„Tancerze burzy” – Jay Kristoff
Książka / 17 sierpnia 2018

PRZEMEK: pozytywną wibracją, jaką wywołała we mnie lektura trylogii autorstwa Arwen Elys Dayton, postanowiłem sięgnąć po kolejne fantasy od wydawnictwa Uroboros. Tym razem padło na wznowienie powieści „Tancerze burzy”, będącej pierwszym tomem serii „Wojna Lotosowa”.

„Czerwona królowa” – Victoria Aveyard
Książka / 29 czerwca 2018

AGNIESZKA: Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było, gdybyście zacięli się np. przy goleniu albo przecięli nożem, a zamiast czerwonej stróżki spłynęłaby wam srebrna? Otóż w świecie, gdzie ludzie dzielą się na czerwonych i srebrnych, jest to możliwe.

„Rozrywacz” – Arwen Elys Dayton
Książka / 1 maja 2018

PRZEMEK: Po lekturze „Poszukiwaczki” i „Podróżniczki” nie pozostało mi nic innego, jak po raz trzeci – i ostatni – wejść w wykreowany przez Arwen Elys Dayton świat. Co tym razem autorka przygotowała dla swoich czytelników, ale też dla bohaterów przemierzających tę i inne przestrzeni?

„Podróżniczka” – Arwen Elys Dayton
Książka / 24 kwietnia 2018

PRZEMEK: Lektura „Poszukiwaczki” okazała się na tyle rewelacyjna, że bez wahania sięgnąłem po drugi tom, opowiadający o przygodach Quin, Shinobu i Johna. Zwłaszcza, że wydarzenia z pierwszego tomu – i to, w jaki sposób się on zakończył – nie pozostawiają złudzeń: także i tym razem będzie się działo… ;)

„Poszukiwaczka” – Arwen Elys Dayton
Książka / 17 kwietnia 2018

PRZEMEK: W swoim zamiłowania do kryminałów rzadko kiedy zdarza mi się sięgać po totalnie odmienne gatunkowo tytuły – i nie mam na myśli romansów, bo te mnie jakoś specjalnie nie interesują, ale choćby fantasy. Zaintrygowany jednak i suszony przez Wydawnictwo Uroboros, postanowiłem przekonać się, czy recenzowana dziś „Poszukiwaczka” to faktycznie – jak głosi tekst na okładce książki – „pierwszy tom ekscytującej trylogii”.

„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” – Anna Lange
Książka / 8 marca 2018

BASIA: Okładkowo: Clovis LaFay ma kłopoty rodzinne. Nieżyjący już ojciec miał reputację czarnego maga, znacznie starszy przyrodni brat jest wrogo nastawiony, a dzieci tego ostatniego… No cóż, na pewne zaburzenia nie ma jeszcze nazw – jest rok 1873 – co nie znaczy, że nie istnieją te zjawiska.

„Zieleń szmaragdu” – Kerstin Gier
Książka / 28 lutego 2018

PRZEMEK: Bardzo niecierpliwie wyczekiwałem wznowienia trzeciego tomu „Trylogii czasu”. Kiedy zatem w moje ręce wpadł egzemplarz „Zieleni szmaragdu”, niemal natychmiast zabrałem się za jego lekturę.

„Wielki Mistrz” – Trudi Canavan
Książka / 16 lutego 2018

AGNIESZKA: „Wielki Mistrz” Trudi Canavan to ostatnia część trylogii Czarnego Maga. „To już jest koniec…” – chciałoby się zaśpiewać. Aż szkoda było mi rozstawać się z tą serią, bo siedzę w niej od… dobrych 4-5 lat. No, ale to, co dobre (w tym wypadku) szybko się NIE kończy, więc przedłużyłam sobie miło czas z tymi oto książkami. Trudno napisać taką recenzję, ponieważ boję się, że komuś, kto nie czytał poprzednich części („Gildia magów” i „Nowicjuszka” kłaniają się Wam), zdradzę tym sposobem całą fabułę.

„Kroniki Jaaru: Księga luster” – Adam Faber
Książka / 8 lutego 2018

BASIA: Okładkowo: Gdyby Harry Potter był dziewczyną, nazywałby się Kate Hallander!? Kate jest typową nastolatką. Mieszka u swojej ciotki w Londynie? i wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia staje na progu tajemniczego sklepu pełnego czarodziejskich przedmiotów, od właścicielki którego otrzymuje Księgę Luster. Dziewczyna rzuca miłosny urok na przystojnego Jonathana, lecz czar skutkuje zupełnie inaczej, niż by tego oczekiwała. Kate trafia do Jaaru, krainy zamieszkanej przez magiczne stworzenia.

#CzytanePoLatach: „Harry Potter i Więzień Azkabanu. Edycja ilustrowana” – Joanne K. Rowling
Książka / 31 stycznia 2018

PRZEMEK: Po długiej przerwie dopadła mnie znów „Potteromania” – i czuję się z tym dobrze. W końcu zebrałem się i znalazłem czas, by na spokojnie zabrać się za lekturę trzeciego tomu przygód nastoletniego czarodzieja po raz kolejny, po wielu latach. O ile tom pierwszy i drugi czytałem za pierwszym razem dość późno, to właśnie „Więzień Azkabanu” był tym tomem, który czytałem już tuż, tuż po premierze, totalnie nakręcony i zaintrygowany, co słychać w Hogwarcie.