„Harry Potter i czara ognia” – Joanne K. Rowling
Książka / 12 marca 2016

AGNIESZKA: Dzisiaj dość sceptycznie powrócimy do Harry’ego Pottera i jego przygód. Sceptycznie? Ano dlatego, że to moja najmniej ulubiona książka (film zresztą też). Dlatego patrzę też na tę część z dużą dozą krytyki. Przepraszam więc z góry z całego serca zagorzałych fanów tej części.

„Kamień i sól” – Victoria Scott
Książka / 11 marca 2016

Po tym, jak we wrześniu recenzowałem „Ogień i wodę” Victorii Scott, przyszło mi czekać aż do 17.02. na polską premierę drugiego tomu. A właściwie dłużej, bo dopiero na początku marca udało mi się zagłębić w lekturę tego tytułu.

„Harry Potter i Kamień Filozoficzny” – Joanne K. Rowling
Książka / 20 lutego 2016

AGNIESZKA: Po przygody Harry’ego Pottera sięgnęłam stosunkowo późno, bo dopiero w gimnazjum, ale z pewnością nigdy nie będę żałować tej decyzji. Jest to jedyna seria, którą przeczytałam już ze 3-4 razy i za każdym razem przyciąga mnie w niej coś innego, zauważam jakieś nowe szczegóły, których nie dostrzegłam na początku. Co mi się w nim tak podoba?

„Nowicjuszka” – Trudi Canavan
Książka / 3 lutego 2016

AGNIESZKA: Dziś trochę o „Nowicjuszce”, czyli drugiej części „Gildii magów” zawierającej się w Trylogii czarnego maga.  Co słychać u Sonei – dziewczyny ze slumsów? Cóż… Ja po lekturze tej książki z niecierpliwością czekam, aż znajdę czas na cześć trzecią!

„Gregor i Klątwa Stałocieplnych” – Suzanne Collins
Książka / 16 stycznia 2016

Jeśli jakaś seria fantasy, należąca do literatury dziecięcej czy młodzieżowej wciągnęła mnie bardziej niż ta o Harrym Potterze, to chyba niezawodny znak, że warto poznać bliżej Gregora. Albo to znak, że na starość dziecinnieję. No, ewentualnie i jedno i drugie – tak czy owak, z niecierpliwością czekałem na mającą w czwartek miejsce polską premierę trzeciego tomu „Kronik Podziemia” autorstwa Suzanne Collins.

„Gildia magów” – Trudi Canavan
Książka / 13 stycznia 2016

AGNIESZKA: Jakoś wcześniej, kiedy przechodziłam koło takich książek, wydawało mi się, że jest milion podobnych. Myślałam więc: skoro jest ich aż tyle, to dlaczego jakaś tam jedna miałaby być szczególnie interesująca? Sama też mam często opory w sięganiu po niektóre pozycje. Tytuł ten jednak podsunął mi kolega, a kiedy tylko zaczęłam czytać – zatonęłam w lekturze.