„Kicia Kocia i Nunuś. Gdzie jest szczurek?” – Anita Głowińska
Książka / 17 maja 2018

BASIA: Na rynku pojawia się obecnie mnóstwo książek z okienkami. Pod niektórymi są pytania. Niektóre dotyczą szczegółowej budowy samochodu, mózgu, wnętrza człowieka. Problem jednak w tym, że są dla nieco starszych dzieci. Po otworzeniu któregoś z kolei okienka Zosia traciła zainteresowanie. Tutaj jest to celowa zabawa, zakończona… nie będę taka i nie odbiorę Wam tej frajdy ;)

„Operacja Pirat” – Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
Książka / 16 maja 2018

PRZEMEK: Zaledwie półtora miesiąca po lekturze „Operacji Zjawa” przyszło mi po raz kolejny odwiedzić Elvestad i sprawdzić, co tym razem czeka dzieciaki z Biura Detektywistycznego numer 2. A że byłem akurat po kilku dniach bez lektury (zdarza się i tak), najnowszą książkę z tego cyklu pochłonąłem w trymiga.

„Rycerz o świcie” – Mary Pope Osborne
Książka / 15 maja 2018

PRZEMEK: Po zdecydowanie udanej lekturze „Dinozaurów przed zmrokiem” postanowiłem pójść za ciosem i jeszcze tego samego dnia zacząłem z Zosią czytać drugi tom cyklu „Magiczny domek na drzewie”.

„Mały Chopin” – Michał Rusinek
Książka / 11 maja 2018

PRZEMEK: Wprawdzie książka ta miała premierę paaaarę dobrych lat temu, bo i stanowiła wizytówkę Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina na Rok Chopinowski 2010, niemniej jakimś cudem przeoczyłem wówczas ten tytuł. Najpewniej dlatego, że ani nie recenzowałem wówczas książek, ani nie miałem dzieci ;) Kiedy zatem dotarła do mnie informacja o wznowieniu i drugim wydaniu tego tytułu, postanowiłem obowiązkowo nadrobić zaległości.

„Dinozaury przed zmrokiem” – Mary Pope Osborne
Książka / 8 maja 2018

PRZEMEK: Prawdę powiedziawszy, mało brakowało, a cykl „Magiczny domek na drzewie” zaczęlibyśmy czytać w niewłaściwej kolejności. Szczęśliwie zostaliśmy jeszcze przed lekturą naprowadzeni na właściwe tory. Kiedy okazało się, że pierwszy tom opowiada o dinozaurach, byłem już przekonany, że przepadniemy na dobre, biorąc pod uwagę obecną fascynację Zosi tymi stworzeniami…

„Operacja Zjawa” – Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
Książka / 11 kwietnia 2018

PRZEMEK: Cykl o Biurze Detektywistycznym numer 2 to chyba najbardziej wyczekiwana przeze mnie dziecięca seria w życiu. Mimo prawie trzech dyszek na karku z wielkim entuzjazmem podchodzę do każdego kolejnego tomu, opowiadającego o kryminalnych zagadkach Elvestad ;) Co tym razem – w dziesiątym tomie serii – spotkało Tiril, Olivera i psa Ottona?

„Wszyscy kochają Sigge” – Lin Hallberg
Książka / 10 kwietnia 2018

BASIA: Książka dla starszych (6-10 letnich) dziewczynek, kochających konie – czyli w skrócie książka dla dziewczynek ;) bo niewiele jest dzieci płci żeńskiej, które omija fascynacja końmi. Cztery dziewczynki w klasie zapisują się na zajęcia konne. Tam razem z czterema starszymi dziewczynkami i panią prowadzącą stadninę, Ingelą, poznają konie i ich zwyczaje, odkrywają, jak powinno się je traktować, na co uważać. W tekście pojawia się także specyficzne słownictwo dotyczące osprzętu i jazdy konnej: wędzidło, kłusować, kopystka i wiele innych słów zostaje prosto wytłumaczone. Między dziewczynkami a starszymi koleżankami (no i, oczywiście, końmi) zaczyna się rodzić przyjaźń. Sigge to jeden z koni – najsłodszy, a jednocześnie najbardziej zwariowany – w którym prawie od pierwszego wejrzenia zakochuje się główna bohaterka, Elina. Jakie przygody spotkają ją i jej przyjaciół? Tego dowiecie się, kiedy sięgniecie po tę książkę :) Kolejna książka o koniach? Ile można?! Czy to aby nie przesada? I tak, i nie. Tak, jest to kolejna pozycja na rynku, w której tematem głównym są konie. Ale konie w niej pokazane są jako prawdziwe, czujące istoty, a nie latające zabawki o wielkich oczach. Zajęcia w stadninie to przede wszystkim obowiązki związane z opieką nad koniem, a nie jedynie przyjemność jeżdżenia. Dlatego gdybym ja…

„Reksio. Encyklopedia” – Marcin Musielak
Książka / 6 kwietnia 2018

BASIA: Niesamowite, że dzieci mogą poznawać w przystępny sposób informacje, które dawno temu były wiedzą na poziomie studiów, potem w szkolnych podręcznikach wyższych klas średnich, a obecnie uczone są ich uczniowie w podstawówce – albo też rodzice i dzieci mają na tę wiedzę ochotę jeszcze wcześniej.

„Pierwsza sprawa” – Ulf Nilsson
Książka / 5 kwietnia 2018

PRZEMEK: Choć z twórczością Ulfa Nilssona nigdy wcześniej nie miałem styczności, to jednak „Pierwsza sprawa” – rozpoczynająca cykl z Komisarzem Gordonem – przykuła moją uwagę natychmiast. Powód był prosty – uwielbiam kryminały i powieści detektywistyczne, ale te napisane z myślą o młodych czytelnikach cenię szczególnie – wszak to na nich być może wychowają się przyszli fani Nesbø, Larssona, Mroza, Horsta, Puzyńskiej, czy kogokolwiek innego wstawicie w to miejsce ;) Jak sugeruje już sam tytuł książki, mamy do czynienia z pierwszą sprawą, jaką czeka naszego głównego bohatera – ropucha, pełnią egoo w lesie zaszczytne stanowisko komendanta posterunku a zarazem komisarza. Gordon na „dzień dobry” zaczyna swoją kryminalną robotę z wysokiego „C”: ktoś ukradł orzechy wiewórce. „Okej” – pomyślcie zapewne – „jeden orzech w tę czy we w tę, zdarza się”. Jasne – ale kiedy mowa o 204 orzechach to, cytując klasyka, „wiedz, że coś się dzieje”… „Pierwszą sprawę” przez ponad tydzień czytałem naszej trzyletniej Zosi na dobranoc – po rozdziale, czasami po dwa. Wciągnęła się w historię o skradzionych orzecha, zlodziejach, wiewiórce i żabie-komisarzu mocno. Rzekłbym nawet, że za mocno – zajarała się na tyle, że umiłowała sobie przedszkolną, pluszową żabę i nie odstępowała jej na krok. Raz nawet, za zgodą…