„Jedenaście dni w Berlinie” – Håkan Nesser
Książka / 30 sierpnia 2018

PRZEMEK: Po przyjemnym spotkaniu z twórczością Håkana Nessera w postaci recenzowanych w poniedziałek „Oczu Eugena Kallmanna” postanowiłem pójść za ciosem i sięgnąć po kolejną powieść. Tym razem padło na „Jedenaście dni w Berlinie”, czyli – o dziwo – zupełnie inną bajkę niż stuprocentowy kryminał… ➡ „Jedenaście dni w Berlinie” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Na łożu śmierci ojciec Arnego Murberga prosi go o przysługę. Przyznaje, że ukrywał przed synem fakty na temat jego matki. Kobieta wcale nie zmarła dawno temu, a uciekła z jakimś trubadurem. Do Berlina. Arne natomiast ma ją odnaleźć i w ramach wypełniania ostatniej woli ojca przekazać jej pewną szkatułkę. Chłopak pod czujnym okiem wujka szkoli zatem swój niemiecki, by nie dać się pożreć „wielkiemu światu”, po czym wsiada w samolot i przylatuje do Berlina. Zaopatrzony w słowniczek, kartkę oraz szkatułkę, postanawia odnaleźć najważniejszą kobietę w swoim życiu… Håkan Nesser w bardzo baśniowy sposób podszedł do kreowania tej historii. Oprócz Arnego poznajemy także pewnego nieco ekscentrycznego profesora oraz dziewczynę o imieniu Beate, mającą – oględnie mówiąc – pewne problemy… Jaką rolę odegrają Ci bohaterowie w historii Arnego i jego matki? Tego nie zdradzę, ale zapewniam, że nie sposób wyobrazić sobie tej opowieści w naszej zupełnie niebaśniowej…

„Oczy Eugena Kallmanna” – Håkan Nesser
Książka / 27 sierpnia 2018

PRZEMEK: Z twórczością Håkana Nessera zetknąłem się do tej pory tylko raz, czytając „Nieszczelną sieć”, czyli pierwszy tom jego słynnej, dziesięciotomowej serii o komisarzu Van Veeterenie. Sięgając po „Oczy…” oczekiwałem podobnych emocji i genialnej intrygi jak wówczas. Czy powieść ta spełniła moje oczekiwania? ➡ „Oczy Eugena Kallmanna” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Jest rok 1995. Leon Berger, po stracie żony i córki w tragicznym wypadku, postanawia wreszcie sie pozbierać i przyjmuje nieoczekiwana propozycję pracy jako nauczyciel w małej miejscowości K., położonej na północy Szwecji. Wkrótce dowiaduje się, że jego poprzednik – Eugen Kallmann – był nieco ekscentryczny i w równie zagadkowy sposób zginął. Zarówno uczniowie, jak i przedstawiciele grona pedagogicznego, próbują na własną rękę rozwiązać zagadkę jego śmierci. Kiedy zatem Leon przypadkiem natrafia na dzienniki prowadzone przez Kallmanna, zaczyna wyciągać na jaw zupełnie nowe fakty… Wow! Takiej lektury było mi trzeba (zwłaszcza po recenzowanym w piątek „niewypale”)! Håkan Nesser absolutnie nie zawiódł pokładanych w nim przeze mnie nadziei ;) Śmierć Kallmanna owiana jest niesamowitą tajemnicą, a odkrywane przez Leona Bergera fakty z początku stanowią dla czytelnika losowe puzzle układanki złożonej z tysięcy elementów. ➡ „Oczy Eugena Kallmanna” – sprawdź, gdzie kupisz najtaniej! ⬅ Im bardziej zagłębiamy się w historię,…