lubię być zaatakowany przez fabułę, a nie wiedzieć wszystko, co wydarzy się przez pierwsze dwieście stron ;) Dwa – ostatnimi czasy nagminne stało się okrzykiwanie autorów „polskim kimśtam”. Zerknąłem jednak na słowa Mariusza Czubaja, według którego „Krew” – którą dziś recenzuję – „potwierdza skalę talentu Bartosza Szczygielskiego, najmroczniejszego spośród polskich pisarzy kryminałów„. I muszę przyznać, że zgadzam się z tymi słowami w stu procentach.