„Od koła do Formuły 1. Historia motoryzacji” – Michał Gąsiorowski
Książka / 30 czerwca 2017

PRZEMEK: Ponieważ nigdy nie byłem fanem motoryzacji poza wyścigami Formuły 1 (a okresowo także Moto GP i Porsche Super Cup), postanowiłem w pewnym sensie nadrobić podstawy podstaw, sięgając po recenzowany dziś tytuł. Zwłaszcza, że jego autorem jest Michał Gąsiorowski, znany mi ze studia F1 komentator, a zarazem uznany dziennikarz radiowej Trójki.

„Mały miliarder” – David Walliams
Książka , Polecane / 21 czerwca 2017

PRZEMEK: Siadając do lektury tej książki miałem w głowie mnóstwo pytań. To mój pierwszy patronat medialny książki dla młodszych czytelników – czy ja aż tak znam się na literaturze dziecięcej, by ją promować? Po drugie – nie czytałem jak dotąd poprzednich powieści Davida Walliamsa. A jeśli okaże się, że „nie kumam czaczy”? Że ten autor (a raczej jego styl pisania) mi „nie leży”? Pogrążyłem się w lekturze i nagle wszystkie te pytania i wątpliwości straciły sens…

„Silver: Druga księga snów” – Kerstin Gier
Książka / 2 maja 2017

AGNIESZKA: Po przeczytaniu pierwszej części Silver nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po drugą. Trochę to jednak trwało, bo czekały też na mnie inne książki, no i zawsze znajdzie się dużo do roboty, kiedy chce się czytać, ale na szczęście znalazłam w końcu i na tę książkę czas ;)

„Operacja Reklamówka” – Jørn Lier Horst, Hans Jørgen Sandnes
Książka / 28 kwietnia 2017

PRZEMEK: No i doczekałem się ósmego – a zarazem szczęśliwie nie ostatniego – tomu o Biurze Detektywistycznym nr 2! Ja wiem, że to książka dla dzieci, że pod nie budowana jest nie tylko fabuła, ale i cudowna warstwa graficzna (Ach, ta kreska Sandnesa!), ale nie przeszkodziło mi to w tym, bym i ja zatem jarał się jak dziecko ;)

„Modlitwy małego chrześcijanina” – Elena Pasquali
Książka / 17 kwietnia 2017

BASIA: Nauczenie małego dziecka, jak się modlić, jest i proste, i trudne jednocześnie. Proste – ponieważ dzieci chłoną wszystko jak gąbka i uwielbiają naśladować wszystkich we wszystkim, choć czasem ma to niepożądane skutki. Jednocześnie trudne – bo dla dzieci wszystko jest zabawą i lubią być w ciągłym ruchu, więc nauczenie ich modlenia się w tradycyjnym znaczeniu tego słowa może znacznie odbiegać od społecznie akceptowanych norm i naszego dorosłego wyobrażenia, bo dzieci także do modlitwy dodają coś od siebie, przy okazji ruszając się cały czas.