„Dinozaury przed zmrokiem” – Mary Pope Osborne
Książka / 8 maja 2018

PRZEMEK: Prawdę powiedziawszy, mało brakowało, a cykl „Magiczny domek na drzewie” zaczęlibyśmy czytać w niewłaściwej kolejności. Szczęśliwie zostaliśmy jeszcze przed lekturą naprowadzeni na właściwe tory. Kiedy okazało się, że pierwszy tom opowiada o dinozaurach, byłem już przekonany, że przepadniemy na dobre, biorąc pod uwagę obecną fascynację Zosi tymi stworzeniami…

„Operacja Zjawa” – Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
Książka / 11 kwietnia 2018

PRZEMEK: Cykl o Biurze Detektywistycznym numer 2 to chyba najbardziej wyczekiwana przeze mnie dziecięca seria w życiu. Mimo prawie trzech dyszek na karku z wielkim entuzjazmem podchodzę do każdego kolejnego tomu, opowiadającego o kryminalnych zagadkach Elvestad ;) Co tym razem – w dziesiątym tomie serii – spotkało Tiril, Olivera i psa Ottona?

„Wszyscy kochają Sigge” – Lin Hallberg
Książka / 10 kwietnia 2018

BASIA: Książka dla starszych (6-10 letnich) dziewczynek, kochających konie – czyli w skrócie książka dla dziewczynek ;) bo niewiele jest dzieci płci żeńskiej, które omija fascynacja końmi. Cztery dziewczynki w klasie zapisują się na zajęcia konne. Tam razem z czterema starszymi dziewczynkami i panią prowadzącą stadninę, Ingelą, poznają konie i ich zwyczaje, odkrywają, jak powinno się je traktować, na co uważać. W tekście pojawia się także specyficzne słownictwo dotyczące osprzętu i jazdy konnej: wędzidło, kłusować, kopystka i wiele innych słów zostaje prosto wytłumaczone. Między dziewczynkami a starszymi koleżankami (no i, oczywiście, końmi) zaczyna się rodzić przyjaźń. Sigge to jeden z koni – najsłodszy, a jednocześnie najbardziej zwariowany – w którym prawie od pierwszego wejrzenia zakochuje się główna bohaterka, Elina. Jakie przygody spotkają ją i jej przyjaciół? Tego dowiecie się, kiedy sięgniecie po tę książkę :) Kolejna książka o koniach? Ile można?! Czy to aby nie przesada? I tak, i nie. Tak, jest to kolejna pozycja na rynku, w której tematem głównym są konie. Ale konie w niej pokazane są jako prawdziwe, czujące istoty, a nie latające zabawki o wielkich oczach. Zajęcia w stadninie to przede wszystkim obowiązki związane z opieką nad koniem, a nie jedynie przyjemność jeżdżenia. Dlatego gdybym ja…

„Reksio. Encyklopedia” – Marcin Musielak
Książka / 6 kwietnia 2018

BASIA: Niesamowite, że dzieci mogą poznawać w przystępny sposób informacje, które dawno temu były wiedzą na poziomie studiów, potem w szkolnych podręcznikach wyższych klas średnich, a obecnie uczone są ich uczniowie w podstawówce – albo też rodzice i dzieci mają na tę wiedzę ochotę jeszcze wcześniej.

„Pierwsza sprawa” – Ulf Nilsson
Książka / 5 kwietnia 2018

PRZEMEK: Choć z twórczością Ulfa Nilssona nigdy wcześniej nie miałem styczności, to jednak „Pierwsza sprawa” – rozpoczynająca cykl z Komisarzem Gordonem – przykuła moją uwagę natychmiast. Powód był prosty – uwielbiam kryminały i powieści detektywistyczne, ale te napisane z myślą o młodych czytelnikach cenię szczególnie – wszak to na nich być może wychowają się przyszli fani Nesbø, Larssona, Mroza, Horsta, Puzyńskiej, czy kogokolwiek innego wstawicie w to miejsce ;) Jak sugeruje już sam tytuł książki, mamy do czynienia z pierwszą sprawą, jaką czeka naszego głównego bohatera – ropucha, pełnią egoo w lesie zaszczytne stanowisko komendanta posterunku a zarazem komisarza. Gordon na „dzień dobry” zaczyna swoją kryminalną robotę z wysokiego „C”: ktoś ukradł orzechy wiewórce. „Okej” – pomyślcie zapewne – „jeden orzech w tę czy we w tę, zdarza się”. Jasne – ale kiedy mowa o 204 orzechach to, cytując klasyka, „wiedz, że coś się dzieje”… „Pierwszą sprawę” przez ponad tydzień czytałem naszej trzyletniej Zosi na dobranoc – po rozdziale, czasami po dwa. Wciągnęła się w historię o skradzionych orzecha, zlodziejach, wiewiórce i żabie-komisarzu mocno. Rzekłbym nawet, że za mocno – zajarała się na tyle, że umiłowała sobie przedszkolną, pluszową żabę i nie odstępowała jej na krok. Raz nawet, za zgodą…

„Paluszkowa wyprawa” – Hervé Tullet
Książka / 22 marca 2018

BASIA: Kolejna interaktywna kartonowa książeczka dla dzieci, autorstwa Hervé Tulleta. Niezwykle prosta, a jednocześnie niepowtarzalna. Tym razem Paluszki wędrują po świecie! Najpierw lecą samolotem, lądują w Paryżu, gdzie robią sobie zdjęcie przy wieży Eiffla. Następnie wybierają się na narty, poszusować po stokach. Potem zanurzają się łodzią po podwodną przygodę. Gdzie jeszcze wybierają się paluszkowe Robaczki? Jeśli jesteście ciekawi – sprawdźcie sami.

„Wróżka z Gwiezdnego Pyłu” – Lena Wolska
Książka / 21 marca 2018

PRZEMEK: Choć tytuł wydaje się bardzo tajemniczy, a zarazem na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie powieści fantastycznej, to – paradoksalnie – bardzo dużo w niej realizmu. Ba, to opowieść o życiu, jakiego doświadczamy (czy raczej: powinniśmy doświadczać) na co dzień. Ale po kolei…